RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Kidawa-Błońska: Będę miała udział w wygranej Rafała, bo wywaliłam wybory [WIDEO]

Będę bardzo dumna, jeżeli Rafał (Trzaskowski – red.) wygra i jeżeli będę mogła powiedzieć, że miałam w tym swój udział, bo wywaliłam wybory majowe i doprowadziłam do nowego otwarcia. Jestem skoncentrowana na tym, żeby Rafał wygrał – mówiła w czerwcu zeszłego roku Małgorzata Kidawa-Błońska, kandydatka PO na prezydenta. Najwyższa Izba Kontroli orzekła w czwartek, że organizacja ubiegłorocznych wyborów prezydenckich w trybie korespondencyjnym nie miała podstaw prawnych. Przeciwną opinię przedstawiło tego dnia Centrum Informacyjne Rządu.

Rząd: Decyzje ws. wyborów korespondencyjnych zgodne z prawem

Decyzje o rozpoczęciu technicznych przygotowań do głosowania korespondencyjnego w wyborach prezydenckich były zgodne z prawem – oświadczyło Centrum...

zobacz więcej

KORONAWIRUS – RAPORT

Raport NIK o wyborach korespondencyjnych


Najwyższa Izba Kontroli orzekła w czwartek, że organizacja ubiegłorocznych wyborów prezydenckich w trybie korespondencyjnym nie miała podstaw prawnych.

Izba złożyła też do prokuratury zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez zarządy Poczty Polskiej oraz Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych.

Prezes NIK Marian Banaś zaprezentował raport Izby dotyczący działań wybranych podmiotów w związku z przygotowaniem do ubiegłorocznych wyborów korespondencyjnych prezydenta RP. Dodał, że kontrolę przeprowadzono w KPRM, MSWiA, MAP oraz dwóch spółkach Skarbu Państwa - Poczcie Polskiej oraz Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych. Objęła ona okres od 5 lutego do 23 października 2020 r.

– NIK negatywnie oceniła proces przygotowania wyborów powszechnych na Prezydenta RP zarządzonych na dzień 10 maja 2020 r. z wykorzystaniem głosowania korespondencyjnego przez wymienione przeze mnie podmioty – oświadczył.

Stanowisko rządu


Centrum Informacyjne Rządu podkreśliło z kolei w wydany w czwartek komunikacie, że działania premiera i szefa KPRM w związku z wyborami korespondencyjnymi były w pełni legalne.

Jak podkreślono wszelkie działania premiera i szefa jego kancelarii miały na celu przeprowadzenie wyborów w konstytucyjnym terminie.

Jak napisano, rok 2020 stał pod znakiem pandemii koronawirusa i w obliczu tak wielkiego światowego kryzysu priorytetem całego rządu było zapewnienie bezpieczeństwa wszystkich obywateli.

„Dotyczyło to również bezpieczeństwa podczas organizacji konstytucyjnych wyborów prezydenckich. Przed wyborami panowała powszechna opinia, że nie ma możliwości przeprowadzenia głosowania metodą tradycyjną. Dlatego rząd musiał podjąć decyzje zapewniające ochronę obywateli, przy jednoczesnej realizacji czynnego prawa wyborczego” - podkreśliło CIR.

Podkreśliło też, że rząd ma nie tylko prawo, ale i obowiązek zapewnienia warunków do realizacji wyborów prezydenckich w terminie konstytucyjnym i rząd kierując się przede wszystkim bezpieczeństwem obywateli podjął decyzję, żeby technicznie przygotować możliwość głosowania korespondencyjnego. CIR zaznaczył, że każda instytucja działała zgodnie ze swoimi kompetencjami.

Szokujące zdjęcia Kopacz. Kidawa-Błońska broni koleżanki

W sieci krążą zdjęcia Ewy Kopacz zrobione w 2010 r. po katastrofie smoleńskiej. Na jednym z ujęć, do którego pozowała ówczesna minister zdrowia,...

zobacz więcej

Zarządzone na 10 maja zeszłego roku wybory prezydenckie z uwagi na pandemię miały się odbyć w formie korespondencyjnej. Za organizację głosowania, zgodnie z ustawą z 6 kwietnia zeszłego roku o szczególnych zasadach przeprowadzania wyborów powszechnych na Prezydenta RP zarządzonych w 2020 r., odpowiadał minister aktywów państwowych.

Ustawa weszła w życie 9 maja, ale przygotowania do wyborów ruszyły wcześniej, wydrukowane zostały m.in. pakiety wyborcze. Ich dostarczeniem miała się zająć Poczta Polska.

Wybory 10 maja jednak się nie odbyły. Tego dnia Państwowa Komisja Wyborcza stwierdziła w wydanej uchwale, że „brak było możliwości głosowania na kandydatów” i że fakt ten jest równoważny w skutkach z przewidzianym w art. 293 Kodeksu wyborczego brakiem możliwości głosowania ze względu na brak kandydatów. Ostatecznie wybory odbyły się 28 czerwca.

Pierwotnie kandydatem PO na prezydenta była Małgorzata Kidawa-Błońska, jednak potem zamiast niej w wyborach wystartował prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.

Przełożone wybory prezydenckie


Zanim do tego doszło, Senat zwlekał z przyjęciem ustawy umożliwiającej przeprowadzenie wyborów w konstytucyjnym terminie. W końcu izba wyższa naniosła poprawki do dokumentu, przez co musiała ona wrócić do Sejmu.

W konsekwencji tych działań odpowiednie instytucje nie miały już czasu na przeprowadzenie wyborów w maju.

Oprócz tego część samorządów zarządzanych przez polityków opozycji odmówiła przesyłania spisów wyborców, na podstawie których miały być przygotowane karty wyborcze.
teraz odtwarzane
Przełożone wybory prezydenckie

źródło:
Zobacz więcej