SERWIS

Igrzyska Olimpijskie Tokio 2020

Zieloni nie chcą Nord Stream 2. Jest szansa na zakończenie „dialogu” Berlina z Moskwą

Niemieccy Zieloni już od dłuższego czasu sprzeciwiają się budowie Nord Stream 2 (fot.  Sean Gallup/Getty Images)
Niemieccy Zieloni już od dłuższego czasu sprzeciwiają się budowie Nord Stream 2 (fot. Sean Gallup/Getty Images)

Niemieccy Zieloni już od dłuższego czasu sprzeciwiają się budowie Nord Stream 2. Wysuwane przez nich argumenty są nie tylko natury ekologicznej, ale także etycznej i geopolitycznej. To daje nadzieję, że jeśli po wrześniowych wyborach parlamentarnych wejdą do rządu, to nowe niemieckie władze będą surowsze niż obecna koalicja chadecji i SPD w stosunku do Rosji, a kontrowersyjny gazociąg upadnie.

Merkel o Nord Stream 2: Mamy konflikty, ale i tak musimy rozmawiać z Rosją

Mamy wiele konfliktów z Rosją, które niestety utrudniają nasze relacje – powiedziała kanclerz Niemiec Angela Merkel, komentując sytuację związaną z...

zobacz więcej

Annalena Baerbock, kandydatka Zielonych na urząd kanclerza, od dłuższego czasu, podobnie jak jej partyjni koledzy i koleżanki, sprzeciwia się projektowi Nord Stream 2. Stoi ona na stanowisku, że już samo mówienie o tym, że jest to projekt biznesowy – co przez laty podkreślała Angela Merkel – jest błędne, gdyż po jego uruchomieniu spadną wolumeny gazu przesyłane do Europy przez Ukrainę, co zmniejszy bezpieczeństwo tego kraju.

Zmniejszy też bezpieczeństwo Europy, gdyż w jeszcze większym stopniu niż dotychczas uzależni ją od rosyjskiego gazu, a przy tym, na wszystkim zarobi Kreml, który wykorzysta te środki do kontynuowania swojej polityki wymierzonej w Zachód i wewnętrzną opozycję.

Zobacz także: Budowa Nord Stream 2 postępuje, ale mogą być kłopoty 

Baerbock przyznaje rację ekspertom zwracającym uwagę, że to właśnie pełnienie przez Ukrainę funkcji państwa przesyłowego rosyjskiego gazu na Zachód jest jednym z powodów, że Kreml w dalszym ciągu nie zdecydował się na rozpoczęcie inwazji na ten kraj. Nawet jeśli Moskwa ostatecznie nie zdecydowałaby się na taki ruch, to w każdym momencie mogłaby zakręcić Ukrainie kurek z gazem i wykorzystywać surowiec jako formę nacisku.

Przełom ws. Nord Stream 2? Wg ekologów budowę wstrzymano

Układanie gazociągu Nord Stream 2 zostało wstrzymane po tym, jak niemiecki Związek Ochrony Przyrody (NABU) zaskarżył do sądu w Hamburgu wydanie...

zobacz więcej

Kandydatka Zielonych zaznacza przy tym, że sam projekt gazociągu jest sprzeczny z sankcjami nałożonymi na Rosję w 2014 r., co powoduje, że nigdy nie powinien być realizowany. Oskarża też obecną koalicję rządzącą o „permanentne torpedowanie” restrykcji wobec Moskwy, co spowodowane jest tym, że rząd w Berlinie „obstaje przy najważniejszym prestiżowym projekcie Kremla” – czyli NS2.

Ekolodzy wstrzymują budowę


Warto podkreślić, że to właśnie sprzeciw niemieckich ekologów doprowadził do wstrzymania prac nad NS2 w niemieckiej wyłącznej strefie ekonomicznej na Bałtyku do 1 czerwca. Doszło do tego po tym, jak Niemiecki Związek Ochrony Przyrody (NABU) zaskarżył wydanie zezwolenia na budowę gazociągu w tym rejonie, jaką wydał Federalny Urząd Żeglugi i Hydrografii (BSH).

Morawiecki wzywa Niemcy, mówi o NS2: Nie destabilizujcie Europy

Nord Stream 2 jest projektem, który destabilizuje Europę. Wzywamy Niemcy, aby z niego zrezygnowały – powiedział premier Mateusz Morawiecki po...

zobacz więcej

Organizacja tłumaczy, że trasa NS2 przechodzi przez pięć morskich rezerwatów i kilka ostoi ptaków. Podobną skargę w poprzednim miesiącu złożyła inna organizacja – Deutsche Umwelthilfe.

Czasu na zatrzymanie NS2 jest coraz mnie. Dwie nitki gazociągu ułożone są już w 95 proc. i brakuje do jego ukończenia jedynie około 150 km z czego 30 km na wodach niemieckich.

Wojna psychologiczna


Jak zaznacza rzecznik ministra koordynatora ds. służb specjalnych Stanisław Żaryn w artykule na stronie ukraińskiego serwisu Stopfake.org, ukończenie NS2, którego trasa ma omijać Ukrainę, pozwoli Kremlowi na dalszą destabilizację tego kraju i podjęcie wobec niego agresywniejszych działań. Jego zdaniem właśnie z kwestią gazociągu może łączyć się niedawny wzrost presji militarnej na Ukrainę i intensywna działalność propagandowa ze strony Kremla.

Nord Stream 2. Niemcy myślą o „planie B”

Niemiecki dziennik „Die Welt” informuje, że w kręgach rządowych pojawiają się rozważania na temat „planu B” w sprawie spornego gazociągu Nord...

zobacz więcej

Zdaniem Stanisława Żaryna rozmieszczenie ponad 100 tys. żołnierzy przy granicy z Ukrainą, dalsze militaryzowanie Krymu, a także monopolizowanie Morza Czarnego, a następnie wycofanie części rosyjskich sił i przekonywanie, że wszystko to było jedynie elementem ćwiczeń, to wojna psychologiczna. Działania te odciągnęły uwagę świata od kontynuowania prac nad ukończeniem NS2.

„Tym, co powstrzymuje Rosję przed dokonywaniem agresywniejszych posunięć wobec swojego sąsiada, jest konieczność udawania wiarygodnego dostawcy gazu ziemnego do Europy. Od tej niezawodności w dużej mierze zależy kondycja finansowa rosyjskiej energetyki, ponieważ Ukraina jest głównym krajem tranzytowym rosyjskiego gazu” – pisze Stanisław Żaryn.

Zobacz także: Nord Stream 2 dzieli UE i NATO. Rau: Biden to wie 

Po zakończeniu budowy NS2 to się jednak zmieni. To zaś oznacza, że Zachód nie może zgodzić się na „energetyczne” ominięcie Ukrainy, gdyż zagrozi to suwerenności tego kraju, a także osłabi bezpieczeństwo całej Europy Środkowo-Wschodniej.

Europosłowie PiS alarmują. PO podkuliła ogon ws. Nord Stream 2?

Platforma Obywatelska twierdzi, że chce zatrzymania Nord Stream 2 i nałożenia sankcji na rosyjskich oligarchów. – Tymczasem dziś Europejska Partia...

zobacz więcej

Potwierdzeniem tez Stanisława Żaryna o tym, że ostatnie działania Rosji to obliczona na dłuższy przebieg dezinformacja, są słowa sekretarza stanu USA Antony’ego Blinkena, który potwierdził, po zeszłotygodniowym spotkaniu z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim w Kijowie, że znaczna część rosyjskich sił wciąż pozostaje przy ukraińskich granicach.

Ocenił on przy tym, że sytuacja jest nadal groźna, gdyż rosyjska armia ma możliwość w dość krótkim czasie podjęcia działań agresywnych. Zapewnił przy tym, że Kijów cieszy się wparciem Waszyngtonu i sojuszników z Zachodu.

Po spotkaniu szef biura ukraińskiego prezydenta Andrij Jermak powiedział agencji Interfax-Ukraina, że władze w Kijowie uzyskały zapewnienie, że USA popierają ukraińskie interesy dotyczących NS2 i że kraj ten jest kategorycznie przeciwny jego budowie.

Niemcy pod ścianą. USA za wszelką cenę chcą zapobiec budowie Nord Stream 2

Nadzieje rządu niemieckiego na porozumienie z USA w sprawie gazociągu NS2 zostały jeszcze bardziej osłabione. Administracja Joego Bidena jest...

zobacz więcej

Rząd w Berlinie idzie w zaparte


Na obecną koalicję rządzącą w Niemczech nie ma co liczyć w kwestii zatrzymania NS2. Jej politycy już dawno skompromitowali się polityką skrajnej uległości wobec Kremla i na wszelkie sposoby bronią wspólnych z nim interesów gospodarczych, w tym szczególnie mocno właśnie tego projektu.

Minister gospodarki Peter Altmeier przekonywał ostatnio, że jego ukończenia nie można uzależniać od sytuacji wokół Aleksieja Nawalnego, a to oznacza, że stoi on na stanowisku, że prawa człowieka prawami człowieka, ale biznes jest najważniejszy.

Przez 50 lat dostawy gazu nigdy nie były bronią polityczną w stosunkach Wschód-Zachód. Było to korzystne dla bezpieczeństwa naszych dostaw gazu – podkreślił Altmeier. – Musimy wszystko bardzo dokładnie zważyć, zanim odejdziemy od tej linii – tłumaczył minister.

Polityk Zielonych: Niemcy bezwarunkowo popierają  budowę NS2. To błąd

Viola von Cramon, czołowa ekspertka w RFN od Rosji uważa, że „kiedy Putin dostaje od Niemiec wszystko czego żąda, jeszcze bardziej się...

zobacz więcej

Swoich racji próbował również bronić przekonując, że decyzja o budowie gazociągu zapadła dawno temu i że został on „zaakceptowany zgodnie z procedurami legislacyjnymi przez władze różnych krajów europejskich”. Przy tym nawet słowem się nie zająknął się o tym, jak wiele krajów od samego początku sprzeciwiało się temu projektowi, a krytycznego o nim zdania nie kryła także Komisja Europejska.

Ramię w ramię


O tym, jak wygląda doskonała współpraca Berlina z Kremlem – pomimo tego, że rosyjskie władze w ostatnim czasie nasiliły falę prześladowań opozycji, postawiły swoje wojska w stan gotowości bojowej wokół Ukrainy i na zaanektowanym Krymie, a także grożą kolejnym krajom w szczególności Europy Środkowo-Wschodniej, jak ostatnio Czechom i Bułgarii – można się było przekonać, gdy premier Meklemburgii-Pomorza Przedniego (MV) Manuela Schwesig wizytowała wraz z ambasadorem Rosji w Niemczech Siergiejem Nieczajewem stację przeładunkową gazociągu Nord Stream 2 w Lubminie koło Greifswaldu.

Zobacz także: Rząd holenderski prowadził z Rosją tajne negocjacje w sprawie Nord Stream 2 

- Widzimy ten rurociąg jako szczególnie ważny, ponieważ wzmacnia on stosunki gospodarcze między MV a Rosją – powiedziała podczas spotkania Schwesig, a w kolejnych swoich wypowiedziach pogrążała się jeszcze bardziej, przekonując, że „częścią wspólnego partnerstwa jest właśnie to, że wspieramy projekty, które nas łączą, ale oznacza to również otwarte rozmawianie ze sobą o sprawach, w których się nie zgadzamy”.

Propaganda Kremla o polskim „ataku”, rosyjskiej „odpowiedzi” i Marynarce Wojennej

Rosyjska propaganda buduje w mediach fałszywy wizerunek Polski, jej sił zbrojnych, a zwłaszcza marynarki wojennej, podaje fałszywe informacje na...

zobacz więcej

- To właśnie mam na myśli, mówiąc o dialogu. Dialog nie jest wycofywaniem wsparcia dla drugiej strony – zaznaczyła premier MV, dając tym samym kolejny popis zakłamywania rzeczywistości.

Takie stanowiska, jak koordynatora rządu RFN ds. współpracy transatlantyckiej chadeckiego posła do Bundestagu Petera Beyera, który uważa, że należy wprowadzić moratorium na budowę NS2, również ze względu na to, by poprawić relacje z USA, są w koalicji w mniejszości. Pomimo tego, że słusznie zwrócił on uwagę, że kwestia gazociągu będzie dalej dzielić oba kraje i uniemożliwi intensyfikację relacji.

Chociaż władze w Berlinie liczyły, że po objęciu władzy przez Joego Bidena USA przestaną krytykować budowę gazociągu, do niczego takiego nie doszło.

Europosłowie PiS przygotowali projekt rezolucji ws. Nord Stream 2. „Nie było zgody”

Troje europosłów PiS złożyło w czwartek projekt rezolucji w sprawie Nord Stream 2, zobowiązujący Komisję Europejską do wykorzystania wszystkich...

zobacz więcej

Gazprom naciska na Zachód


Gazprom wciąż stara się manipulować opinią publiczną zachodnich krajów w celu przekonania ich do zasadności użytkowania tego projektu. Zapasy gazu w magazynach europejskich spadły w kwietniu 2021 r. po raz pierwszy w historii, a cena gazu na giełdzie TTF w maju wzrosła. Tymczasem Gazprom nie wziął udziału w aukcji na przepustowość gazociągów na Ukrainie i nie zwiększył dostaw, pomimo tego, że zaproponowały to władze w Kijowie.

Rosja zamierza zapewnić obiecany wolumen, ale nie z wykorzystaniem szlaku ukraińskiego, tylko właśnie NS2. Operator gazociągów przesyłowych na Ukrainie OGTSUA przekonuje zaś, że jest to działanie celowe Gazpromu w celu wytworzenia presji na rzecz poparcia NS2.

Dzisiaj przeciwnicy powstania NS2 mogą już liczyć tylko na dwie kwestie: na to, że Joe Biden nałoży na niego na tyle surowe sankcje, że ostatecznie nie powstanie, a także, że Zieloni – pomimo tego, że są partią skrajnie lewicową, dążącą do przeobrażenia całej niemieckiej gospodarki, ale także społeczeństwa - jeśli utworzą po wrześniowych wyborach rząd, nie zapomną o swoich przedwyborczych zapowiedziach i nie będą chcieli z tego gazociągu korzystać.

Petar Petrović

Autor jest dziennikarzem Polskiego Radia


źródło:
Zobacz więcej