RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Kara za protesty. Łukaszenka pozbawił stopni ponad 80 wojskowych i funkcjonariuszy 

Ukarano osoby, które popierały protesty po ostatnich wyborach prezydenckich (fot. Jonny Pickup/Getty Images)
Ukarano osoby, które popierały protesty po ostatnich wyborach prezydenckich (fot. Jonny Pickup/Getty Images)

Ponad 80 białoruskich wojskowych i funkcjonariuszy struktur siłowych zostało pozbawionych stopni wojskowych i specjalnych na mocy dekretu Alaksandra Łukaszenki. Nazwisk nie podano, ale chodzi o osoby, które popierały protesty obywateli po zeszłorocznych wyborach prezydenckich.

Łukaszenka grozi UE. „Chcą problemów, to będą je mieli”

Prezydent Alaksandr Łukaszenka uprzedził, że europejskie projekty biznesowe na Białorusi mogą odczuć konsekwencje sankcji wprowadzanych przez...

zobacz więcej

Jak wyjaśniono w komunikacie służby prasowej Łukaszenki, ludzie ci dopuścili się „dyskredytujących czynów”.

„W czasie zaostrzenia sytuacji polityczno-społecznej w kraju w celu destabilizacji podsycali nastroje protestacyjne, organizowali nielegalne zgromadzenia i uczestniczyli w nich, rozmieszczali w internecie materiały ekstremistyczne, wzywali do radykalnych działań” – poinformowała służba prasowa.

Kary zainicjowali szefowie struktur siłowych


Ponadto  „publikowali (oni) dane osobiste urzędników państwowych, dziennikarzy, funkcjonariuszy; występowali z oskarżeniami, zniewagami i groźbami pod ich adresem”.

„Dyskredytując honor i godność munduru demonstrowali brak szacunku do symboli państwowych, wyrzucali legitymacje, zrywali pagony, odmawiali wykonywania obowiązków służbowych. Wobec wielu z nich wszczęto sprawy karne, w tym za organizację aktów terroryzmu” – napisano w komunikacie.

Według biura prasowego Łukaszenki są to działania nielicujące ze statusem wojskowego i funkcjonariusza struktur siłowych, a procedurę pozbawienia stopni wojskowych i specjalnych zainicjowali szefowie struktur siłowych. 

Zobacz także: Napięta sytuacja na Białorusi. Powyborcze protesty i starcia    

źródło:

Zobacz więcej