RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Brytyjczycy zaniepokojeni indyjskim wariantem SARS-CoV-2. Co z luzowaniem obostrzeń?

W kilku angielskich okręgach samorządowych zanotowano wzrost liczby przypadków wywołanych przez indyjski wariantu wirusa (fot. PAP/EPA/DIVYAKANT SOLANKI)
W kilku angielskich okręgach samorządowych zanotowano wzrost liczby przypadków wywołanych przez indyjski wariantu wirusa (fot. PAP/EPA/DIVYAKANT SOLANKI)

Brytyjski rząd przyznaje, że jest zaniepokojony rozprzestrzenianiem się w niektórych rejonach Anglii indyjskiego wariantu koronawirusa. Część ekspertów namawia rządzących, by nie spieszyli się z łagodzeniem obostrzeń. Na czwartek zwołano awaryjne spotkanie SAGE – rady naukowców doradzających rządowi ws. pandemii.

Lekarz: Nie zachowujmy się jak wariaci, bo wciąż jest pandemia

Korzystajmy z tego, że są znoszone obostrzenia, ale nie zachowujmy się jak wariaci, bo ciągle jeszcze mamy do czynienia z pandemią – powiedział...

zobacz więcej

KORONAWIRUS – RAPORT

W czterech angielskich okręgach samorządowych zanotowano wzrost liczby przypadków, wywołany właśnie przez jedną z odmian indyjskiego wariantu. – Jesteśmy zaniepokojeni – przyznał premier Boris Johnson. Choć według szefa rządu z ostatecznymi wnioskami trzeba się jeszcze wstrzymać, to jest to zmiana tonu w porównaniu z początkiem tygodnia.

– Wśród naukowców jest na razie wiele opinii na temat tego, co może się stać. Ale chcemy podjąć wszelkie środki ostrożności – zapewnił szef konserwatywnego rządu.

Część ekspertów uważa, że należy opóźnić luzowanie w Anglii obostrzeń. Za cztery dni otwarte mają zostać kina, galerie i muzea, a puby i restauracje będą mogły zaprosić klientów pod dach. W czerwcu zniknąć miałoby większość wymogów dystansu społecznego. Tymczasem profesor Christina Pagel, specjalistka od tworzenia matematycznych modeli, powiedziała „Guardianowi”, że jej zdaniem rząd powinien na razie wstrzymać zmiany, które zaplanował na poniedziałek.

Czwartkowe spotkanie SAGE ma pomóc w wypracowaniu rekomendacji dotyczących dalszego luzowania obostrzeń.

Premier Wielkiej Brytanii nie wykluczył, że w ogniskach zakażeń, na przykład w Bolton, możliwe będzie wprowadzenie lokalnych lockdownów, albo też, że w miejsca te zostaną skierowane dodatkowe dostawy szczepionek. Nowe dane pokazują, że pod koniec zeszłego miesiąca liczba osób zakażonych w Anglii była najniższa od sierpnia zeszłego roku.

CZYTAJ TAKŻE: Michał Dworczyk: Przekroczyliśmy 15 mln szczepień

źródło:
Zobacz więcej