RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

O jeden most za daleko? Tom Cruise przed polskim sądem za aferę z wysadzaniem zabytku

Tom Cruise pozwany przed warszawskim sądem (fot. Getty Images)
Tom Cruise pozwany przed warszawskim sądem (fot. Getty Images)

Aktor Tom Cruise i właściciele studia filmowego Paramount Pictures zostali pozwani przez polsko-amerykańskiego filmowca. Sprawa trafiła do Sądu Okręgowego w Warszawie i ma związek z głośną aferą dotyczącą zabytkowego mostu w Pilchowicach, który amerykańska wytwórnia chciała wysadzić w finale powstającej 7. części „Mission Impossible”. Ostatecznie ponad stuletnia przeprawa przetrwała.

PO straszy, że zostanie wysadzony zabytkowy most. „Nie kompromitujcie siebie i RP!”

Politycy Platformy Obywatelskiej zwołali we wtorek specjalną konferencję prasową. Przekonywali, że minister kultury Piotr Gliński planuje...

zobacz więcej

Most nad Jeziorem Pilchowickim – według planów amerykańskiej wytwórni – miał wylecieć w powietrze za sprawą kolejnych wybuchowych przygód bohatera granego przez Toma Cruise’a. Informacja po raz pierwszy pojawiła się na początku 2020 roku i natychmiast została zdementowana przez przedstawicieli PKP.

Afera z Mostem Pilchowickim


Ostatecznie most został wpisany do rejestru zabytków, by w przyszłości nie pojawiały się już podobne zakusy. Ekipa „Mission Impossible” musiała znaleźć więc nowy obiekt do demolki. Zdjęcia do 7. części kinowego hitu kręcono w Wielkiej Brytanii, Norwegii czy Włoszech, ale Polskę ominęły – z korzyścią dla rodzimych zabytkowych mostów.
Most nad Jeziorem Pilchowickim (fot. Shutterstock)
Most nad Jeziorem Pilchowickim (fot. Shutterstock)

Teraz wracają echa tamtej afery za sprawą polsko-amerykańskiego filmowca Andrew Eksnera, który na początku prac nad filmem szukał dla Paramount Pictures odpowiedniego mostu do wysadzenia.

Tom Criuse przed polskim sądem


Doświadczony holywoodzki filmowiec pozwał Toma Cruise’a, reżysera filmu Christophera McQuarrie, szefa paramount Pictures Jima Gianopulosa i producenta Jake’a Myersa. Jak podkreśla, „przeciągnęli jego nazwisko przez błoto”, obwiniając za całą aferę, przed którą ich przestrzegał. Zobacz także: Posłowie KO spacerowali po moście nad Jeziorem Pilchowickim. PKP: To zabronione

źródło:
Zobacz więcej