RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Münchhauseniada Trzaskowskiego, szarża Komorowskiego, epistoła Schetyny

Polityczne wydarzenia komentuje Miłosz Manasterski  (fot. Getty Images)
Polityczne wydarzenia komentuje Miłosz Manasterski (fot. Getty Images)

Borys Budka prowadzi Platformę Obywatelską w stronę Konfederacji, ale wyborcy opozycji nie muszą się martwić. Oto bowiem jej nowym wodzem ogłosił się były prezydent Bronisław Komorowski. Jeśli pomoże mu prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, to możemy być pewni, że tych dwóch superbohaterów nic nie powstrzyma.

Prezydent o III Powstaniu Śląskim: Odzyskane ziemie były skarbem [WIDEO]

Obchody rocznicy wybuchu III powstania śląskiego stanowią ważny element stulecia odzyskania przez Polskę; Górny Śląsk miał absolutnie fundamentalne...

zobacz więcej

Niedziela. Dzień Flagi, Dzień Polonii, rocznica III Powstania Śląskiego


W niedzielę obchodziliśmy aż trzy ważne święta. Oprócz Dnia Flagi RP i Dnia Polonii i Polaków za Granicą, 2 maja przypadła 100. rocznica wybuchu III Powstania Śląskiego. Prezydent Andrzej Duda wziął udział w uroczystościach na Górze św. Anny.

 – Ziemie, które udało się Polsce odzyskać po trzecim powstaniu śląskim były wielkim skarbem, który w znacznym stopniu pozwolił na dynamiczny rozwój kraju (…) To właśnie dzięki bohaterstwu Ślązaków, dzięki temu, że trzy razy stawali niezłomnie do walki, ta niezwykle ważna gospodarcza część terytorium Górnego Śląska stała się częścią odradzającej się Polski – mówił prezydent Andrzej Duda.

Z okazji Dnia Polonii i Polaków za Granicą prezydent złożył życzenia naszym rodakom żyjącym poza Polską i wręczył akty nadania obywatelstwa rodzeństwu Jacyniaków z Żółkwi na Ukrainie.

– Do tej pory byliście posiadaczami Karty Polaka, od dziś jesteście dumnymi obywatelami Rzeczypospolitej Polskiej; witajcie w domu –powiedziała do młodych ludzi pierwsza dama, Agata Kornhauser-Duda.

W tym dniu prezydent RP wyraził też solidarność z Polakami, którzy na Białorusi są prześladowani z powodów narodowościowych i politycznych.

 W specjalnym nagraniu wideo premier Mateusz Morawiecki zwrócił się do Polonii: – Składam dziś wszystkim Państwu najlepsze życzenia trwania w polskości oraz owocnej pracy na rzecz jedności i poczucia narodowej wspólnoty – mówił premier.

Szef rządu tego dnia uczestniczył w Chorzowie w uroczystościach składając hołd powstańcom śląskim. Przemawiając Mateusz Morawiecki nawiązał do słów jednego z ojców niepodległości Polski, przywódcę powstania Wojciecha Korfantego: – Korfanty, już po odzyskaniu niepodległości mówił, że nie jest to Polska taka, o jakiej dokładnie marzyliśmy, ale nie ustajemy w wysiłkach, żeby była coraz lepsza, coraz bardziej sprawiedliwa i żeby była wielka – podkreślił premier.

Praca by tak się stało, to obowiązek całej klasy politycznej, w tym tygodniu przekonaliśmy się jednak, że interesy partyjne są ważniejsze dla niektórych polityków od dobra wspólnego. 

Konstytucja 3 maja ma już 230 lat

W Sejmie odbyło się uroczyste zgromadzenie parlamentarzystów Polski i Litwy z okazji 230. rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 maja. Okolicznościowe...

zobacz więcej

Poniedziałek. 230. Rocznica uchwalenia Konstytucji 3-go maja


Majowego świętowania ciąg dalszy! W Sejmie odbyło się uroczyste zgromadzenie parlamentarzystów Polski i Litwy z okazji 230. rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 maja. Okolicznościowe przemówienia wygłosili prezydenci obu państw: Andrzej Duda i Gitanas Nauseda.

– Uchwalenie pierwszej w Europie i drugiej w świecie konstytucji było dowodem, że Rzeczpospolita jest w pełni sił, jest gotowa żyć i rozwijać się zgodnie z rytmem nowoczesności (…) W imieniu Polaków chcę gorąco podziękować braciom Litwinom za historyczną drogę, jaką przebyliśmy idąc ramię w ramię; za sojusze w obronie naszej i waszej niepodległości, za wzajemne wspieranie się – mówił podczas zgromadzenia prezydent RP Andrzej Duda.

– Litwa nadal kroczy ramię w ramię z Polską, jesteśmy członkami UE i NATO, wspólnie troszczymy się o więzi polityczne, obronne, gospodarcze i kulturowe; dążymy do zapewnienia bezpieczeństwa naszego regionu – mówił w polskim Sejmie prezydent Litwy Gitanas Nauseda.

Rocznicę uświetnili nie tylko parlamentarzyści i prezydenci Polski, Litwy, ale także głowy państw Estonii, Łotwy i Ukrainy. Na Zamku Królewskim w Warszawie, przywódcy krajów przyjęli wspólną deklarację, podkreślającą historyczne znaczenie Konstytucji 3 Maja. „Solidarność narodów, szczególnie przy obecnych zagrożeniach dla naszego wspólnego bezpieczeństwa, jest jednym z kamieni węgielnych pokoju, stabilności, rozwoju, dobrobytu i odporności”  – oświadczyli prezydenci Polski – Andrzej Duda, Litwy – Gitanas Nauseda, Estonii – Kersti Kaljulaid, Łotwy – Egils Levits i Ukrainy – Wołodymyr Zełenski.  

Święta świętami, ale w Brukseli 3 maja to zwykły poniedziałek. - Dokumenty związane z Krajowym Planem Odbudowy zostały oficjalnie złożone w Komisji Europejskiej co zamyka proces składania KPO przez Polskę – poinformował rzecznik rządu Piotr Müller.

– KPO jest dokumentem zamkniętym, nie podlega żadnej weryfikacji, dlatego odwlekanie ratyfikacji Funduszu Odbudowy jest nieuzasadnione – powiedział z kolei wiceminister funduszy i polityki regionalnej Waldemar Buda. 

W nerwowym oczekiwaniu na Sejmowe głosowanie opozycja szuka nowego lidera, który zjednoczy coraz bardziej skłócone partie politycznego. Już wiadomo, że na białym koniu nie przyjedzie Donald Tusk, a Borys Budka na konia nawet wsiądzie. Teraz nową nadzieją ma być były prezydent Bronisław Komorowski, który chętnie stanie na czele szarży na politycznych wrogów.

W TVN24 Komorowski z ułańską stwierdził, że chce wrócić do polityki, a na rozmowy zaprosił już Borysa Budkę i Szymona Hołownię. Nie ma wątpliwości, że Bronisław Komorowski zapewni opozycji sukces co najmniej na miarę swojego ostatniego wyniku wyborczego. Ale skoro już mowa o byłych prezydentach – to może opozycja skupi się wokół Lecha Wałęsy?

Były prezydent i laureat pokojowej nagrody Nobla ostatnio szukał pracy. Stawki ma co prawda wysokie, ale przecież pieniądze jakoś się znajdą. Jak nie polskie, to może niemieckie. 

Krajowy Plan Odbudowy. Kluczowe głosowanie w Sejmie

Sejm zajmie się dziś rządowym projektem ustawy ws. ratyfikacji zasobów własnych UE. Przełożenia posiedzenia Sejmu domaga się KO, aby poznać...

zobacz więcej

Wtorek. 770 miliardów złotych dla Polski


Prezydent Andrzej Duda spotkał się z prezydent Estonii Kersti Kaljulaid, która przybyła do Polski na rocznicę Konstytucji 3-go Maja. Podczas spotkania poruszono temat bezpieczeństwa energetycznego; rozmawiano o Nord Stream2, energii odnawialnej oraz tworzeniu połączeń energetycznych w naszej części Europy. 

Sejm zaś zajmował się rządowym projektem ustawy ws. ratyfikacji zasobów własnych UE. Podczas połączonych komisji spraw zagranicznych i finansów publicznych ws. ratyfikacji decyzji o zasobach własnych UE szef klubu Koalicji Obywatelskiej podawał w wątpliwość fakt opiniowania przez Komisję Europejską Planu Odbudowy. – To jest kpina, a nie zwiększenie roli parlamentów w narodowych – mówił Cezary Tomczyk.

W Sejmie przemawiał m.in. premier Mateusz Morawiecki: – Fundusze unijne to duża szansa na pokonanie gospodarczych skutków pandemii i dalszy rozwój – mówił szef rządu apelując do wszystkich ugrupowań politycznych o głosowanie za Funduszem Odbudowy. Premier przypomniał, jak ciężko było wynegocjować 770 mld złotych dla Polski i podkreślał, że to kwestia „polskiej racji stanu”.

– 17 lat temu Polska przystąpiła do UE. Dzisiaj w przededniu tak ważnej decyzji trzeba przypomnieć o tym, jak bardzo mocno tamta decyzja oparta była o szeroki konsensus społeczny – mówił Morawiecki.

Lewica zgodnie z ustaleniami zadeklarowała głosowanie razem z PiS i Porozumieniem. – Mają rację ci, którzy porównują Fundusz Odbudowy do „drugiego planu Marshalla”. Jeśli Polska ten „plan Marshalla” odrzuci, Zachód znów nam ucieknie – mówił w Sejmie jeden z liderów Lewicy, Adrian Zandberg. 

Borys Budka trochę zmiękł, i powiedział, że PO może poprzeć fundusz, jeśli Sejm przyjmie naprędce przygotowane poprawki do dwuzdaniowej uchwały. A jeśli nie… to PO się wstrzyma od głosu. Budka brutalnie zaatakował Lewicę, która porozumiała się z rządem w ubiegłym tygodniu. Najostrzej postawę Budki zrecenzował w Sejmie poseł niezrzeszony Łukasz Mejza. – Jako młody Polak jestem wkurzony, gdy widzę, że dla pana ważniejszy jest interes Platformy Obywatelskiej od dobra naszego kraju (…) Panie Budka, pan został już grabarzem Platformy, czy chce pan teraz zostać grabarzem naszego kraju? Albo nie kocha pan Polski, albo nie rozumie pan powagi sytuacji – pytał poseł Mejza.

Posłowie zagłosowali w sprawie KPO

Sejm przyjął ustawę wyrażającą zgodę na ratyfikację decyzji o zwiększeniu zasobów własnych UE. Projekt poparło 290 posłów, 33 było przeciwnych, zaś...

zobacz więcej

Wiceminister funduszy i rozwoju, Waldemar Buda odsłonił w Sejmie kulisy współpracy z PO: – 26 lutego wystawiliśmy projekt Krajowego Planu Odbudowy do konsultacji. Wtedy osobiście zaprosiłem pana przewodniczącego Borysa Budkę do udziału w tych konsultacjach. Rozporządzenie zobowiązywało do złożenia KPO do 30 kwietnia. 4 maja, największa partia opozycyjna ma propozycje i poprawki, i jest oburzona tym, że nie możemy ich nanieść – mówił minister Buda.

Ze strony rządu minister ds. UE Konrad Szymański odpowiadał na pytania eurosceptyków, którzy obawiali się zaciągania długu przez Unię Europejską. – Znakomita większość państw UE, podobnie jak Polska, nie życzy sobie uwspólnotowienia długu, dlatego takie ryzyko jest całkowicie abstrakcyjne; takiego ryzyka po prostu nie ma – mówił minister Szymański.

Ostatecznie Sejm przyjął ustawę dotyczącą 770 miliardów dla Polski. Projekt poparło 290 posłów (PiS, Porozumienie, Lewica, PSL, Polska 2050), 33 było przeciwnych (w tej grupie posłowie Konfederacji i większość posłów Solidarnej Polski), zaś 133 posłów (głównie posłowie PO) wstrzymało się od głosu.

– Dziękuję wszystkim, którzy wznieśli się ponad partyjne kalkulacje; to było przełomowe głosowanie. Wygrała Polska – powiedział premier Mateusz Morawiecki.

Środa. Guru Trzaskowski


Platforma Obywatelska głosowaniem przeciwko 770 miliardów złotych dla Polski mogła popełnić polityczne samobójstwo. W ostatniej chwili przyszło opamiętanie, żeby „tylko” się wstrzymać a nie wetować KPO. Najnowszy sondaż IBRiS przeprowadzony jeszcze przed głosowaniem na zlecenie Onetu pokazał, że zaledwie 3 proc. Polaków popierało głosowanie „przeciw”. „Mogę tylko powiedzieć, że tu w Brukseli wszyscy są dosłownie wściekli na PO!” – napisał na Twitterze europoseł Prawa i Sprawiedliwości Dominik Tarczyński. Z kolei poseł PiS Jan Mosiński stwierdził: „Platforma Obywatelska w dalszym ciągu, konsekwentnie od kilkunastu tygodni prezentuje swoją antyeuropejskość i stosowanie metod bliskich polexitowi”.

Prezydent spotkał się z premierem. Rozmawiali o KPO i Nowym Ładzie

Odbyło się konsultacyjne spotkanie prezydenta Andrzeja Dudy z premierem Mateuszem Morawieckim dotyczące Nowego Polskiego Ładu oraz Krajowego Planu...

zobacz więcej

Politycy PO w kolejne dni bronili swoich decyzji w sposób co najmniej dziwaczny, twierdząc, że „to nie będzie drugi Plan Marshalla, lecz plan Putina” i stwierdzając, że pieniądze z Unii przyczynią się do realizacji planów Kremla.

Jak i dlaczego wytłumaczyć już nie potrafili. Tymczasem wiceprzewodniczący PO Rafał Trzaskowski ogłosił, że jego Ruch Wspólna Polska będzie coś jednak robić, bo ma na to niemieckie pieniądze. Trzaskowski zapowiedział na koniec sierpnia „Campus Polska Przyszłości”, który zamierza zorganizować m.in. ze środków niemieckiej fundacji Adenauera powiązanej z CDU. Na wszelki wypadek Trzaskowski nie organizuje go w Warszawie tylko w Olsztynie.

Tam jest dużo mniejsze prawdopodobieństwo, że przeszkodzi mu jakaś awaria miejskiej infrastruktury. Rafał Trzaskowski tego dnia opowiadał, że dziesiątki tysięcy młodych ludzi pytało go o możliwość rozmowy o problemach. Gdyby mu uwierzyć, okazałby się największym autorytetem młodego pokolenia. Samochwalstwo Trzaskowskiego w tym tygodniu jednak dopiero się rozkręcało, by osiągnąć swój szczyt w piątek.

PO chciała blokować głosowanie nad KPO, żeby bronić interesów samorządów, które rzekomo miały nie mieć wpływu na program. A tu niespodzianka. Liderzy ogólnopolskich organizacji samorządowych podziękowali stronie rządowej za współdziałanie w pracach nad Krajowym Planem Odbudowy.

 W komunikacie po posiedzeniu zespołu Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego uznali, że przyniosło one wiele rozwiązań korzystnych dla samorządowych wspólnot mieszkańców.  Pod komunikatem podpisali się: współprzewodniczący KWRiST, marszałek województwa łódzkiego Grzegorz Schreiber, prezydent Sopotu Jacek Karnowski (Związek Miast Polskich), prezydent Lublina Krzysztof Żuk (Unia Metropolii Polskich), starosta poznański Jan Grabkowski (Związek Powiatów Polskich), burmistrz miasta Kowal Eugeniusz Gołembiewski (Unia Miasteczek Polskich), wójt Terespola Krzysztof Iwaniuk (Związek Gmin Wiejskich RP) i marszałek województwa kujawsko-pomorskiego Piotr Całbecki (Związek Województw RP)…

Prezydent Andrzej Duda spotkał się z premierem Mateuszem Morawieckim w sprawie Nowego Polskiego Ładu oraz Krajowego Planu Odbudowy – przekazał rzecznik prezydenta Błażej Spychalski. Tego samego dnia Andrzej Duda w Pałacu Prezydenckim wręczył Nagrody Gospodarcze Prezydenta RP. Laureatami prezydenckich nagród zostały firmy APS Energia SA, Columbus Energy SA, Sunreef Venture SA, Suempol, spółka Izodom 2000 Polska, firma Airly i firma StethoMe. 

Karnkowski: Krajobraz po głosowaniu

Polska polityka od lat przypomina tasiemcowy serial. W każdym odcinku pozornie dzieje się bardzo dużo, oglądamy dramatyczne zwroty akcji i jesteśmy...

zobacz więcej

Czwartek. Długie ręce Tuska?


Po głosowaniu nad KPO sondaż United Survey dla Wirtualnej Polski pokazał wzmocnienie PiS i Lewicy. Według sondażu Prawo i Sprawiedliwość poparłoby 35,4 proc. ankietowanych co przełożyłby się na 211 mandatów poselskich.

W badaniu drugie miejsce zajęła Polska 2050, która mogłaby liczyć 20,4 proc. głosów., co dałoby jej 109 mandatów. Na Koalicję Obywatelską oddanie głosu zadeklarowało jedynie 15,1 proc. ankietowanych.

Wynik KO przełożyłby się na zaledwie 74 mandatów poselskie.

Na czwartym miejscu znalazła się Lewica z poparciem na poziomie 10,4 proc., która wprowadziłaby do Sejmu 44 reprezentantów. Zaś sondaż IBRiS dla Onetu pokazał jak błędną strategię przyjął Borys Budka.

Według sondażu zdecydowana większość badanych (65,6 proc.) uważa, że lepszym dla dobra Polski byłaby współpraca opozycji z rządem. 

Mimo to w mediach związanych z opozycją trwa atak na Lewicę, która wynegocjowała swoje poprawki do KPO. „Czy pan uważa, że jakikolwiek odpowiedzialny polityk zagłosuje przeciwko 770 miliardom złotych dla Polski?”– bronił się lider Lewicy Włodzimierz Czarzasty w TVN24. Borys Budka, pytany o „antyeuropejską” taktykę swojej partii tłumaczył swoje działania tym, że według niego PiS pieniądze z Unii Europejskiej wykorzysta do „oligarchizacji kraju”.

Nie ukrywał też, że PO planowało powołanie rządu technicznego z udziałem PSL, Lewicy i… Konfederacji. Podobno liderem takiego wyimaginowanego rządu miał być Władysław Kosiniak-Kamysz. Ale jak to z marzeniami bywa, nic z tego. 

 Szefem rządu pozostaje nadal Mateusz Morawiecki, który wziął udział w Kongresie 590.

– W czasie kryzysu epidemicznego państwo musi wspierać firmy i chronić miejsca pracy – mówił podczas kongresu premier Morawiecki. Korzystając z 770 miliardów złotych z UE będzie na pewno łatwiej chronić, a nawet tworzyć miejsca pracy.

Trwa ciągle walka o powstrzymanie reformy sądownictwa. Ministerstwo Sprawiedliwości poinformowało, że zdecydowanie sprzeciwia się wyrażonej tego dnia opinii rzecznika generalnego Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej Ewgenija Tanczewa, według którego polskie ustawodawstwo dotyczące systemu odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów miałoby być sprzeczne z prawem unijnym.

Głos zabrał wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta, który stwierdził, że  „2 tygodnie po orzeczeniu TSUE, że na Malcie i w Niemczech sędziowie mogą być powoływani przez polityków, rzecznik generalny stwierdza, że w Polsce nie mogą być powoływani przez KRS jak w Hiszpanii”.

Kaleta dodał, że pierwszym rzecznikiem generalnym w Trybunale jest były współpracownik Donalda Tuska. Informacje te potwierdził portal wpolityce.pl, który podał, że Maciej Szpunar, który odpowiada za przydzielanie spraw w TSUE, jest dobrym znajomym prezesa Iustitii sędziego Krystiana Markiewicza.  

Zmienić klęskę w „sukces”. Trzaskowski umie to zrobić

Jak zmienić kompromitującą porażkę w tzw. sukces lub przebiegły plan? Taki, co to niby staje się przejrzysty dla wszystkich dopiero po pewnym...

zobacz więcej

Piątek. Münchhauseniada Trzaskowskiego


Jeszcze jeden przykry sondaż dla lidera PO został opublikowany w tym tygodniu. Połowa badanych krytycznie ocenia posła Borysa Budkę jako szefa Platformy Obywatelskiej – wynika z sondażu pracowni Social Changes.

Tylko 2 proc. ocenia działalność polityka zdecydowanie pozytywnie. Lider PO jednak nie zamierza rezygnować. Wręcz przeciwnie.

– Będę chciał zbudować koalicję z Polską 2050 Szymona Hołowni i PSL – ogłosił Borys Budka.

W podobnym tonie wypowiadał się też Rafał Trzaskowski. Niemal natychmiast odcięli się od tej wizji jego potencjalni partnerzy. Hanna Gill-Piątek z Polski 2050 stwierdziła, że jej ugrupowanie nie jest „klockiem do przestawiania dla PO w jej imperialnych planach”.

Złudzeń Budce i kolegom nie pozostawił też Władysław Kosiniak-Kamysz.

– Marzenia np. Rafała Trzaskowskiego, że będzie jakaś jedna wspólna lista, trzeba włożyć między bajki – powiedział lider PSL.

Niedawno Rafał Trzaskowski chwalił się jak to dziesiątki tysięcy młodych ludzi garnie się do niego. Teraz pojechał jeszcze dalej w swoich münchhausenowskich opowieściach. Rafał Trzaskowski ogłosił, że nie jest zwykłym prezydentem Warszawy, ale prawdziwym superbohaterem. W alternatywnej rzeczywistości w pojedynkę walczy z koronawirusem i rządem.

Podczas wideorozmowy z Radą Atlantycką opowiadał z jakim wysiłkiem osobiście walczy z pandemią. „Ja sam jestem odpowiedzialny za 11 szpitali (…) Zaczęliśmy kupować wyposażenie, respiratory. Teraz szczególnie ważne są szczepienia, więc organizujemy stadiony, gdzie możemy szczepić ludzi. Delikatnie mówiąc, byliśmy nieco zaskoczeni tym, z jakim chaosem spotkaliśmy się na poziomie krajowym” – przekonywał niczym baron Münchhausen prezydent stolicy.

„Czasem brak jest słów by skomentować kłamstwo przeplatane megalomanią” – skomentował tę wypowiedź minister zdrowia, Adam Niedzielski.

„To jest coś niepojętego. Jak można tak kłamać?! Warszawa Trzaskowskiego nie potrafiła w pandemii ogarnąć najprostszych spraw co wielokrotnie podkreślałem na sesjach Rady Miasta, na które ten prezydent oczywiście nie przychodził. Bezczelność.” – skomentował minister Błażej Poboży.

Koordynator Narodowego Programu Szczepień przypomniał z kolei, że w pierwszych dniach pandemii Rafał Trzaskowski udał się na L4 z przepracowania. „Prezydent Trzaskowski opowiada, jak musiał organizować punkty szczepień.

Tymczasem miejskie punkty szczepień jeszcze nie zaczęły działać, a system zorganizowany przez rząd wykonał już ponad 13 milionów szczepień. Ale Narodowy Program Szczepień to coś znacznie więcej niż program rządowy. To ogromny wysiłek lekarzy, pielęgniarek, ratowników – wszystkich, którzy z poświęceniem realizują go bezpośrednio w punktach szczepień – mówił PAP minister Michał Dworczyk. 

Morawiecki na szczycie UE: Sprawiedliwe podatki i wzrost gospodarczy

Mateusz Morawiecki w sobotę po południu wrócił do kraju z dwudniowej wizyty w Portugalii, gdzie reprezentował Polskę podczas Szczytu Społecznego...

zobacz więcej

Sobota. Epistoła Schetyny


Grupa 51 parlamentarzystów PO i KO przygotowała list otwarty do swych kolegów partyjnych i klubowych, w którym apeluje o podjęcie „poważnej debaty”, prowadzącej do „wieloaspektowej przemiany wewnętrznej”. „Bez daleko idących zmian nie mamy szans utrzymania pozycji lidera opozycji, a w przyszłości wygrania wyborów” – przekonują autorzy epistoły, za którą stoi były lider PO Grzegorz Schetyna. W komentarzach polityków PO przewija się jednoznaczna sugestia, że powinny ponownie odbyć się wybory szefa Platformy Obywatelskiej. Politycy są autentycznie zaniepokojeni, ale nie o Polskę, której zła opozycja po prostu szkodzi, tylko raczej o swoje własne „stołki”.

Dzisiaj KO ma w Sejmie 110 posłów, według sondaży z tego tygodnia, gdyby wybory odbywały się teraz, miałaby już zaledwie 74. Jeszcze gorzej wyglądałaby jej sytuacja w Senacie, gdzie udało się osiągnąć obecny stan posiadania dzięki Paktowi Senackiemu. Gdyby jednak wyborcy opozycji realnie wybierali pomiędzy kandydatami do Senatu z PO, PSL, Lewicy i Polski 2050 straty Platformy byłyby ogromne.

Poprzedni list w sprawie stanowiska zarządu PO w kwestii aborcji podpisało 21 posłów, widać więc, że liczba osób niezadowolonych z przywództwa Budki rośnie. – Widziałem kilka wersji tego listu. Nawet proszono mnie o naniesienie poprawek – niektórzy ludzie, pytając, czy warto podpisywać – oświadczył lider PO Borys Budka, próbując zbagatelizować problem. Nie wiadomo, czy rzeczywiście koledzy Schetyny byli tak nielojalni, czy Budka po prostu blefuje, że list znał. 

Premier Mateusz Morawiecki uczestniczył w szczycie UE w Porto. – Zdecydowanie opowiadam się za tym, aby doszło do uwspólnotowienia patentów na szczepionki i do wzmocnienia produkcji – podkreślił premier Mateusz Morawiecki.

Miesiąc przyspieszenia w produkcji, to miesiąc szybciej do pozbycia się epidemii – wskazał.

Po powrocie do Polski premier napisał w mediach społecznościowych: „Dyskusje toczyły się wokół optymalnego modelu społecznego. Z dumą przedstawiłem nasze osiągnięcia, nasz model społeczny, gdzie w centralnym punkcie znajduje się rodzina. Już częściowo przebudowaliśmy system podatkowy, żeby służył rodzinom, dzieciom i ich wychowywaniu”.

W przyszłym tygodniu planowane jest posiedzenie Senatu, który powinien zając się zatwierdzeniem przegłosowanej w Sejmie ustawy o funduszu odbudowy. Ale czy tak się stanie, czy przypadkiem marszałek Tomasz Grodzki nie wrzuci ustawy do senackiej zamrażarki?

Zobacz także: Branża mięsna wprowadzi „kalkulator efektywności klimatycznej”   

źródło:
Zobacz więcej