RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Skoro Platforma lubi, niech się ośmiesza. Tylko czemu kosztem Polski?

Celowe działanie polityków Platformy to nie tylko gra przeciwko Zjednoczonej Prawicy (fot. PAP/Radek Pietruszka)
Celowe działanie polityków Platformy to nie tylko gra przeciwko Zjednoczonej Prawicy (fot. PAP/Radek Pietruszka)

Marszałek Tomasz Grodzki, niczym cyrkowy artysta, co i rusz bawi platformerską publikę, żonglując senackimi terminami. Tu przyspieszy, tam opóźni – wszystko z ważną miną, jak przystało trzeciej osobie w państwie.

Prezes PSL: Opozycja nie jest gotowa do przejęcia władzy

Upadek rządu był na wyciągnięcie ręki. Tylko nie wszyscy w opozycji chcieli w to uwierzyć – powiedział lider Polskiego Stronnictwa Ludowego...

zobacz więcej

Artysta cyrkowy, czyli prestidigitator, to ma klawe życie. Bawi dzieci i dorosłych, wyciąga z kapelusza króliki, śmieszy, tumani, czasem przestrasza. Do tego wszyscy biją mu brawo – wszystkie oczy w cyrku na niego się kierują. Celebrowane, wyuczone gesty, przedziwne miny, na które chętnie nabierają się zachwycone dzieci. Nie bardzo jednak wiadomo, czy artystę cyrkowego wciąż cieszy wyciąganie królika z kapelusza, czy go nudzi i zżera rutyna.

Gdy spojrzeć na widowisko marszałka Tomasza Grodzkiego, związane z ustawą ratyfikacyjną, czyli Funduszem Odbudowy, odnieść można wrażenie, że to spektakl na użytek platformerskiej publiczności. Siedzą w cyrku, wyciągnęli popcorn, trzecia osoba w państwie mruga do nich okiem, robi mądre miny i ogłasza z namaszczeniem: jeśli chodzi o wiadomą ustawę, to jeszcze nie teraz, później nad nią popracujemy. Mruga okiem, a sala chichocze, że pan marszałek kolejnego wyrządził psikusa rządzącym. Jedyny kłopot w tym, że w cyrku ubywa publiczności. A niektórzy przecierają oczy ze zdumienia i wołają, że to przecież nie cyrk, lecz Senat Rzeczpospolitej.

Rzadko kto ma jakiekolwiek wątpliwości, jeśli chodzi o przyczyny spowalniania prac izby wyższej nad Funduszem Odbudowy.

Ogromna presja na Grodzkiego. „Nie rozumiem tego ciśnienia”

Już nie tylko PiS, ale również Lewica i PSL domagają się, by marszałek Senatu Tomasz Grodzki przestał spowalniać prace izby wyższej ws. Funduszu...

zobacz więcej

Celowe działanie polityków Platformy to nie tylko gra przeciwko Zjednoczonej Prawicy, na czele z Prawem i Sprawiedliwością. To nie tylko mała, niska zemsta, że znów się nie udało pokonać rządzących, więc ponownie zostaje tylko senacka obstrukcja.

Rzecz ma się jeszcze gorzej: polskie sprawy stały się zakładnikiem wewnętrznych walk w łonie Platformy Obywatelskiej, w łonie liberalnej opozycji. Jej część coraz bardziej rozpaczliwie próbuje udowodnić światu swoją pozorną sprawczość.

I gra w najlepsze na emocjach najbardziej zajadłego, anty-PiS-owskiego elektoratu. A nikt nie ma wątpliwości, że w PO toczy się rozgrywka o to, jak odnaleźć się w coraz trudniejszej sytuacji. Nad Borysem Budką wisi polityczny topór, o jego nieudolności otwartym tekstem mówi rosnąca część platformerskiego zaplecza. Fundusz Odbudowy stał się zakładnikiem walki między koteriami w Platformie.

Przeczytaj też: Fundusz Odbudowy. Europoseł SLD: Jeśli Grodzki tego nie zrobi, powinien być odwołany

Ratyfikacja Funduszu Odbudowy w Senacie. Grodzki ujawnił datę

Marszałek Senatu Tomasz Grodzki zaproponował, by Senat zajął się ratyfikacją Funduszu Odbudowy 27 maja – poinformowali wicemarszałek Senatu Marek...

zobacz więcej

W życie partii zawsze wpisany jest partykularyzm, swoista cząstkowość, związana z przyjętym punktem działania, światopoglądowym rdzeniem, zakorzenieniem wśród różnych grup elektoratu. W najlepszym razie polityczne formacje potrafią nie tylko rozszerzać swoje wpływy, przejmować elektoraty innych ugrupowań, ale – przede wszystkim – potrafią dbać o interesy własnego państwa, narodu, społeczeństwa.

W warunkach demokratycznej gry, kolejne wybory są najlepszymi sondażami dla partii, pokazują ich rzeczywiste możliwości, wpływy, głosy wrzucone do urny konfrontują polityczne działania i zaniechania z nastrojami i nastawieniem społecznym.

Partie pogrążone w kryzysie zapominają o dobru publicznym, rządzi nimi logika tego, co niegdyś zwano w Rzeczpospolitej prywatą. Platformą Obywatelską rządzi już tylko prywata. Gdy spojrzymy na jej liderów i fighterów, zobaczymy tam jedynie panikę i histerię. I popadnie ze skrajności w skrajność. Jeszcze nie tak dawno temu buńczucznie zapowiadali, że zniszczą rząd Zjednoczonej Prawicy, że wrócą do sterów władzy. Dziś sami do siebie piszą otwarte listy, w których jawnym tekstem wskazują, że ich partii grozi katastrofa i spadek do politycznej trzeciej ligi.

Komorowski: Na odbudowę konserwatywnego skrzydła PO może być już za późno

Były prezydent Bronisław Komorowski powiedział w rozmowie z PAP, że namawiał Platformę Obywatelską na „odbudowę w ramach partii skrzydła...

zobacz więcej

Katastrofa Platformy to dla Polski wyłącznie dobrodziejstwo. Coraz mniej jest takich, którzy będą płakać po partii Donalda Tuska, Grzegorza Schetyny i Borysa Budki. Niemała część wyborców z niesmakiem patrzy na to, co wyprawia Tomasz Grodzki w Senacie. Bo Polacy już tak mają, gdy ktoś przegrywa, raczej go nie kopią, ale gdy przegrać nie umie – zaczynają się złościć.

Ze zdumieniem odkryłem niedawno, że znajome osoby, skłonne przez lata raczej głosować na Platformę, dziś o Grodzkim i Budce mówią: „psuje”. „Psuj” w ich rozumieniu to człowiek, który kręci się choćby po warsztacie i czego się nie dotknie, to mu leci z rąk. Tyle że psujom często się wydaje, że świetnie się znają na tym, przy czym majstrują. Psuj zawsze jest z siebie bardzo zadowolony. Tylko innym, nie wiedzieć czemu, mało żyłka nie pęknie.

Ale nie ma co szydzić. To wszystko jest bardzo smutne. Koalicja Obywatelska jest rzeczywistym gospodarzem Senatu, jest za niego w sposób szczególny odpowiedzialna – tak wynika z demokratycznego werdyktu. Tak wybrali Polacy.

Zobacz także: Trzaskowski odchodzi z PO? Poseł Platformy obwinia Budkę

Potężny problem Grodzkiego. Chodzi o opinię prawną autorytetu opozycji

Były wiceprezes Trybunału Konstytucyjnego i ekspert prawa europejskiego prof. Stanisław Biernat ocenił, że do ustawy ratyfikującej Fundusz Odbudowy...

zobacz więcej

Dziś każdy sam może sobie odpowiedzieć, jaki z tego pożytek. I czy Senat, szczególnie jego opozycyjna część, naprawdę zachowuje się poważnie. Niemała część opinii publicznej ma poczucie śmieszności, nieprzystającej do wagi sytuacji.

Wszystko to dzieje się w czasie, gdy polska gospodarka najprawdopodobniej ruszy z kopyta, a my, indywidualnie i jako wspólnota, pozbędziemy się znacznej części pandemicznego bagażu. I to jest naprawdę duży plus: lepiej iść na spacer na świeżym powietrzu, wkrótce bez maseczki, niż patrzeć na ten platformerski cyrk. Cyrk robiony kosztem Polski.

źródło:
Zobacz więcej