RAPORT:

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Bardzo żywa skamieniałość sprzed 273 mln lat

Świat ery paleozoicznej był pełen życia (fot. www.geo.uw.edu.pl)
Świat ery paleozoicznej był pełen życia (fot. www.geo.uw.edu.pl)

Współpraca polskich i japońskich naukowców doprowadziła właśnie do odkrycia na dnie oceanicznym „ekologicznej żywej skamieniałości”. Czyli symbiozy, która powszechna była w paleozoicznym oceanie, a około 273 milionów lat temu zniknęła z sieci morskich oddziaływań. Koralowce rosnące na liliowcach powszechne były przed wielkim wymieraniem permskim (ok. 250 milionów lat temu), podczas którego zakończyło egzystencję 90 proc. wszystkich ziemskich gatunków. Razem z wymieraniem gatunków zniknęły też oddziaływania między nimi, a mimo, że i liliowce i koralowce pojawiły się ponownie, ze skał młodszych nie znane były ich symbiozy. I oto puff! U wybrzeży Japonii właśnie je odkryto.

Po 42 latach z wody wynurzył się zabytkowy kościół

Zalany Kościół, zbudowany w połowie XIX wieku w Meksyku znalazł się nad powierzchnią wody po 42 latach. Doszło do tego w wyniku suszy, która w...

zobacz więcej

Świat permski, czy szerzej ery paleozoicznej, był pełen życia. Były już na nim obecne wszystkie dziś żyjące linie wielokomórkowych zwierząt tak bezkręgowych (np. parzydełkowce, pierścienice, mięczaki, stawonogi, szkarłupnie) oraz kręgowych (ryby, płazy, gady). A także grupy i linie ewolucyjne, których już dziś nie znamy    – zwierzęta wymarłe, np. trylobity.    

Gigantyczna bioróżnorodność tego świata przepadła 245-252 mln lat temu m.in. w wynikuwielkiej aktywności wulkanicznej na terenie dzisiejszej Syberii, która rozpoczęła łańcuch tragicznych zdarzeń . (Naukowcy podejrzewają też wcześniejszy upadek meteorytu dokładnie po przeciwnej stronie globu, co przypominałoby scenariusz znany ze znacznie późniejszego wyginięcia dinozaurów). Permski ocean oblewający jedyny istniejący wtedy kontynent – Pangeę – roił się od egzotycznie wyglądających zwierząt, wśród nich koralowców i liliowców.

Co ciekawe, owe stworzenia wtedy i liczne zwierzęta dziś tworzyły ze sobą trwałe symbiozy. To znaczy dwa gatunki do tego stopnia spajał wspólny interes, że bardzo często żyły razem, a nie osobno i zapewne ich larwy szukały swego symbionta tuż po narodzinach. Razem też marły i wspólnie stawały się skamieniałością. I w takim stanie odnajdowali je w osadach permskich (i starszych) i opisywali paleontolodzy. Najstarsze tego typu skamieniałości datowane są na ponad 400 milionów lat.

Przeczytaj też: Wyjątkowe odkrycie we Włoszech. Znaleziono szczątki sprzed tysięcy lat

Rytuały Majów. Czerwone odciski dzieci w jaskini na Jukatanie [WIDEO]

Do sensacyjnego odkrycia archeologicznego doszło w meksykańskiej części półwyspu Jukatan. W jaskini znajdującej się w rejonie Chichén Itzá, dawnego...

zobacz więcej

Dziś takie uznane za dawno wymarłe, żyjące razem stworzenia symbiotyczne odkryto na dnie Pacyfiku u wybrzeży wysp japońskich   Honshu i Shikoku.    Opisano to odkrycie, w którym pozbawiony szkieletu zewnętrznego koralowiec dosłownie siedzi na łodyżce liliowca, na łamach czasopisma „Paleogeography, Paleoclimatology, Paleoecology”.

Tu słowo wyjaśnienia, czym są dziś żyjące (i dawno wymarłe) liliowce, a czym – korale sześciopromienne. Liliowce to morskie szkarłupnie (czyli wśród bezkręgowców nasi najbliżsi, wtórouści krewni) zbudowane z łodygi, ramion i kielicha.

W kielichu mieszczą się podstawowe narządy ciała. W środku kielicha położony jest otwór gębowy, odbyt znajduje się na szczycie rurki odbytowej, lub obok otworu gębowego. Z boku kielicha wyrasta pięć ramion, które mogą rozgałęziać się na większą ich liczbę. Żyją z chwytania drobnych organizmów, bardzo łatwo regenerują utracone części ciała.

Odkryto najstarszy ludzki pochówek w Afryce

Odkryto najstarszy w Afryce ludzki pochówek - informują naukowcy z międzynarodowego zespołu na łamach najnowszego numeru tygodnika „Nature”.

zobacz więcej

Korale sześciopromienne zaś to parzydełkowce (dawniej ten typ nazywano jamochłonami i tak nas w szkole uczono), należące do koralowców. Mają sześciu (lub wielokrotność) przegród w jamie gastralnej, stąd ich nazwa. Są osiadłe, ale niektóre gatunki pełzają lub pływają, żyją pojedynczo lub w koloniach. Te najbardziej znane tworzą rafy koralowe, ale ich skromniejsi kuzyni żyją w głębinach. A dziś się okazuje, że potrafią żyć także na łodyżce liliowca, będąc z nią trwale zespolonymi.

Pierwszym autorem wspomnianej wyżej pracy jest polski paleontolog .    dr hab. Mikołaj Konstanty Zapalski  z Wydziału Geologii Uniwersytetu Warszawskiego. Badania sponsorowane były przez Narodowe Centrum Nauki.

Szczerze gratuluję, bo odkryć żywą skamieniałość i to w dodatku tak ekologicznie interesującą – jest symbiontem, a zatem pozwala badać obu partnerów tego związku i sam związek – to naprawdę niemało. Stąd nie dziwi zainteresowanie mediów popularyzujących naukę tym odkryciem opisanym w rzadko wychodzącym czasopiśmie specjalistycznym.

Zobacz także: Ma róg, a nawet sierść. Znaleziono szczątki nosorożca włochatego

Ta kość może mieć ok. 100 tys. lat. Wyjątkowe znalezisko płetwonurków

Płetwonurkowie z Florydy znaleźli wielką czarną kość, która może mieć ok. 100 tys. lat. Według ekspertów prawdopodobnie należy do wymarłego...

zobacz więcej

De facto stworzenie opisane przez polsko-japoński zespół nie jest dokładnie żywą skamieniałością konkretnego, żyjącego w erze paleozoicznej gatunku koraloliliowca, a raczej jego współcześnie żyjącym krewnym. Uczeni sądzą, że badanie tego odkrytego dziś symbionta pozwoli jednak zrozumieć tę przeciekawą relację panującą na dnie oceanu 273 mln lat temu.

Jak piszą sami uczeni: „Zespoły koralowcowo-liliowe, w których koralowiec porastał łodygę liliowca, należały do bardzo powszechnych zespołów dna oceanicznego w paleozoiku. Ten rodzaj interakcji nie jest znany z późniejszych osadów mezo- i kenozoiku aż do dziś. Przeanalizowaliśmy tutaj dwa osobniki liliowca Metacrinus rotundus zebrane z głębin u wybrzeży japońskiego Pacyfiku, porośnięte pojedynczym polipem korala sześciopromiennego Abyssoanthus sp. oraz przez niektóre ukwiały (też należące do korali sześciopromiennych – przyp. MK-S), zidentyfikowane jako przedstawiciele grupy Metridioidea sp. (gatunek niepewny). Te korale nie mają szkieletów. Okazy te stanowią dobry ekologiczny odpowiednik do podobnych zespołów znanych z paleozoiku (...) które, jak się uważa, zniknęły pod koniec permu”.

Tyranozaury jak wilki? „Były zdolne do społecznych zachowań”

Wbrew obiegowej opinii tyranozaury mogły być zwierzętami stadnymi, polującymi w grupie. Podobnie jak robią to dzisiaj wilki – wskazują naukowcy w...

zobacz więcej

Dlaczego to ważne i piękne (przynajmniej moim zdaniem)? Po pierwsze, bo jest niezmiernie interesujące, jak kiedyś wyglądało i jakimi drogami rozwijało się życie, stąd większość z nas lubi doniesienia „paleo” czy „archeo”. Człowieka z natury interesuje jego przeszłość, zwłaszcza ta najodleglejsza. Oraz środowisko – jego bogactwo i różnorodność, także ta miniona.

Po drugie dlatego, że rzadko się zdarza „powrót do przeszłości” i to na taką skalę czasową. Mamy wrażenie podróży w czasie i jest ono dla nas też bardzo interesujące, bo człowiek odczuwa i na ogół rozumie ograniczenia, jakie na jego życie nakłada czas, ale się z nimi nie godzi.

I po trzecie dlatego, że niespodziewane odkrycie naukowe to coś, co popycha naukę znacznie szybciej dalej, poza horyzont znanego i nieznanego, niż maję to szansę zrobić mozolne, maleńkie kroczki codziennych naukowych wysiłków. Oczywiście bez tych paleontologicznych mozolnych analiz trwających latami dziś w ogóle nie bylibyśmy w stanie określić, jak dziwne, a jednocześnie ciekawe i pradawne stworzenie mamy przed oczami w oceanie w pobliżu japońskich wysp.

Przeczytaj też: Naukowcy: Osy są tak samo wartościowe dla środowiska jak pszczoły

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej