RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Polski misjonarz pomaga Kameruńczykom

O. Alojzy Chrószcz, polski misjonarz pracujący w Kamerunie, pomaga w miejscowościach położonych nawet do 200 km od swojego domu. Teraz jest zaangażowany w budowę studni i szkoły dla dzieci z lokalnych wiosek.

Wielki Tydzień w Kamerunie. Młodzi przygotowują się do Wielkanocy

Kameruńczycy przygotowują się do Wielkanocy poprzez uczestnictwo w nabożeństwach wielkopostnych. „Pozdrawiam serdecznie z Figuil” – przekazał...

zobacz więcej

We wtorek oblat odwiedził chorych „za dwoma rzekami” od miasta Figuil w Kamerunie, ponieważ dojazd do dalszych terenów jest jeszcze możliwy. Jak napisał, „niedługo po deszczach rzeki się napełnią”.

Duchowny pobłogosławił też mieszkańcom, aby ich plony były obfite. Jak przekazał, podczas mszy świętej poświęcił nasiona na zasiew.

Podał też, że mieszkańcy jednej z okolicznych wiosek kończą właśnie budowę studni.

– Chodzi o to, żeby ludzie pracowali. Nie można robić tak, że się daje – przyszedł biały, ma pieniądze i rozdaje. Nie ma w ogóle z tego korzyści – ocenił o. Chrószcz w rozmowie z portalem tvp.info.

Przekazał, że to głównie polska fundacja z siedzibą w Warszawie pomaga finansować materiały potrzebne do budowy. Dodał też, że w jednej z wiosek trwa budowa szkoły. – Państwo nie zawsze ma pieniądze na budowę szkoły – powiedział.

Niektóre placówki w Kamerunie powstają m.in. dzięki zaangażowaniu misji oblatów, sióstr służebniczek. Jak opowiadał o. Chrószcz, jeśli powstanie budynek, państwo może wysłać i opłacić tam nauczycieli. W niektórych szkołach tworzone są dwie, trzy klasy.

Zobacz także: Polski misjonarz o życiu w Kamerunie


Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej