RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Wybory w Szkocji. Separatyści blisko bezwzględnej większości

Pierwsza premier Szkocji i liderka SNP Nicola Sturgeon (fot. PAP/EPA/ROBERT PERRY)
Pierwsza premier Szkocji i liderka SNP Nicola Sturgeon (fot. PAP/EPA/ROBERT PERRY)

Rządząca Szkocka Partia Narodowa (SNP) pierwszej minister Szkocji Nicoli Sturgeon wygrała czwartkowe wybory do lokalnego parlamentu, ale do bezwzględnej większości zabrakło jej jednego mandatu – wynika z opublikowanych w sobotę pełnych wyników.

Wyniki Lotto w piątek 7 maja 2021. Poznaj wygrane liczby

Jakie liczby okazały się szczęśliwe w najnowszym losowaniu Lotto? Podajemy wyniki losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Kaskada,...

zobacz więcej

Szkocka Partia Narodowa zdobyła 64 miejsca w Holyrood i wygrała czwarte wybory z rzędu, ocierając się o samodzielne rządzenie, mimo że mieszana ordynacja wyborcza jest skonstruowana tak, by wymuszać konieczność tworzenia się koalicji.

W 129-osobowym szkockim parlamencie SNP będzie mieć 64 deputowanych - o jednego więcej niż zdobyła w poprzednich wyborach w 2016 r. Na drugim miejscu znalazła się szkocka gałąź Partii Konserwatywnej, która uzyskała 31 miejsc, czyli tyle samo, co poprzednio, na trzecim - szkocka Partia Pracy z 22 mandatami (strata dwóch), a dalej Szkoccy Zieloni - 8 mandatów (wzrost o dwa) i szkocka gałąź Liberalnych Demokratów - 4 mandaty (spadek o 1). Ani jednego miejsca nie zdobyła Partia Alba - nowe ugrupowanie założone kilka tygodni temu przez byłego szefa szkockiego rządu i byłego lidera SNP Alexa Salmonda.

Takie wyniki oznaczają, że partie opowiadające się za niepodległością Szkocji nadal będą miały wyraźną większość, bo secesję popierają też Szkoccy Zieloni.

Czwarte zwycięstwo SNP


To czwarte kolejne zwycięstwo SNP w wyborach do szkockiego parlamentu, choć tylko raz - w 2011 r. zdobyli oni bezwzględną większość. To właśnie po tamtych wyborach ówczesny premier Wielkiej Brytanii David Cameron wyraził zgodę na przeprowadzenie referendum w Szkocji w sprawie niepodległości. Odbyło się ono jesienią 2014 r., a zwolennicy jej pozostania w składzie Zjednoczonego Królestwa wygrali stosunkiem głosów 55:45 proc.

Koronawirus priorytetem


Szefowa szkockiego rządu i liderka SNP Nicola Sturgeon określiła czwarte zwycięstwo swojej partii jako „historyczne i nadzwyczajne”. Zapowiedziała, że jej priorytetem będzie wyprowadzenie kraju z epidemii koronawirusa, ale gdy się ona skończy, chce, aby odbyło się referendum na temat niepodległości. Jak przekonywała, nie ma demokratycznego uzasadnienia dla tego, by brytyjski premier Boris Johnson, czy ktokolwiek inny w Londynie blokował prawo Szkotów do decydowania o własnej przyszłości.

Przed wyborami Sturgeon mówiła, że chciałaby, aby referendum niepodległościowe odbyło się w pierwszej połowie kadencji nowego parlamentu, czyli przed końcem 2023 r. Jednak ostatnie sondaże wskazują, że Szkoci ponownie mają wątpliwości, czy secesja byłaby dobrym pomysłem. W ostatnich 14 badaniach zwolennicy niepodległości wygrali zaledwie jedno, przy trzech remisach.

źródło:
Zobacz więcej