RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Sadiq Khan ponownie burmistrzem Londynu. Nowa kadencja potrwa trzy lata

Khan dostał ponad 1,2 mln głosów pierwszego i drugiego wyboru (55,2 proc.) (fot. PAP/EPA/VICKIE FLORES)
Khan dostał ponad 1,2 mln głosów pierwszego i drugiego wyboru (55,2 proc.) (fot. PAP/EPA/VICKIE FLORES)

Dotychczasowy burmistrz Londynu Sadiq Khan z Partii Pracy wygrał czwartkowe wybory i pozostanie na tym stanowisku na drugą kadencję – ogłoszono w sobotę wieczorem. Jego zwycięstwo okazało się jednak mniej przekonujące, niż wskazywały sondaże.

Historyczne wybory w Londynie. Muzułmanin zostanie burmistrzem?

Londyn w napięciu czeka na ogłoszenie oficjalnych wyników wyborów samorządowych. Rozegrała się tu batalia między kandydatem Partii Pracy - Sadiq...

zobacz więcej

Khan dostał nieco ponad milion głosów pierwszego wyboru, czyli 40 proc., a jego główny rywal, Shaun Bailey z Partii Konserwatywnej, 900 tys., czyli niespełna 36 proc.

Ponieważ żaden z 20 kandydatów ubiegających się o stanowisko burmistrza nie uzyskał ponad 50 proc. głosów pierwszego wyboru, dwaj pierwsi – czyli Khan i Bailey – przeszli do drugiej rundy, w której uwzględniane były zarówno głosy pierwszego, jak i drugiego wyboru. Khan dostał ponad 1,2 mln głosów pierwszego i drugiego wyboru (55,2 proc.), a Bailey - niecałe 980 tys. (44,8 proc.).

To jednak mniejsza różnica, niż wskazywały przedwyborcze sondaże. Według części z nich Khan miał nawet szanse zwyciężyć już dzięki głosom pierwszego wyboru, co nie udało się dotychczas żadnemu burmistrzowi Londynu, zaś jeśli doszłoby do drugiej rundy – pokonałby Baileya stosunkiem głosów ok. 60:40 proc.

Potwierdzeniem pewnego przesunięcia politycznych preferencji londyńczyków są również niepełne jeszcze wyniki wyborów do Zgromadzenia Londynu. Wprawdzie Partia Pracy pozostanie największą frakcją w 25-osobowym Zgromadzeniu, ale jej stan posiadania najprawdopodobniej zmniejszy się z 12 do 11 członków.

Skrócona kadencja


Zarówno nowa kadencja Khana, jak i Zgromadzenia będą trwały tylko trzy lata, zamiast zwyczajowych czterech. Celem tego jest powrót do normalnego harmonogramu wyborczego.

Pierwotnie wybory miały się odbyć w maju zeszłego roku, ale z powodu epidemii koronawirusa zostały przełożone o rok, a poprzednia kadencja władz została wydłużona.

źródło:

Zobacz więcej