RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Holenderski „Rambo”. Spacerował po wiosce z automatem w ręku

Poszukiwanie artefaktów wojennych i broni jest w Luksemburgu zabronione (fot. Niels Wenstedt/BSR Agency/Getty Images, zdjęcie ilustracyjne)
Poszukiwanie artefaktów wojennych i broni jest w Luksemburgu zabronione (fot. Niels Wenstedt/BSR Agency/Getty Images, zdjęcie ilustracyjne)

Policja zatrzymała obywatela Niderlandów, który przechadzał się po luksemburskiej wiosce Nothum z karabinem maszynowym w jednej ręce i wykrywaczem metalu w drugiej.

Co robić, aby cieszyć się długim życiem? 111-latek zdradził sekret swojej diety

Najstarszy mieszkaniec Australii, 111-letni Dexter Kruger na długowieczność poleca... kurze móżdżki. Jak wyjaśnił w wywiadzie dla portalu stacji...

zobacz więcej

Niecodzienny widok zakłócił spokój mieszkańców wsi Nothum w północno-zachodnim Luksemburgu. Jak podaje niemiecki dziennik „Tageblatt” , w sobotnie popołudnie zauważyli oni mężczyznę, który chodził po okolicy z karabinem maszynowym i wykrywaczem metalu. 

 Zaniepokojeni uzbrojonym przybyszem wezwali funkcjonariuszy policji, którzy zatrzymali zaskoczonego mężczyznę. Okazało się, że to poszukiwacz skarbów z Holandii, który tłumaczył, że karabin znalazł tego dnia dzięki wykrywaczowi metalu.

Sensacja w wiosce


Nie będąc świadomym sensacji, jaką wywołał w niewielkiej miejscowości, żądny dalszych zdobyczy, nadal przeczesywał okolicę, trzymając karabin maszynowy w jednej ręce, a wykrywacz metalu w drugiej.

Stracił znalezisko


Jak informuje gazeta, badania wykazały, że karabin pochodzi z okresu II wojny światowej. W okolicy Nothum dochodziło do walk w grudniu 1944 r.

„Tageblatt” przypomina, że wydobywanie materiałów wojennych jest w Luksemburgu zabronione od 1966 r. Zawiedziony Holender musiał oddać znalezisko, pozwolono mu jednak zachować wykrywacz metalu. 

Zobacz także: Zagrał za pół funta, może zgarnąć blisko 13 tysięcy     

źródło:

Zobacz więcej