RAPORT

Wojna na Ukrainie

Niepokojące przecieki z Białorusi. Romaszewska-Guzy apeluje o stanowczą reakcję

Przewodnicząca Związku Polaków na Białorusi Andżelika Borys (fot. arch. PAP/Paweł Supernak)
Przewodnicząca Związku Polaków na Białorusi Andżelika Borys (fot. arch. PAP/Paweł Supernak)

Nieoficjalne doniesienia wskazują, że prokuratura na Białorusi przedłużyła o 5 miesięcy areszt tymczasowy dla Andżeliki Borys, prezes Związku Polaków na Białorusi. Podobne konsekwencje mogą dotyczyć również pozostałych zatrzymanych Polaków. – Powinno się wprowadzić szerokie sankcje wobec osób, które dopuszczają się represji. To są konkretni urzędnicy, sędziowie, prokuratorzy i śledczy – mówi w rozmowie z portalem tvp.info Agnieszka Romaszewska-Guzy, dyrektor TV Biełsat. – Namawiajmy do tego m.in. partnerów z Litwy i Łotwy – dodaje.

Andżelika Borys ma być oficjalnie oskarżona

Prezes Związku Polaków na Białorusi może dziś usłyszeć zarzuty. Andżelika Borys jest przetrzymywana w areszcie w Mińsku wraz z trojgiem innych...

zobacz więcej

O kolejnych represjach wobec Polaków na Białorusi poinformował portal internetowy Związku Polaków znadniemna.pl. Redaktor naczelny serwisu Andrzej Pisalnik dodał, że chociaż informacje nie zostały jeszcze oficjalnie potwierdzone, otrzymano je z wiarygodnego źródła.

Decyzję o przedłużeniu tymczasowego aresztowania wobec prezes Związku Polaków na Białorusi Andżeliki Borys na okres najbliższych pięciu miesięcy podjęła Prokuratura Generalna Republiki Białorusi.

 Zobacz, jak w rozmowie z portalem tvp.info Andrzej Poczobut komentował zatrzymanie Andżeliki Borys.

– Kiedyś w Polsce nazywało się to „sankcją prokuratorską”. Uznano, że śledztwo w sprawie rzekomego propagowania nazizmu służby będą prowadzić dalej, więc zamierzają trzymać wszystkich w areszcie jeszcze co najmniej 5 miesięcy, czyli bardzo długo. Myślę, że będzie to dotyczyło nie tylko pani Andżeliki Borys, ale całej piątki Polaków – mówi portalowi tvp.info Agnieszka Romaszewska-Guzy.

– Służby kombinują z tą sprawą, bo zarzuty są tak dziwaczne, że żeby miało to jakikolwiek sens, muszą się teraz mocno nagłówkować – zaznacza.

„Dwie różne i absurdalne sprawy. Próbują je połączyć”

Dworczyk: Będziemy poruszać sprawę represji Polaków na Białorusi

Jesteśmy zdeterminowani, by sprawę represji wobec Polaków na Białorusi poruszać na forum międzynarodowym. Po prostu nie możemy się zgodzić na to,...

zobacz więcej

Dyrektor TV Biełsat przypomina, że sprawa dotyczy kilku aresztowanych. Są to członkowie Zarządu Głównego Związku Polaków na Białorusi: prezes Oddziału ZPB w Wołkowysku Maria Tiszkowska, prezes Oddziału ZPB w Lidzie Irena Biernacka, członek Zarządu Głównego ZPB i znany dziennikarz Andrzej Poczobut oraz prezes niezwiązanej ze Związkiem Polaków organizacji Forum Polskich Inicjatyw Lokalnych Brześcia Anna Paniszewa.

Zobacz także -> Urodziny w białoruskim więzieniu. ZPB apeluje o pomoc dla Poczobuta i innych

Wszystko wskazuje na to, że białoruskie służby na siłę próbują połączyć zupełnie nie związane ze sobą sprawy: rzekomą rehabilitację nazizmu przez Polaków oraz wystawę obrazów w grodzieńskim Centrum Życia Miejskiego, którego szefem jest dziennikarz Paweł Mażejka. To w tej placówce wywieszony był portret białoruskiego bojownika antykomunistycznego z lat 50. Teraz i Możejka i malarz Aleś Puszkin, który stworzył obraz, zostali dołączeni do sprawy.

– To dwie różne i absurdalne sprawy, ale służby ewidentnie próbują je połączyć – zaznacza Romaszewska-Guzy.

Zatrzymania Polaków na Białorusi. Prezydent oburzony, spotkał się z szefami służb specjalnych

Jest bezprecedensowe, że obecne władze Białorusi aresztują przedstawicieli legalnie działających, polskich organizacji – powiedział prezydent...

zobacz więcej

Dodaje, że niezależnie od tego, ile jesteśmy w stanie zrobić, jedno powinniśmy zrobić na pewno. – Jest to działanie, które poparły również połączone komisje sejmowe spraw zagranicznych i łączności z Polakami za granicą. Powinno się wprowadzić szerokie sankcje wobec osób, które dopuszczają się represji. To są konkretni urzędnicy, sędziowie, prokuratorzy i śledczy. Wszyscy oni mają konkretne nazwiska i rodziny. Te sankcje powinno się więc wprowadzać i namawiać do tego naszych partnerów w regionie – mówi.

Zobacz także -> Represje na Białorusi. Polska aktywistka usłyszała zarzuty

Sankcje wystarczą? „Dla wielu tych osób byłyby dotkliwe”


Dyrektor TV Biełsat uważa, że do takiej aktywności warto również zachęcać szerzej, choćby w Unii Europejskiej, ale jeśli tam nie są zainteresowani wydarzeniami na Wschodzie, jako Polska sami powinniśmy działać na tak dużą skalę, jak tylko możemy.

– Namawiajmy do tego m.in. partnerów z Litwy i Łotwy – zaznacza.

Zobacz także -> Liderzy Związku Polaków na Białorusi już drugi tydzień w areszcie

– Jako Polacy często popadamy w skrajność i wychodzimy z założenia, że skoro nie możemy ruszyć na Wschód i odbić naszych rodaków, to może nic nie powinniśmy robić. Ja uważam, że powinniśmy robić to, co możemy, bo już nawet takie sankcje byłyby skuteczne i dla wielu tych osób bardzo dotkliwe – apeluje.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej