SERWIS

Igrzyska Olimpijskie Tokio 2020

Byli „za”, głosowali przeciw. Spektakularna porażka opozycji na Dolnym Śląsku

Dwóch radnych głosowało przeciw własnemu wnioskowi (fot. umwd.dolnyslask.pl)
Dwóch radnych głosowało przeciw własnemu wnioskowi (fot. umwd.dolnyslask.pl)

Opozycyjni radni sejmiku dolnośląskiego nie zdołali odwołać przewodniczącego tego gremium, Andrzeja Jarocha z Prawa i Sprawiedliwości. Z wyników głosowania można wywnioskować, że co najmniej dwóch radnych opozycji głosowało przeciw jego odwołaniu.

Wybory w Rzeszowie przesunięte. Kandydaci komentują

Kandydaci w przedterminowych wyborach prezydenta Rzeszowa różnie zareagowali na to, że wybory mają zostać przesunięte na czerwiec. Ewa Leniart...

zobacz więcej

Dolnośląski sejmik liczy 36 radnych, z czego 14 należy do klubu Prawa i Sprawiedliwości, 10 do klubu Koalicji Obywatelskiej, pięciu do klubu Nowoczesna Plus. Siedmiu pozostałych to radni Bezpartyjnych Samorządowców, bez poparcia których – przy takim podziale mandatów – nie mogłaby rządzić ani prawica, ani radni partii stanowiących na poziomie ogólnopolskim opozycję wobec rządu. Władzę w samorządzie podsudeckiego województwa sprawuje jak dotąd koalicja Prawa i Sprawiedliwości z Bezpartyjnymi Samorządowcami. W tym ostatnim klubie doszło jednak wiosną 2021 r. do rozłamu. Czworo radnych oświadczyło, że o ile z początku czuli się traktowani podmiotowo i mogli realizować program, o tyle w ostatnich miesiącach zostali „zmarginalizowani” przez swoich klubowych kolegów, którzy „fraternizowali się” z silniejszym koalicjantem.

W koalicji pozostało 14 radnych PiS i trzech radnych BS, którzy nie przyłączyli się do rozłamowców, a więc w sumie 17 głosów w 36-osobowym sejmiku. Mniejszość.

Opozycja liczyła na sukces


Radni opozycyjni liczyli więc, że uda się im odwołać dotychczasowego przewodniczącego sejmiku, Andrzeja Jarocha. Pod wnioskiem tej treści podpisało się 19 radnych. Zwołano nadzwyczajną sesję stacjonarną (w czasie pandemii, mimo że prowadzenie obrad podczas pandemii było jednym z zarzutów kierowanych pod adresem Jarocha) w której uczestniczyło 34 radnych. Dwoje radnych Prawa i Sprawiedliwości jest chorych.

Gdyby wszyscy radni podpisani pod wnioskiem zagłosowali za tym, pod czym się podpisali, zaś wszyscy obecni radni dotychczasowej koalicji przeciw – wynik głosowania powinien wynieść 19:15 za odwołaniem Jarocha. Okazało się, że „za” głosowało tylko 17 radnych, tyle samo „przeciw”, w związku z czym wniosek nie uzyskał większości i upadł.

Zatem dwójka radnych, którzy podpisali się pod wnioskiem, musiała głosować przeciw. – Nie chciałabym teraz w biegu wskazywać winnych, bo tego nie można zrobić. Było to tajne głosowanie. Cała dziewiętnastka jeszcze przed sesją zapewniała, że głosuje za odwołaniem przewodniczącego Jarocha. Zresztą tuż przed sesją zebraliśmy 19 podpisów pod nowym kandydatem, Aleksandrem Markiem Skorupą i tak naprawdę nie wiemy, co się stało i po której stronie doszło do nieszczelności – przyznała szefowa klubu Nowoczesna Plus, Magdalena Piasecka.

– Mam nadzieję, że to już koniec tej awantury politycznej, która w sposób nieodpowiedzialny została wzniecona przez opozycyjnych samorządowców na Dolnym Śląsku. Nieodpowiedzialny dlatego, że w środku pandemii, w czasie, kiedy powinniśmy skupić się na walce z COVID-19 – oceniał obserwujący sesję szef KPRM, minister Michał Dworczyk.

W stolicy Dolnego Śląska jeszcze w tym tygodniu ma dojść do głosowania nad odwołaniem innego przewodniczącego – Rady Miejskiej Wrocławia. Tu władzę dzierżą formacje opozycyjne wobec Zjednoczonej Prawicy.

-> Przeczytaj także: Wpadka Budki. W Rzeszowie wzywał do wygranej, która ma odmienić Wrocław

źródło:
Zobacz więcej