RAPORT

DEBATA W PARLAMENCIE EUROPEJSKIM PO WYROKU TK

Trwa „pełzająca aneksja” wschodniej Ukrainy. Kreml stosuje taktykę faktów dokonanych

Kreml planuje integrację z Rosją terenów ukraińskiego państwa, kontrolowanych przez separatystów – pisze autor (fot. Pierre Crom/Getty Images)
Kreml planuje integrację z Rosją terenów ukraińskiego państwa, kontrolowanych przez separatystów – pisze autor (fot. Pierre Crom/Getty Images)

Sprzeciw Zachodu wobec wspierania przez Rosję separatystów kontrolujących wschodnie tereny Ukrainy, na niewiele się zdaje. Kreml metodą faktów dokonanych rusyfikuje Donbas, by stopniowo go wchłonąć. Rosyjski reżim chce w ten sposób pokazać społeczeństwu swoją mocarstwowość, a także w jeszcze większym stopniu naciskać na Kijów.

Wojna w Donbasie. Prezydent Ukrainy prosi USA, Wielką Brytanię i Kanadę o pomoc

Ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski w poniedziałkowym „Financial Times” wezwał do odnowienia porozumień mińskich, które mają przynieść pokój w...

zobacz więcej

Kreml planuje integrację z Rosją terenów ukraińskiego państwa, kontrolowanych przez prorosyjskich separatystów, do czego służy utrzymywanie tam stanu permanentnego konfliktu, jak i wydawanie ich mieszkańcom rosyjskich paszportów i organizowanie tam nielegalnych wyborów – to główne tezy, jak informuje agencja Bloomberg, dokumentu przygotowywanego przez unijną dyplomację.

Autorzy raportu proponują, by UE wspierała Ukrainę, m.in. w walce z cyberatakami i dezinformacją, zwiększała jej bezpieczeństwo energetyczne, a także pomagała jej w nieuznawaniu rosyjskich paszportów wydawanych na Krymie i w Donbasie. Rekomendują oni również rozważenie dopuszczenia tego kraju do udziału w części unijnych programów w dziedzinie bezpieczeństwa.

Rusyfikowanie Donbasu


O tym, jak mocno Kreml zaangażowany jest w rusyfikowanie terenów wschodniej Ukrainy, świadczą dane przedstawione przez stronę ukraińską, z których wynika, że rosyjskie paszporty wydano już około 600 tysiącom mieszkańców Donbasu. Wśród nich wiele osób zgodziło się na to z obawy przed prześladowaniami ze strony okupacyjnych władz, jak choćby groźbą utraty pracy.

Podobne metody Rosjanie stosują również na anektowanym Krymie. Niedawno dekretem Władimira Putina zakazano posiadania na nim ziemi osobom niemającym rosyjskiego obywatelstwa – co uderza w mieszkających tam Ukraińców i Tatarów.

Wicemarszałek sejmu z wizytą na Ukrainie. „Nie zostawimy was”

Nasza wizyta w Donbasie – w ramach Trójkąta Lubelskiego w wymiarze parlamentarnym - miała olbrzymie znaczenie dla ukraińskich polityków, ludności i...

zobacz więcej

Rosja nie tylko wywołała walki na wschodniej Ukrainie i nadal wspiera, pomimo sprzeciwów Zachodu, prorosyjskich separatystów, ale także rozgrywa tym konfliktem, nie chcąc zrealizować porozumień mińskich i wciąż grożąc władzom w Kijowie atakiem militarnym.

Sygnał dla Kijowa, sygnał dla Zachodu


To właśnie szachowanie Ukrainy było głównym celem niedawnego rozlokowania przez Rosję wokół granic z tym państwem i na Krymie ponad 100 tysięcy żołnierzy, z których tylko część otrzymała rozkaz powrotu do koszar. W tym samym czasie Moskwa rozbudowuje swoje siły na Morzu Czarnym i dąży do zdominowania tego akwenu.

Jak zwraca uwagę w portalu Defence24 dr Paweł Kost, członek Rady Ekspertów Centrum Badań nad Armią, Konwersją i Rozbrojeniem w Kijowie, działania te obliczone były również na wpłynięcie na nową administrację w Waszyngtonie, a także Francję i Niemcy.

Chodziło, jego zdaniem, o podniesienie stawki wobec ewentualności dalszego egzekwowania sankcji w stosunku do gazociągu Nord Stream 2 (NS2), podkreślenie dominacji rosyjskiej na Morzu Czarnym i niechęci do obecności NATO na tym akwenie, sprzeciw wobec ewentualności przyznania Ukrainie Planu dla Członkostwa w NATO (MAP), a także sprzeciw wobec podważania przynależności Krymu do Rosji.

Donbas przy linii frontu. „Dzieci mają silne lęki po ostrzałach”

Do dzieci z regionu przy linii frontu w Donbasie wciąż powraca poczucie strachu, jaki odczuwały podczas ostrzałów, ciągle pamiętają dni spędzone w...

zobacz więcej

Była to też próba nakłonienia Paryża i Berlina do wywarcia presji na Kijów w kwestii Donbasu, w celu akceptacji rosyjskiej wersji porozumień mińskich, których celem jest zorganizowanie tam wyborów, zanim Ukraina przejmie kontrolę nad tym terenem i granicą z Rosją.

Kremlowi chodzi również o nieustanne nękanie Zachodu ryzykiem agresji w pełnej skali wobec Ukrainy, co ma na celu m.in. ciągłe badanie reakcji państw NATO oraz rozmycie rzeczywistych wyżej wymienionych celów.

Masowe tortury w Donbasie


Dominacja Moskwy nad terenami wschodniej Ukrainy wiąże się także z falą prześladować ukraińskich cywilów w Donbasie, czego dopuszczają się separatyści i Rosjanie.

W ponad 60-stronicowym dokumencie zatytułowanych „Izolacja. Głosy z piwnicy”, przygotowanym na zlecenie europoseł PiS Anny Fotygi, autorstwa przebywającej na stałe na Ukrainie Moniki Andruszewskiej i ukraińskiego prawnika Witalija Chekało, zawarto liczne relacje jeńców, którzy opowiadają o brutalnych torturach tam stosowanych i wymuszaniu zeznań.

Rozejm w Donbasie już tylko na papierze. Rosja aktywowała „odmrażanie” konfliktu

Zamrożenie przez Rosję konfliktu na wschodniej Ukrainie nigdy nie miało na celu doprowadzenie do jego stopniowego uregulowania. Kreml dąży bowiem...

zobacz więcej

Te świadectwa dotyczące nieludzkiego traktowania jeńców stanowią kolejny dowód na łamanie praw człowieka przez Rosję i separatystów. Są też kolejnym elementem rusyfikowania tych terenów i zmuszania jego mieszkańców do posłuszeństwa.

Kreml broni swoich


Rosja wspiera również polityków na Ukrainie, którzy dążą do zmiany paradygmatu tamtejszej polityki ponownie na prorosyjską. Jednym z nich jest lider partii Opozycyjna Platforma – Za Życie Wiktor Medwedczuk, który wraz z innym deputowanym Tarasem Kozakiem, zostali umieszczeni przez sąd w areszcie domowym, po tym, jak zostali oskarżeni o zdradę stanu i próbę kradzieży surowców na Krymie.

Śledczy oskarżają ich o wejście w zmowę z urzędnikiem rządu rosyjskiego w celu wydobywania kopalin z szelfu Morza Czarnego w morskiej strefie ekonomicznej Ukrainy, która jest obecnie okupowana przez Rosję.

Medwedczuk jest również podejrzany o przekazywanie służbom rosyjskim informacji zawierających tajemnicę państwową i prowadzenie działalności wywrotowej przeciw Ukrainie.

„Kreml otwiera puszkę Pandory”. Były minister obrony RP o sytuacji w Donbasie

„Kreml otwiera »puszkę Pandory«, w której Europa trzymała dotąd nacjonalne emocje i spory terytorialne” – ocenia prof. Romuald Szeremietiew....

zobacz więcej

Decyzję ukraińskiego wymiaru sprawiedliwości skrytykował Władimir Putin, który ma z Medwedczukiem od wielu lat bliskie związki i jest ojcem chrzestnym jego dziecka. Rosyjski prezydent ocenił, że oskarżenia te są „czystką przestrzeni politycznej” na Ukrainie, których celem jest uniemożliwienie działania w tym kraju sił, opowiadających się za pokojowym rozwiązaniem konfliktu na wschodzie kraju i utrzymywaniem dobrych relacji z Rosją. Zaznaczył przy tym, że jego kraj odpowie na te działania.

„Nasi chłopcy” z Ługańska i Doniecka


Reżim w Moskwie blisko współpracuje również z „politykami” z Ługańska i Doniecka, których rządząca partia Jedna Rosja zaprosiła właśnie na swoje listy wyborcze. Niedawno porozumienie w tej sprawie podpisała ze Związkiem Ochotników Donbasu. W efekcie znajdzie się na niej miejsce dla byłego szefa samozwańczych władz nieuznawanej Donieckiej Republiki Ludowej Aleksandra Borodaja. Jak donoszą media, ma on startować w obwodzie rostowskim, który graniczy z Ukrainą.

Jedną z przyczyn wydania paszportów rosyjskich dla mieszkańców Donbasu jest zmobilizowanie ich do głosowania właśnie na Jedną Rosję, której poparcie, podobnie jak prezydenta, od dłuższego czasu słabnie.

I to właśnie zbliżające się wybory parlamentarne w Rosji, przewidziane na wrzesień, są jedną z przyczyn agresywnych poczynań Kremla zarówno w polityce zagranicznej, jak i wewnętrznej. Brak zdecydowanej reakcji Zachodu powoduje, że rosyjski reżim zyskuje na sile i poparciu społecznym.

Petar Petrović

Autor jest dziennikarzem Polskiego Radia

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej