RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Minister zdrowia ostrzega: Jest ryzyko kolejnej fali

Jest ryzyko i zagrożenie nowymi mutacjami. Mogą się one przyczynić do kolejnej fali. Głównym zadaniem jest zbudowanie skutecznego mechanizmu śledzenia mutacji COVID-19. Do tego celu został powołany zespół przy ministrze zdrowia – mówił na konferencji prasowej minister Adam Niedzielski.

Dworczyk: Przekroczyliśmy liczbę 12 mln wykonanych szczepień

Przekroczyliśmy liczbę 12 mln wykonanych szczepień – poinformował szef KPRM, pełnomocnik rządu ds. programu szczepień Michał Dworczyk. Przypomniał...

zobacz więcej

– Cały czas z tygodnia na tydzień odnotowujemy spadki zachorowań rzędu 30-40 proc., dlatego chcieliśmy, jak najszybciej uruchomić zabiegi planowe, żeby krok po kroku przywracać normalność również w systemie opieki medycznej – powiedział w czasie konferencji prasowej szef resortu zdrowia.

Niedzielski przypomniał, że 4 maja przywrócone zostają normalne zabiegi planowe. Zaznaczył, że drugim elementem jest zmniejszenie liczby łóżek przeznaczonych na walkę z COVID-19.

– W szczytowym momencie trzeciej fali mieliśmy blisko 46 tys. łóżek, łącznie ze szpitalami tymczasowymi, przeznaczonych na walkę z covidem. Wtedy hospitalizacji było 35 tys. – przypomniał Niedzielski. Podkreślił, że obecnie obserwowany jest nie tylko spadek liczby zakażeń, ale także dziennych hospitalizacji.

– Przez ostatni tydzień hospitalizacje spadły o blisko 5 tys., dlatego też zdecydowaliśmy się w znaczący sposób zredukować infrastrukturę przeznaczoną na walkę z covidem i przywracać ją do normalnego systemu opieki zdrowotnej – powiedział Niedzielski.

Niedzielski oświadczył, że mamy w Polsce dwa ogniska indyjskiej mutacji wirusa – pod Warszawą i w Katowicach. Podkreślił, że należy szybko wyciągnąć wnioski z zaistniałej sytuacji, gdyż oba te ogniska powstały przy stosowaniu obowiązujących procedur przekraczania granicy. Przypomniał, że przewidują one albo pójście na kwarantannę, albo wykonanie w ciągu 48 godz. testu. Wynik negatywny zwalnia z kwarantanny.

Przyznał, że osoba, która przyjechała z Indii, miała wykonany taki test w ciągu 48 godz. po przyjeździe do kraju i dał on wynik negatywny.

– Dlatego będziemy chcieli zmienić procedury przekraczania granicy w przypadkach tych krajów, gdzie najczęściej występują mutacje, które stanowią największe zagrożenie. Dlatego wszystkie osoby przyjeżdżające z Brazylii, Indii i z Republiki Południowej Afryki będą automatycznie poddawane kwarantannie bez możliwości zwolnienia testem wykonanym w ciągu 48 godzin po przejeździe – oświadczył.

Dodał, że dopiero po siedmiu dniach będą one mogły wykonać test, aby ewentualnie zostały zwolnione z kwarantanny. – Siedem dni jest właśnie tym okresem, kiedy zakażenia powinno się pojawić w takiej ilości, że jest łatwe do zidentyfikowania testem PCR czy antygenowym – tłumaczył Niedzielski.

źródło:
Zobacz więcej