RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

„Łowił” na wędkę datki z kościelnych skarbonek. Złodziej wpadł w zasadzkę

Złodziej okradał kościelne skarbonki (fot. arch.PAP/W.Pacewicz, zdjęcie ilustracyjne)
Złodziej okradał kościelne skarbonki (fot. arch.PAP/W.Pacewicz, zdjęcie ilustracyjne)

33-letni mieszkaniec Wronek (Wielkopolskie) przy użyciu wędki „łowił” pieniądze z kościelnych skarbonek. Złodziej wpadł w zasadzkę przygotowaną w kościele. Za kradzież 33-latkowi grozi teraz do 5 lat więzienia.

Zidentyfikowali złodzieja publikując jego wizerunek na ciastkach

Właściciele piekarni w amerykańskim mieście Milwaukee postanowili w nietypowy sposób zidentyfikować złodzieja, który w zeszłym miesiącu okradł ich...

zobacz więcej

Jak przekazała w środę mł. asp. Sandra Chuda z KPP w Szamotułach, ksiądz jednej z wronieckich parafii zauważył, że od dłuższego czasu w kościele giną pieniądze ze skarbonek. Łączne straty oszacowano na ok. 800 zł. O pomoc w ustaleniu sprawcy kradzieży ksiądz poprosił znanego mu policjanta z Pniew, który zainteresował się sprawą w czasie wolnym od służby.

– Początkowo podejrzenia padały na kilka osób, ale po przeanalizowaniu zapisów z monitoringu przez księży, krąg podejrzanych znacznie się zawęził. Mając podejrzenia, kiedy złodziej może pojawić się w kościele, w minioną niedzielę, około godziny 21.30, zarówno ksiądz, jak i policjant czekali już w okolicy, aby sprawca kradzieży nie zdołał uciec – wskazała Chuda.

Dodała, że gdy tylko ksiądz i policjant zauważyli, że nieznajomy wszedł do kościoła przez okno i próbował ukraść pieniądze, na miejsce wezwano będącego na służbie policjanta z Wronek.

– Funkcjonariusze weszli do kościoła, gdzie po sprawdzeniu wnętrza znaleźli ukrywającego się, leżącego na ziemi pomiędzy ławkami mężczyznę. Po wylegitymowaniu okazało się, iż był to 33-letni mieszkaniec Wronek. Okazało się, że mężczyzna nie zostawiał po sobie wielu śladów, gdyż pieniądze ze skarbonek „wyławiał” przy pomocy kawałka wędki – zaznaczyła Chuda.

Mężczyzna został zatrzymany i przesłuchany, a sprzęt, którym się posługiwał, został zabezpieczony. Za kradzież 33-latkowi grozi do 5 lat więzienia.

Czytaj także: Rabuś wpadł, bo zgubił mandat karny

źródło:

Zobacz więcej