RAPORT:

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Platforma nie mogła sprawić lepszego prezentu Kaczyńskiemu. PiS i PO odkryli karty

W którym miejscu są dziś obydwa ugrupowania? (fot. TT; Prawo i Sprawiedliwość/Getty Images)
W którym miejscu są dziś obydwa ugrupowania? (fot. TT; Prawo i Sprawiedliwość/Getty Images)

Kiedy premier Mateusz Morawiecki prezentował konkretne pomysły i rozwiązania problemów, Rafał Trzaskowski przyznawał, że jego partia dopiero zamierza rozmawiać, w jaki sposób będą podejmować decyzje. Porządki w PO zaczęli od czystek w szeregach i krwawej walki o władzę w swojej organizacji. A jeszcze kilka tygodni temu szukali „sprawiedliwych”, by przejąć władzę w kraju. Zatem, w którym miejscu są dziś obydwa ugrupowania?

12 gwiazdek. Lempart już wie, co wstawić w miejsce siedmiu z nich

Marta Lempart odkrywa swoją prawdziwą rolę w grze. Miała się za siłę sprawczą, rewolucjonistkę zmieniającą jeśli nie świat, to kraj nad Wisłą, a...

zobacz więcej

Platforma Obywatelska nie mogła sprawić większego prezentu Prawu i Sprawiedliwości. I to tuż przed chyba najważniejszym dniem dla Zjednoczonej Prawicy po ostatnich wyborach. PO odkryła swoje pozycje i pokazała, dokąd dotarła wraz z totalną opozycją. Jeśli porównać sytuację na okrętach walczących ze sobą ugrupowań, Zjednoczona Prawica, mimo burz, wysokich fal i niepokojów na pokładzie, czasem z trudem, ale jakoś utrzymuje kurs, wpływając powoli na względnie spokojne wody.

O tych planach nie wolno zapomnieć


Program „Polski Ład” pokazuje, w którym miejscu jest teraz PiS. O ile opozycja, głównie ta bardziej konstruktywna, pokazywała dotąd realne problemy, często trafnie diagnozując luki w działaniach rządu, o tyle Zjednoczona Prawica pokazała właśnie sposoby, jak te problemy rozwiązać. Pięć podstawowych filarów „Polskiego Ładu” eksponuje: służbę zdrowia, system podatkowy, inwestycje powiązane z rynkiem pracy, budowę mieszkań w powiązaniu m.in. z przyrostem naturalnym czy wreszcie zmiany w systemie emerytalnym. Niektóre z nich, jak ciągle dotąd kulejąca kwota wolna do podatku, ma skoczyć, jak zapewniał premier Morawieckie, od razu na poziom europejski. Po wystąpieniu prezesa Jarosława Kaczyńskiego i premiera w wielu domach już zaczęło się obliczanie zysków powiązanych z zapowiadanym obniżeniem podatków, kupnem własnego mieszkania czy nawet budowy domku. Na razie to tylko nadzieja, ale jej kształty zaczynają być realne. Jest ona przy tym na tyle rozniecona, że Zjednoczona Prawica nie może zapomnieć o swoich planach.

Inaczej podzieli los Platformy, która sama sobie na niego zasłużyła. Blisko dwa lata temu Grzegorz Schetyna zaproponował Polakom, w bardzo agresywnym i konfrontacyjnym tonie, swój program zwany „sześciopakiem”.

Powtórka z historii. Jak oddać kraj bez jednego wystrzału

Ponad 80 lat temu Austria i Czechosłowacja wpadły w ręce Hitlera bez jednego wystrzału. – To było proste – śmiał się już w norymberskim więzieniu...

zobacz więcej

Zapału wystarczyło na przemowę


Wówczas Platforma koncentrowała się na faworyzowaniu samorządów, uproszczeniu rozpisywania referendów, związkach partnerskich, zmniejszeniach składek ZUS, premii za aktywność i wreszcie służbie zdrowia. Wszystko opierało się na zarysie, hasłach. Może dlatego zapału wystarczyło na wygłoszenie przemowy lidera PO, bo wkrótce potem sam Schetyna nie potrafił wymienić nawet podstawowych założeń swojego planu.

Jesienią zeszłego roku z kolejnym pomysłem wyszedł Rafał Trzaskowski, ogłaszając projekt Ruch Wspólna Polska. Jego pomysły ograniczały się do zgranych haseł, by „uzdrowić” służbę zdrowia odbierając pieniądze TVP czy założyć związek zawodowy „Nowa Solidarność”, jako zarzewie buntu wobec „reżimowego” rządu.

Walka na okręcie


Co zatem z okrętem pod banderą Platformy Obywatelskiej? Tam oficerowie postanowili stoczyć ze sobą walkę na noże. Kapitan jeszcze kurczowo trzyma się steru, ale jego rozkazy już nie wskazują kursu, tylko wewnętrznych wrogów, których stara się wyrzucić za burtę.

Inna sprawa, że przy burcie widać już szalupy z uciekinierami gotowymi do opuszczenia pokładu Platformy. Wielu z nich psioczy na kapitana, choć niemal każdy robił dziury w okręcie i pewnie będzie je robił, gdy dostanie się na nową jednostkę.

Jednak na mostku kapitańskim, mimo buntu, wciąż pozostaje nadzieja. Wielu buntowników upatruje jej w ewentualnym nowym kapitanie, Rafale Trzaskowskim. Ten w prawdzie nie ukrywa, że nieopodal przygotowuje do rejsu swój własny wygodny jacht, ale jeszcze nie pozbawia się szansy przejęcia sterów na okręcie.

Zmienić klęskę w „sukces”. Trzaskowski umie to zrobić

Jak zmienić kompromitującą porażkę w tzw. sukces lub przebiegły plan? Taki, co to niby staje się przejrzysty dla wszystkich dopiero po pewnym...

zobacz więcej

Trzaskowski w przeddzień prezentacji „Polskiego Ładu” mówił: - Będziemy dyskutowali, jak będziemy podejmować decyzje w najbliższych tygodniach i miesiącach.

To oznacza również, w jakim gronie i pod czyim dowództwem będą je podejmowali. Jeśli prezydent Warszawy nie dostanie w swoje ręce sterów, zawsze może przesiąść się do mniejszej, ale nowszej jednostki. Plan jest prosty. Za chwilę, jeżeli Budka utrzyma się przy władzy, Trzaskowski z uśmiechem od ściany do ściany będzie promował swój własny ruch, krytykując i docinając rodzimej partii. Okaże się nagle, że nie ma on nic wspólnego z całym balastem, który ściąga Platformę coraz bliżej dna. Będzie to zupełnie „nowa twarz” i nadzieja opozycji na walkę z „reżimem”.

Trzaskowski wszystkie błędy chce zostawić za sobą i właśnie dlatego potrzebuje nowego młodzieżowego elektoratu, w który tak „uważnie się wsłuchuje”. Młodzież, zaczynająca się dopiero interesować polityką, może przyjąć go takim, jakim się przedstawia, nie wchodząc w szczegóły jego poprzednich wcieleń.

Natomiast ciężko mu będzie znaleźć zrozumienie u starszych działaczy, którzy nie bardzo nawet pamiętają, jak się nazywa ruch Trzaskowskiego. Ostatnio na pytanie o tę nazwę, były prezydent RP, Aleksander Kwaśniewski wypalił: - Solidarna Polska…, a nie to co innego.

Hejt kontrolowany, czyli jak Hołownia bronił syna Szydło

Syn Beaty Szydło nie umknie czujności redakcji postępowych mediów. Każde z nich może uznać i uznaje, że ich ofiara nie złamała prawa, nawet...

zobacz więcej

Dlatego prezydent Warszawy wymyślił kolejne logo i kolejny projekt. #Campus Polska Przyszłości. Dzięki niemu odkurzy swój jesienny pomysł, tj. Ruch Wspólna Polska, o którym już chyba sam zdążył zapomnieć.

Tymczasem jednak Platforma i trzymający się jej totalni koalicjanci mają niewiele lub zgoła nic do zaproponowania. Nic dziwnego, że ich podstawowym działaniem jest utrudnianie rejsu Zjednoczonej Prawicy, czego potwierdzeniem jest internetowa kampania pod hasłem „Nieład PiS”.

Rafał Trzaskowski jako jeden z podstawowych punktów swojego ruchu wymienił „język, który pozwoli łączyć, a nie dzielić. Nie dodał tylko, że ma on łączyć, ale przeciwko tym, którzy wybiorą inną drogę.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej