RAPORT

Wojna na Ukrainie

„To wygląda i pachnie jak GRU”. Amerykanie o tajemniczych atakach na dyplomatów

Pierwszy taki przypadek odnotowano na Kubie, dlatego objawy nazwano „syndromem hawańskim” (fot. Sven Creutzmann/Mambo photo/Getty Images)
Pierwszy taki przypadek odnotowano na Kubie, dlatego objawy nazwano „syndromem hawańskim” (fot. Sven Creutzmann/Mambo photo/Getty Images)

Rosyjski wywiad wojskowy jest głównym podejrzanym o serię niewyjaśnionych dotąd ataków na amerykańskich dyplomatów w różnych częściach świata – informuje Politico. W czasie ataków, których doświadczyli amerykańscy dyplomaci na Kubie czy w Chinach, zastosowany mógł być nowy rodzaj broni: energia kierowana.

Szef szpitala, w którym leczono Nawalnego, zaginął na polowaniu

Aleksandr Murachowski, były szef szpitala w Omsku na Syberii, dokąd w sierpniu 2020 r. trafił opozycjonista Aleksiej Nawalny, zaginął bez wieści...

zobacz więcej

Politico powołuje się na anonimowych, lecz dobrze zorientowanych rozmówców z amerykańskich kręgów rządowych. Ostatecznych dowodów wskazujących na Rosjan w tej sprawie na razie nie ma, ale toczy się śledztwo, w które mają być zaangażowane wszystkie amerykańskie struktury wywiadowcze, i głównymi podejrzanymi są w nim właśnie Rosjanie, a konkretnie rosyjski wywiad wojskowy GRU (od kilku lat występujący pod nową nazwą - GU).

– To wygląda i pachnie jak GRU – powiedział jeden z rozmówców Politico.

Amerykańscy dyplomaci i szpiedzy, pisze Politico, w różnych częściach świata skarżyli się na „anomalne dolegliwości”, takie jak bóle głowy, zaburzenia równowagi i słuchu, dzwonienie i ciśnienie w uszach, w niektórych przypadkach nawet uszkodzenia mózgu.

Syndrom hawański


Ponieważ pierwszy taki przypadek odnotowano na Kubie (na dolegliwości skarżyli się także dyplomaci kanadyjscy), objawy nazwano „syndromem hawańskim”. Ale podobne sytuacje spotykały amerykańskich dyplomatów w innych miejscach, m.in. w Chinach, lecz także na terytorium USA. Przyczyną mogły być fale elektromagnetyczne. Politico przypomina, że prace nad taką bronią - impulsową i mikrofalową, toczyły się w Rosji pod koniec ubiegłego wieku.

– Taką bronią dysponują jeszcze Izrael i Chiny, jednak żaden z tych krajów nie działa we wszystkich miejscach, gdzie doszło do incydentów, i nie wykazywał się chęcią do atakowania Amerykanów w taki sposób – powiedziało jedno ze źródeł Politico.

-> Przeczytaj także: Konsekwencje i sankcje za Smoleńsk? Krasnodębski o możliwych decyzjach Polski i sojuszników

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej