RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Ekspert: Strategia PO spaliła na panewce. Będzie problem, by wytłumaczyć to wyborcom i Europie

Taktyka PO miała doprowadzić do zmiany rządu (fot. PAP/Rafał Guz)
Taktyka PO miała doprowadzić do zmiany rządu (fot. PAP/Rafał Guz)

Sprzeciw PO wobec ratyfikacji Funduszu Odbudowy wynikał z przyjętej strategii obliczonej na zmianę rządu, ale warunkiem jej powodzenia było utrzymanie jednolitego frontu opozycji – wyjaśnia w rozmowie z portalem tvp.info prof. Tomasz Grzegorz Grosse, europeista z Uniwersytetu Warszawskiego. Partia Borysa Budki będzie miała zdaniem naszego rozmówcy problem z wytłumaczeniem swojego postępowania zarówno własnym wyborcom, jak i sprzyjającym jej politykom z innych krajów UE.

Głosowanie nad Funduszem Odbudowy: Lewica nie była i nie będzie anty-PiS-em

Lewica nie będzie nigdy bawiła się w totalną opozycję; nigdy nie byliśmy i nie będziemy anty-PiS-em – oświadczył szef klubu parlamentarnego Lewicy...

zobacz więcej

– Wstrzymanie się Platformy Obywatelskiej od głosu stanowi złagodzenie stanowiska w stosunku do wcześniejszego. Ale jednak biorąc pod uwagę wypowiedzi liderów PO jeszcze sprzed kilku tygodni, gdy stanowczo popierali Krajowy Plan Odbudowy, to jest to pewna niekonsekwencja. Wyborcy PO nie rozumieją tego stanowiska, a Platforma będzie miała duży problem, żeby im wytłumaczyć, dlaczego podejmuje takie działania – ocenia prof. Grosse.

Europejscy sojusznicy Platformy Obywatelskiej popierają Fundusz Odbudowy


Jak wyjaśnia nasz ekspert, również na forum europejskim sytuacja PO stała się kłopotliwa, dlatego że większość państw członkowskich wspiera Fundusz Odbudowy. – W tym również te, których rządy wywodzą się z partii reprezentowanych w Europejskiej Partii Ludowej, na czele z rządem niemieckim, który ma bardzo silną reprezentację w EPL – podkreśla rozmówca portalu tvp.info.

– Wydaje się, że Platforma Obywatelska ponad sojusze na arenie europejskiej przedkładała pewną kalkulację wynikającą z gry politycznej na arenie krajowej. Teraz liderzy PO będą musieli wytłumaczyć swoim partnerom europejskim, w tym niemieckiemu rządowi, że była to pewna taktyka, która miała doprowadzić do zmiany rządu. A ponieważ się nie udała, wstrzymali się w tej sprawie od głosu – tłumaczy.

Prof. Grosse wskazkuje, że „ta taktyka krajowa spaliła na panewce, w gruncie rzeczy dlatego, że nie było w tej sprawie jednolitego frontu opozycji”. – Ale ponieważ ta konstrukcja była zmienna i wielopoziomowa, zarówno wyborcy, jak i partnerzy w UE mogli się poczuć trochę zdezorientowani – wskazuje.

Problem większości konstytucyjnej


Specjalista zwraca także uwagę na kwestię wymaganej większości w przypadku tego głosowania. – Rząd stoi na stanowisku, że wystarczy zwykła większość. Ale nie ma co do tego zgody, jeśli chodzi o specjalistów. Niektórzy eksperci twierdzą, że powinna być większość konstytucyjna, ze względu na nowe kompetencje przekazywane z państwa członkowskiego na poziom europejski – przypomina. Ustawę ratyfikacyjną Sejm przyjął 290 głosami przeciw 33 przy 133 wstrzymujących się. Gdyby do ratyfikacji wymagana była większość 2/3 głosów posłów biorących udział w głosowaniu, zabrakłoby do niej 14 głosów. Gdyby chodziło o 2/3 konstytucyjnej liczby posłów, brakowałoby 17. W obu przypadkach nie miałoby znaczenia, czy pozostałe głosy zostały oddane przeciw, czy też jako wstrzymujące się, co oznaczałoby, że PO de facto odrzuciła Fundusz Odbudowy dla całej UE.

-> Przeczytaj także: „Ostre zarzuty pod adresem PO ze strony… Borysa Budki”. Pół roku temu mówił o zdradzie

– Można to ująć w ten sposób: gdyby PiS chciało „wykończyć” Platformę, to powinien przyjąć wyższy próg. Jak się wydaje, nie jest to w omawianej sprawie priorytetem koalicji rządowej. Niemniej teoretycznie istnieje scenariusz zakładający złożenie wniosku do Trybunału Konstytucyjnego. Gdyby TK wypowiedział się za ratyfikacją przez większość 2/3, okazałoby się, że my blokujemy cały Europejski Fundusz Odbudowy. A tak naprawdę blokuje go PO. I taki przekaz poszedłby zarówno do wyborców jak i za granicę, a to byłoby ponad siły PO, aby wiarygodnie wytłumaczyć się własnym wyborcom i partnerom zagranicznym. W obecnej sytuacji kontynuowanie tego konfliktu, który wielu stronom przynosi znaczne straty, jest jednak mało prawdopodobne – ocenia.

źródło:
Zobacz więcej