RAPORT:

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Mateusz Kosiński: Ani kroku wstecz w sprawie Turowa!

Mateusz Kosiński o kopalni Turów (fot. Gabriel Kuchta/Getty Images)
Mateusz Kosiński o kopalni Turów (fot. Gabriel Kuchta/Getty Images)

Sprawa Turowa elektryzuje społeczeństwo – to dobrze, nie jest to bowiem tylko kwestia incydentalna. Gdybyśmy przyjęli decyzję TSUE, stworzyłoby to paradoks, który mógłby doprowadzić do rozłożenia w najbliższych latach polską energetykę na łopatki. Na to zgody być nie może, polski rząd musi przyjąć twardą strategię – brak zgody na krok wstecz.

„Kopalnie nie podzielą losu stoczni”. Szef Solidarności ostro ws. Turowa [WIDEO]

– Nie będziemy się o nic prosić, nie pozwolimy na podporządkowanie polskiej gospodarki obcej jurysdykcji – to słowa przewodniczącego NSZZ...

zobacz więcej

Szersza perspektywa


Na problem Kopalni Turów trzeba spojrzeć z szerszej perspektywy – wprowadzenie Zielonego Ładu jest jedną z największych osi sporu pomiędzy elitami Unii Europejskiej a znaczną częścią polskiej strony społecznej. Solidarność od samego początku podkreśla, że najważniejszym przymiotnikiem, który powinien określać to, jak powinna wyglądać nadchodząca transformacja energetyczna, jest słowo „sprawiedliwa”.

Podstawą tej sprawiedliwości powinno być systematyczne przygotowanie regionów, które na tej transformacji stracą. Pochopne zamykanie polskich kopalni i elektrowni, które często są największymi zakładami pracy w danych powiatach, może skończyć się podobną katastrofą społeczną, jaką było zamykanie dużych zakładów pracy w latach 90.

Warto przypomnieć, że doprowadziło ono do pauperyzacji licznych miast i regionów, bo duże zakłady nie tylko dają zatrudnienie dużej części społeczeństwa, ale stają się mecenatem lokalnego sportu, kultury, nie mówiąc już o tym, że płynące z ich strony podatki stanowią lwią część samorządowych budżetów. Transformacja energetyczna będzie również kosztować, a koszty te poniosą społeczeństwa, obywatele, nie może się to stać w sposób nagły.

TSUE. Padło pytanie do opozycji, „co możemy dla was zrobić?”. To jest odpowiedź

Gdy dwa tygodnie temu Koalicja Obywatelska postawiła Unię Europejską w głupiej sytuacji, hamując jej Fundusz Odbudowy, mało kto przypuszczał, że...

zobacz więcej

Dlatego polska strona społeczna apelowała o rozłożenie w czasie transformacji energetycznej, która jest tak naprawdę potężną inżynierią społeczną na żywym organizmie. Co ciekawe, unijne elity początkowo zgodziły się na porozumienia, które mówiły o terminie transformacji obliczonym na koniec wieku, później data ta była skracana do lat 2070, 2060, 2050, czy nawet ostatnio do roku 2035.

Czy pośpiech może wynikać z tego, że postęp technologiczny w tematyce energetyki jest tak szybki, że za kilka lat może okazać się, że energia pozyskiwana z węgla jest w pełni zielona? I przede wszystkim, jak można ustalenia związane z transformacją traktować poważnie, jeśli z roku na rok na mocy decyzji TSUE mogą być wygaszane kolejne kopalnie, elektrownie czy huty?

Kwestia suwerenności


Co jasne, negatywnie decyzję TSUE oceniła Solidarność, dla której suwerenność Polski, a w tym przypadku możemy mówić o jej łamaniu, od zawsze była kwestią priorytetową. Na wczorajszej konferencji prasowej na symboliczne porwanie decyzji TSUE zdecydował się Piotr Duda, przewodniczący Solidarności.

„Solidarność, czyli my, mamy te postanowienie - tu, czyli na ziemi. Nie respektujemy tego” – zaznaczył. – Solidarność walczyła o to, aby faktycznie żyć w wolnym i demokratycznym kraju, daliśmy wolnośc Europie, robiliśmy wszysko, by odejść od jurysdykcji Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich, a dzisaj robią wszystko, by nas włożyć w łapska Związku Socjalistycznych Republik Niemieckich – dodał.

Czytaj także: Sasin: Nie ma mowy, żeby wyłączyć Turów

Fogiel: Mamy wypracowaną umowę ramową z Czechami ws. kopalni Turów

Mamy wypracowaną umowę ramową, która ma być bazą do dalszego porozumienia dotyczącego kopalni w Turowie – powiedział wicerzecznik Prawa i...

zobacz więcej

Ostrych słów nie szczędził również Wojciech Ilnicki, przewodniczący Solidarości w KBW Turów. - Europejski Trybunał Niesprawiedliwości dokonał rzeczy strasznej, wyrok skazał ludzi na śmierć, na biedę, Polskę na ubóstwo energetyczne, na utratę suwerenności energetycznej.

Ten wyrok jest zakłamany; pokazuje, że nie ma żadnego Zielonego Ładu. Co to za Zielony Ład, jeśli za chwilkę komuś nie spodoba się kopalnia Bełchatów, Huta Częstochowa itd. Uważamy, że tego wyroku nie należy uznawać, sprawę trzeba jednoznacznie rozwiązać. Przypominam, że podpisaliśmy się pod protokołami z rządaniami czeskimi, niemieckimi, a za chwilę nikt tych protokołów nie uznaje. Co to za praworządność? To tak naprawdę testowanie suwerenności naszego kraju. My się na to nie zgadzamy – usłyszeliśmy.

Związkowcy zapowiedzieli na 9 czerwca w Warszawie dużą manifestację pracowników górnictwa i energetyki. Wezmą w niej oczywiście udział również pracownicy z Turowa. Na pewno jednym z etapów manifestacji będzie delegatura jednej z instytucji Unii Europejskiej. Oby wściekłość polskich pracowników została usłyszana aż w Brukseli.

Czytaj także: Premier Morawiecki po szczycie UE mówi o Turowie: Polubownie załatwimy ten spór [WIDEO]

 

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej