RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Nie żyje dziennikarz Rafał Poniatowski. Miał 48 lat

Rafał Poniatowski od kilku lat zmagał się z ciężką chorobą (fot. Shutterstock)
Rafał Poniatowski od kilku lat zmagał się z ciężką chorobą (fot. Shutterstock)

W wieku 48 lat zmarł dziennikarz TVN24 Rafał Poniatowski. Od lat zmagał się z chorobą nowotworową. Informację o śmierci dziennikarza potwierdził portal stacji.

Nie żyje słynny porucznik Borewicz z „07 zgłoś się”. Bronisław Cieślak miał 77 lat

Nie żyje Bronisław Cieślak – podaje portal tvn24.pl. Aktor znany był m.in. z głównej roli porucznika Borewicza w serialu Telewizji Polskiej „07...

zobacz więcej

Rafał Poniatowski z wykształcenia był muzykiem: skończył Akademię Muzyczną im. Grażyny i Kiejstuta Bacewiczów w Łodzi. Muzyka była jego pasją, ale zawodowo zajął się dziennikarstwem – przypomina portal RMF24.pl.

Przez ponad 4 lata, od października 1995 do listopada 1999 roku, pracował w RMF FM. W kwietniu 2001 roku rozpoczął współpracę z Telewizją Puls, skąd po roku przeniósł się do TVN24. Reporterem tej stacji był przez niemal 20 lat.

Walka z nowotworem


Dziennikarz od kilku lat toczył batalię z nowotworem: zdiagnozowano u niego czerniaka. „Badania wykazały, że rak się rozsiał i przerzuty pojawiły się na wielu organach. Lekarze dawali mu kilka tygodni życia. Kiedy i jego opuściła nadzieja, przyjaciele polecili mu terapię metodą Simontona (...). Zdecydował się z niej skorzystać. Po jakimś czasie dziennikarz doszedł do wniosku, że terapia w połączeniu z leczeniem onkologicznym przynosi rezultaty, bo guzki zaczęły znikać” – informował w listopadzie 2018 roku serwis programu „Dzień Doby TVN”. Terapia metodą Simontona to – jak wyjaśnia portal poradnikzdrowie.pl – rodzaj psychoterapii skierowanej do chorych na nowotwory i ich bliskich. „Celem terapii metodą Simontona jest poprawa jakości życia tych osób i wyrwanie ich ze stanu beznadziei. Terapia pomaga chorym między innymi w procesie leczenia, często wpływając na jego efektywność” – wskazano. Połączenie leczenia onkologicznego i terapii metodą Simontona spowodowało, że rozwój nowotworu udało się na pewien czas zatrzymać. Choroba jednak powróciła.

Z własnego doświadczenia wiem, że dla chorego onkologicznie każdy dzień jest zwycięstwem, uśmiechem Niebios, kolejną szansą na coś dobrego. Jeżeli te dni się wyczerpią – odejdziemy. Ale to nie świadczy o przegranej. W końcu każdego z nas to prędzej czy później czeka, czy to oznacza, że przegrywamy walkę z życiem? No przecież nie...” – pisał po śmierci muzyka Romualda Lipki z Budki Suflera – przypomina RMF FM.

źródło:
Zobacz więcej