RAPORT:

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Platforma Obywatelska, czyli jak mocno przebrzmiała dama postanawia przemienić się w atrakcyjną Wenus

PO w swoich złotych latach - konwencja w 2011 r. (fot. PAP/Roman Jocher)
PO w swoich złotych latach - konwencja w 2011 r. (fot. PAP/Roman Jocher)

Czytam listę „reformatorów” Platformy Obywatelskiej i oczom nie wierzę. Grzegorz Schetyna, Bartosz Arłukowicz, Marta Golbik, Iwona Śledzińska-Katarasińska, Dariusz Rosati, Witold Zembaczyński, Sławomir Neuman, Stanisław Gawłowski. Ci ludzie mają zmienić na korzyść Platformę? Jakim cudem? Każda z tych osób ma dorobek, który dyskwalifikuje ją w roli „odnowiciela” partii.

Zbawienne ryzyko nadziei

Z pandemią covid-19 u nas w Polsce jest po trosze jak z pogodą. Tak, wiem. Analogia zbudowana jest na wątłych przesłankach. Podobieństwo wisi na...

zobacz więcej

Większość wymienionych osób ma „zasługi” przynoszące im osobisty wstyd i kompromitujące partię. Wszyscy stanowią czołówkę Platformy, umiejącej jedynie karmić się trującymi sokami antyPiSu. Każda z tych osób ma to we krwi. Zostali zainfekowani jeszcze przez Donalda Tuska, a później rozwijali to zakażenie za czasów Grzegorza Schetyny i kontynuują pod kierownictwem Borysa Budki.

Więc może pod płaszczykiem apelu o „konieczność dokonania daleko idących zmian” kryje się walka o władzę? A pod szyldem „musimy wrócić na fotel lidera opozycji” po to, by „w przyszłości wygrać wybory”, chodzi o usunięcie ze stanowiska szefa partii Borysa Budki?

Nabrzmiała od frustracji powłoka Platformy Obywatelskiej, skrywająca wewnętrzne tarcia, nie wytrzymała naporu części jej członków i pękła w nieoczekiwanym momencie, kiedy Platforma w przyspieszonym tempie traci grunt pod nogami. Niektóre media sygnalizowały bunt na pokładzie partii, który za cel numer jeden postawił sobie odwołanie Borysa Budki. Podobno pod takim „listem – żądaniem” zbierali podpisy najbardziej aktywni przeciwnicy obecnego przywódcy partii.

Sprawę przyspieszonego pozbycia się Budki najwyraźniej wyciszono w momencie pojawienia się szansy na fundamentalną zmianę – na obalenie rządu. Ta nieoczekiwana, atrakcyjna perspektywa pojawiła się przy okazji zbliżającego się głosowania w Sejmie sprawy ratyfikacji Unijnego Budżetu Odbudowy. Wyłamanie się z obozu Zjednoczone Prawicy „Solidarnej Polski”, odmawiającej zgody na ratyfikację, stwarzało szansę jej zablokowania przy założeniu, że również cała opozycja zagłosuje przeciw unijnemu budżetowi.

A co jeśli chodzi o „Sokzmaliny”?

Na samym początku i to bez żadnej zwłoki podaję przyjęte przez siebie założenie związane z poniższym tekstem: - Mam już dosyć procesów „o...

zobacz więcej

Misterny plan Borysa Budki


Jak można było odwołać Borysa Budkę, skoro on był architektem tego pomysłu i najbardziej aktywnym animatorem obalenia rządu? Człowiekiem, który poufnymi kanałami uzgadniał z innymi ugrupowaniami – m.in. z PSL i Konfederacją, która oficjalnie odżegnuje się od wspólnego z Platformą knowania – szczegóły utworzenia doraźnego, przejściowego rządu technicznego. A za kilka miesięcy przeprowadzenie wcześniejszych wyborów, powołanie nowego rządu, w którym Platforma sprawowałaby rząd dusz, jako główny motor całego cyklu prowadzącego do przejęcia władzy w Polsce.

Jak wiemy, po zawarciu porozumienia Lewicy z rządem w sprawie ratyfikacji Unijnego Budżetu Odbudowy, ten pozornie misterny plan Borysa Budki i jego wiernych pochlebców w Platformie rozwiał się we mgle. Platforma, która miała poprowadzić do wcześniejszego zwycięstwa nad znienawidzonym PiS, została osamotniona na placu boju opozycji, jako jedyna bezapelacyjnie przegrana formacja.

Dodatkowym obciążeniem stała się świadomość sprzeniewierzenia się Unii Europejskiej, której od czasu swoich narodzin partia „trzech tenorów” i ich następców niezmiennie deklarowała bezwarunkową miłość i oddanie. Do dotkliwej porażki doprowadził ją nierealny plan upadku rządu, który okazał się jedynie mrzonką. Zamiast radości z wielkiej Victorii, Platformie zajrzało w oczy widmo upadku z najwyższego stopnia podium opozycji, na rzecz Polski 2050 Szymona Hołowni.

Barbara Nowacka – Ślepy Anioł Zemsty chce rozliczyć tragedię smoleńską

Duch bolszewizmu w Polsce kwitnie. Godną jego kontynuatorką jest dziś Barbara Nowacka, która zapowiada, że rozliczy za Smoleńsk wszystkich tych...

zobacz więcej

Najpoważniejszy kryzys w historii partii


List sygnowany przez 51 członków Platformy, z których kilku wymieniłem na początku, niezależnie od możliwych, z pewnością niejednorodnych motywów, jest wyrazem najpoważniejszego kryzysu w historii partii. O trudnych czasach, jakie przeżywa Platforma Obywatelska, mówiło się od kilku dobrych miesięcy. Głównie o kryzysie przywództwa.

Ale nie tylko postać Borysa Budki górowała swoim negatywnym odbiciem nad innymi politykami tej partii. Trudno byłoby np. marszałkowi Senatu Tomaszowi Grodzkiemu przypisać coś pozytywnego. Już nie mówię o nim samym i jego wizerunku, obciążonym przeszłością, ale o jakimś kroku politycznym, który można by traktować jako pozytywny wkład w aktywa partii.

Podobnie ma się rzecz z szefem klubu parlamentarnego Cezarym Tomczykiem, z którym wiązano jakieś nadzieje. Na plan pierwszy wybijał się samozwańczy, groteskowy z punktu widzenia sposobów działania oraz rezultatów duet śledczy Dariusz Joński i Michał Szczerba, tropiący afery i nadużycia władzy.

Czy bunt przyniesie zmiany?


Szkoda nawet czasu, żeby wymieniać nieudane akcje polityków Platformy, które wyrosły na fanatyzmie antypisowskim, a które okazały się przysłowiowymi strzałami kulą w płot. Przypomnę tylko nawałnicę krytyki przypuszczoną na rząd, który wedle Platformy roztrwonił miliony złotych na świecące pustkami szpitale tymczasowe. Jak się wkrótce okazało – zbawienne.

Teoretycznie najbardziej interesujące jest pytanie, czy bunt wyrażony w podstawowych hasłach tego listu przyniesie rzeczywiste zmiany, które podreperują obraz i pozycję Platformy?

Aby się nie rozwodzić, odpowiem najkrócej jak potrafię: śmiem wątpić.

Jeśli kogoś nie przekonuje analogia zawarta w tytule, mogę dorzucić drugi obraz. Cel, jaki stawiają autorzy listu, przypomina mi sytuację, kiedy głuchoniemi chcą pokazać drogę ślepcom.

CZYTAJ TAKŻE: Płonące samochody antyaborcyjne alarmem dla policji

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej