RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

„Media bez wyboru” masakrują opozycję. Politolog: To było niesmaczne

Krajowy Plan Odbudowy wywołał wiele emocji wśród dziennikarzy (fot. PAP/Rafał Guz)
Krajowy Plan Odbudowy wywołał wiele emocji wśród dziennikarzy (fot. PAP/Rafał Guz)

PSL, Polska 2050, Paweł Kukiz oraz Lewica poparli Krajowy Plan Odbudowy. – A workiem do bicia stała się wyłącznie Lewica – zauważa politolog prof. Jacek Reginia-Zacharski. W rozmowie z portalem tvp.info komentuje zachowanie części mediów, które atakują teraz polityków opozycji za rozmowy z polskim rządem. – To, co się stało w studiu jednej ze stacji, było niesmaczne – ocenia.

Platforma za polexitem? „Tu w Brukseli są na nich wściekli”

Głosowanie ws. 770 mld zł dla Polski było nie tylko głosowaniem ws. pieniędzy, ale dotyczyło również relacji z Unią Europejską. „PO zaprezentowała...

zobacz więcej

Sejm przegłosował przyjęcie rządowego projektu ustawy w sprawie ratyfikacji zasobów własnych Unii Europejskiej. Zanim do tego doszło, dziennikarze wielu redakcji apelowali do polityków opozycji, by nie negocjowali z rządem, albo stawiali bardzo ostre warunki. Część z nich podkreślała, że ewentualne fiasko rozmów i utrata unijnych środków mogłaby doprowadzić do upadku koalicji.

„Politycy opozycji, nie wierzcie PiS–owi! Pamiętajcie, kto co naprawdę robił w przeszłości i nie dajcie się zwieść sprytnym, zakłamanym, pisowskim aktorom” –  apelowała dziennikarka TVN Kinga Rusin i dodawała hasztag „#WykorzystujmyZasięgi”.

Gdy opozycja poparła jednak Krajowy Plan Odbudowy (wyraźny sprzeciw podtrzymała jedynie Platforma Obywatelska), fala negatywnych komentarzy pod adresem opozycji była jeszcze większa.

Zobacz także -> Zandberg o ustawie o KPO: Nasi senatorowie poprą rozsądne poprawki

Sondaż po głosowaniu ws. Funduszu Odbudowy

Sejm głosami 290 posłów przyjął ustawę wyrażającą zgodę na ratyfikację decyzji o zwiększeniu zasobów własnych UE dotyczącą Funduszu Odbudowy. Jak...

zobacz więcej

„Czarno na białym widzieliśmy, z kim dealowała lewica” – napisał na Twitterze Tomasz Lis z „Newsweeka”. W sieci zamieścił całą listę postów atakujących głównie Lewicę. „Lewica ma rację, że nie była i nie jest anty PiS-em. Jest pro-PiSem i z PiS-em”, „SLD już nie ma, może przez ostatnie słowo w nazwie, bo sojusz lewicy jak najbardziej jest. Choć niedawno raczej niespodziewany” – zaznaczał.

W walce dobra ze złem nie ma negocjacji


W mediach społecznościowych oraz podczas wywiadów wielu przedstawicieli „Mediów bez wyboru” nie zostawiało na części opozycji suchej nitki. Najostrzejszy krok zrobił  na antenie TVN24 red. Andrzej Morozowski, który niemal krzyczał na posłankę Lewicy Beatą Maciejewską i zarzucał jej, że w czasie negocjacji z PiS nie postawiono „sprawy kobiet”.

Zobacz także:  Dworczyk: Głosowanie Solidarnej Polski nie było zaskoczeniem

– Wyglądało to kuriozalnie – ocenia politolog prof. Jacek Reginia-Zacharski. Podkreśla, że mocne opinie i wpisy na Twitterze czy Instagramie to jedno, ale „to, co się stało w studiu jednej ze stacji, było niesmaczne”.

Niemcy i Francja chcą unijnych sił zbrojnych. Stanowcza odpowiedź gen. Polki

Ministrowie obrony UE mają omówić w czwartek pomysł utworzenia wspólnych wojskowych sił szybkiego reagowania. Powstania takiej formacji chce 14...

zobacz więcej

– Świadczy to o pewnej kondycji mediów, gdzie duża grupa redaktorów reprezentuje określoną linię polityczną i wpisała się w polaryzację. Ustawili się w pozycji walki dobra ze złem. Jeżeli ktoś jest publicystą, to trudno, żeby nie miał poglądów. Wówczas jego publicystyka byłaby nudna. Ale forma, w jakiej prezentuje się własne przekonania, to osobna kwestia. Takie sytuacje nie powinny się zdarzać, ale się zdarzają i zdarzać się będą – mówi w rozmowie z portalem tvp.info.

Zobacz także:  Czarzasty o FO: Czy jakikolwiek odpowiedzialny polityk zagłosuje przeciwko?

Ocenia, że jest to wynik sytuacji, w której media zaczęły funkcjonować „w logice walki dobra i zła”. – To powoduje daleko idące implikacje. Ze złem się nie rozmawia, tylko przegrywa lub wygrywa. Negocjacje nie wchodzą tam w grę. Sytuowanie konfliktu na takim diapazonie powoduje daleko idące konsekwencje w technikach politycznych, ale również w zachowaniu publicystów przekraczających granice nie do przekroczenia – dodaje.

Liczono „nawet na upadek rządu” PiS


Ekspert uważa, że polska specyfika polityczna jest od pewnego czasu zdominowana przez bardzo silny podział. Jak mówi, silnie zarysował się on na długo przed wyborami w 2015 roku, bo już 10 lat wcześniej Jan Maria Rokita wspominał o „waleniu kijem po klatce”.

„Konfederacja Obywatelska”. Budka o tworzeniu rządu z Konfederacją [WIDEO]

Platforma Obywatelska planowała powołanie rządu technicznego. W jego skład miały wejść także PSL, Lewica i… Konfederacja. – Były takie rozmowy –...

zobacz więcej

– To dochodzenie do wykopania bardzo głębokich podziałów i skrajnej polaryzacji doprowadziło do prowadzenia walki przy użyciu ostrych narzędzi. Pojawiła się „opozycja totalna” i wysoki mur – stwierdza.

Prof. Jacek Reginia-Zacharski uważa, że gdy na horyzoncie pojawił się tamat Krajowego Planu Odbudowy, jedna ze stron podgrzała nadzieje na doprowadzenie do kryzysu, „a może nawet upadek rządu”. – Gdyby koalicja rządząca się rozpadła i nie wyłoniono by rządu większościowego, byłaby szansa na wcześniejsze wybory. Czekano więc z nadzieją na totalny przewrót – mówi.

Tymczasem rząd konsekwentnie rozmawiał z przedstawicielami wszystkich partii i budował poparcie dla projektu ustawy w sprawie ratyfikacji zasobów własnych Unii Europejskiej.  Nawet wiceszef PO Rafał Trzaskowski miał zgłosić się do jednego z ministrów z prośbą o środki… na warszawskie metro.

– Krytykowania samych rozmów to kolejny przejaw skrajności. Przecież zarówno PSL jak i inne partie uczestniczyły w rozmowach z rządem, a jakoś workiem do bicia stała się wyłącznie Lewica – przypomina politolog i dodaje, że identycznie jak Koalicyjny Klub Parlamentarny Lewicy głosowała przecież w Sejmie Koalicja Polska – PSL, UED Konserwatyści czy Polska 2050 Szymona Hołowni.

Zobacz także -> Samorządowcy dziękują rządowi za współdziałanie w pracach nad KPO

Mimo ostrego sporu Sejm przyjął już ustawę wyrażającą zgodę na ratyfikację decyzji o zwiększeniu zasobów własnych UE, dotyczącą Funduszu Odbudowy.

W sondażu zleconym przez Wirtualną Polskę ankietowani ocenili wtorkową decyzję parlamentarzystów. Badanie przeprowadziła pracownia United Survey. Wynika z niego, że wyraźna większość ankietowanych wystawiła politykom pozytywną opinię. I tak „zdecydowanie dobrze” wyniki głosowania ocenia 30,3 proc. respondentów. 36,9 proc. badanych odpowiedziało, że decyzję Sejmu postrzega „raczej dobrze”. Negatywnie o wynikach głosowania wypowiedziało się zaledwie 11,6 proc. badanych, z czego odpowiedzi „raczej źle” udzieliło 10,4 proc., zaś „zdecydowanie źle” 1,2 proc.

źródło:
Zobacz więcej