RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Rosyjska lista „nieprzyjaznych państw”. Czeskie MSZ: kolejny krok w kierunku eskalacji stosunków

Czeski minister spraw zagranicznych Jakub Kulhánek  (fot. PAP/EPA/MARTIN DIVISEK)
Czeski minister spraw zagranicznych Jakub Kulhánek (fot. PAP/EPA/MARTIN DIVISEK)

Republika Czeska uważa, że umieszczenie jej przez Rosję na liście wrogich państw jest kolejnym krokiem w kierunku eskalacji stosunków nie tylko z Czechami, ale także z Unią Europejską i jej sojusznikami – oświadczyło w piątek ministerstwo spraw zagranicznych w Pradze.

Ambasador USA w Rosji: Dobrowolnie kraju nie opuszczę

Amerykański ambasador nie zamierza dobrowolnie opuszczać Rosji – podał rosyjski portal informacyjny Rambler. John Sullivan zapowiedział, że...

zobacz więcej

Rosyjski rząd zatwierdził listę wrogich krajów, umieszczając na niej tylko Republikę Czeską i Stany Zjednoczone. Jednocześnie Moskwa ustanowiła maksymalną liczbę osób, które w Rosji mogą pracować dla tych krajów. W przypadku Czech chodzi o 19 osób. W przypadku USA – nikt z Rosjan nie może pracować dla tamtejszych amerykańskich placówek.

Według resortu spraw zagranicznych zastosowana przez Rosję procedura jest całkowicie sprzeczna z Konwencją wiedeńską o stosunkach dyplomatycznych, w szczególności z zasadą obowiązku umożliwienia właściwego funkcjonowania misji dyplomatycznych oraz z zasadą niedyskryminacji między krajami.

Żałujemy, że Rosja wybiera drogę konfrontacji na własną szkodę, ponieważ takie postępowanie będzie miało pośredni wpływ na rozwój kontaktów międzyludzkich, na turystykę lub rozwój stosunków handlowych” – napisało MSZ.

Zobacz także: Czechy rozważają dalsze kroki wobec Rosji


Czeska dyplomacja dodała, że podjęta wcześniej przez władze Republiki Czeskiej decyzja o ustaleniu maksymalnej liczby pracowników dyplomatycznych w misjach w Pradze i w Moskwie była w pełnej zgodności z prawem międzynarodowym.

„Szerzenie dezinformacji”. Praga odpiera ataki Moskwy w sprawie Vrbietic

Czeskie ministerstwo obrony zaprzeczyło, że w składach amunicji, które wybuchły w 2014 roku, przechowywano materiały zakazane na mocy umów...

zobacz więcej

Trwający aktualnie konflikt dyplomatyczny między Czechami a Rosją rozpoczął się 17 kwietnia, gdy władze w Pradze poinformowały, że są uzasadnione podejrzenia, iż za wybuchem w składzie amunicji w Vrběticach na Morawach mogą stać rosyjscy agencji GRU.

Czechy i Rosja wydaliły wzajemnie swoich dyplomatów, a decyzją rządu rosyjska firma Rosatom ma nie uczestniczyć w przetargu na rozbudowę elektrowni atomowej w Dukovanach.

Zdaniem wicepremiera, ministra spraw wewnętrznych Jana Hamaczka decyzja Rosji potwierdziła, że Czechy zareagowały prawidłowo w sprawie Vrbětic. „Czeska reakcja, która zdecydowała o rozbiciu rezydentur GRU i SWR na naszym terenie, uderzyła w Rosję tak mocno, że uznała za konieczne wpisanie nas na listę wrogich krajów razem z USA. Jestem dumny, że mogłem uczestniczyć w przygotowaniu i wprowadzeniu w życie tej czeskiej odpowiedzi” – stwierdził Hamaczek.

Zdaniem rzecznika prezydenta Milosza Zemana – Jrziego Ovczaczka głowa państwa ma zareagować na postępowanie Rosji w rozmowie dla jednej ze stacji radiowych w niedzielę.

Zobacz także: Czeski senat apeluje ws. Rosji do rządu


źródło:

Zobacz więcej