RAPORT:

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Ogromna presja na Grodzkiego. „Nie rozumiem tego ciśnienia”

Ustawa ws. Funduszu Odbudowy dopiero za dwa tygodnie (fot. Artur Widak/NurPhoto via Getty Images)
Ustawa ws. Funduszu Odbudowy dopiero za dwa tygodnie (fot. Artur Widak/NurPhoto via Getty Images)

Już nie tylko PiS, ale również Lewica i PSL domagają się, by marszałek Senatu Tomasz Grodzki przestał spowalniać prace izby wyższej ws. Funduszu Odbudowy. – Nie rozumiem tego ciśnienia, jakie wytwarza się w Senacie. Dobrze wiemy, że rząd i tak nie jest gotowy do wydawania pieniędzy – ocenia z kolei w rozmowie z portalem tvp.info Paulina Hennig-Kloska (Polska 2050). Politycy partii rządzącej odpowiadają, że Krajowy Plan Obudowy i tak został już złożony w ostatecznej wersji w Brukseli i nie może zostać zmieniony.

Potężny problem Grodzkiego. Chodzi o opinię prawną autorytetu opozycji

Były wiceprezes Trybunału Konstytucyjnego i ekspert prawa europejskiego prof. Stanisław Biernat ocenił, że do ustawy ratyfikującej Fundusz Odbudowy...

zobacz więcej

Marszałek Senatu Tomasz Grodzki zaproponował, by Senat zajął się ratyfikacją Funduszu Odbudowy dopiero 27 maja, choć mógłby już na obecnym posiedzeniu.

Zobacz także:  Fundusz Odbudowy. Europoseł SLD: Jeśli Grodzki tego nie zrobi, powinien być odwołany

 – Będziemy chcieli wyjaśnić tę sytuację – przyznał poseł Krzysztof Paszyk (PSL). – W mojej ocenie Grodzki stracił możliwość pełnienia roli marszałka, bo jest osobą, która upartyjnia swoją funkcję – dodał europoseł SLD Marek Balt. Z kolei przedstawiciele PiS zaznaczają, że Grodzki „złośliwie sabotuje prace Senatu” ws. unijnych środków.

Polska 2050: Rząd i tak potrzebuje czasu

Ratyfikacja Funduszu Odbudowy w Senacie. Grodzki ujawnił datę

Marszałek Senatu Tomasz Grodzki zaproponował, by Senat zajął się ratyfikacją Funduszu Odbudowy 27 maja – poinformowali wicemarszałek Senatu Marek...

zobacz więcej

– Nie rozumiem tego ciśnienia, jakie wytwarza się w Senacie. Dobrze wiemy, że rząd i tak nie jest gotowy do wydawania pieniędzy. Po pierwsze, nie mamy zaakceptowanego Krajowego Planu Odbudowy i projektu reform. Rząd wysłał do Brukseli plan, który jest do poprawy – ocenia w rozmowie z portalem tvp.info Paulina Hennig-Kloska.

Posłanka Polski 2050 dodaje, że Komisja Europejska czeka więc, aż wszystko będzie tam tak, jak powinno wyglądać. – Do 30 czerwca może go częściowo odrzucić i dalej będziemy musieli nanosić poprawki, procedura będzie się przeciągać. Polacy najprawdopodobniej dostaną więc pieniądze z UE jako jedno z ostatnich państw – twierdzi Hennig-Kloska.

Zobacz także:  Tomasz Grodzki sabotuje Fundusz Odbudowy dla Polski z UE

Ocenia, że drugi problem dotyczy tego, iż nie mamy ustawy wdrożeniowej.

– Rozporządzenie ws. Funduszu Odbudowy nie wymaga umowy, bo jest to nowy projekt i przepisy go nie przewidywały. Ale aby pieniądze wydać sprawnie i sprawiedliwie, taka ustawa jest niezbędna – i powinna być analogiczna do ustawy wdrożeniowej ws. funduszy strukturalnych. Te dwie rzeczy sprawiają, że rząd i tak potrzebuje czasu i przyjęcie ustawy na tym czy przyszłym posiedzeniu Senatu niewiele tutaj zmieni – komentuje.

PiS: Działanie niezgodne z polską racją stanu

Trzaskowski odchodzi z PO? Poseł Platformy obwinia Budkę

Poseł Platformy Obywatelskiej Paweł Zalewski został zapytany, czy wiceszef PO Rafał Trzaskowski jest już jedną nogą poza partią. – Jeżeli tak jest,...

zobacz więcej

W środę na specjalnie zwołanej konferencji do sprawy odnieśli się również przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości. Wicemarszałek Senatu Marek Pęk stwierdził, że „Krajowy Plan Obudowy został złożony w ostatecznej wersji i nie może już zostać zmieniony”.

– Wnioskowaliśmy więc, aby Senat tę ustawę rozpatrzył i przyjął jeszcze w tym tygodniu. Takie przyjęcie bez poprawek jest jedynym wariantem zgodnym z konstytucją. Tutaj nie ma nad czym debatować – zapewnił.

Stwierdził, że „po raz kolejny mamy do czynienia z permanentną obstrukcją parlamentarną w Senacie, pod pozorem pracy nad ustawą i odwlekanie o kolejne dwa tygodnie”. – To działanie skandaliczne i niezgodne z polską oraz europejską racją stanu – zapewnił.

Zobacz także:  PO chce wstrzymać pieniądze z Unii. Jest reakcja PSL

Marek Pęk zaznaczył, że kilka godzin wystarczyłoby, aby tę sprawę przedyskutować i przyjąć bez poprawek.

– Działania marszałka traktujemy jako złośliwą i irracjonalną obstrukcję parlamentarną, na którą nie zgadzają się Polacy czekający na instrumenty niezbędne do podjęcia walki z epidemią i wychodzenia z kryzysu gospodarczego, ekonomicznego, społecznego. Na to czekają Polacy, a nie na wielogodzinne i bezprzedmiotowe debaty – zapewnił.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej