RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Posłanka opozycji przepychała się z ochroną premiera [WIDEO]

Iwona Hartwich z plakatem na sejmowym korytarzu (fot. PAP/Radek Pietruszka)
Iwona Hartwich z plakatem na sejmowym korytarzu (fot. PAP/Radek Pietruszka)

Premier Mateusz Morawiecki rozmawiał z przedstawicielami Lewicy o Funduszu Odbudowy. Gdy wychodził ze spotkania, drogę próbowała mu zagrozić Iwona Hartwich z Koalicji Obywatelskiej. Krzyczała i przepychając się z ochroniarzami, próbowała dotrzeć do szefa rządu.

Premier Morawiecki o KPO: Trzeba działać ponad podziałami politycznymi

Dzięki rekordowo wynegocjowanym środkom z UE – zarówno nowemu programowi budżetowemu na siedem lat, jak i KPO – możemy z nadzieją wyglądać końca...

zobacz więcej

Gdy premier Mateusz Morawiecki i szef KPRM Michał Dworczyk wychodzili ze spotkania z Lewicą, drogę na korytarzu sejmowym zagrodziła im posłanka PO Iwona Hartwich. Trzymała w rękach tablicę z napisem: „Kiedy szczepieni będą niepełnosprawni?”

Posłankę próbował zatrzymać Michał Dworczyk, ale Hartwich odbiegała i krzyczała w kierunku premiera.

Zobacz także:  Hartwich kontra Lewandowski. „Nawet na opozycji pukają się w głowę” [WIDEO]

Relacjonując to zdarzenie, szef KPRM przekazał później, że gdy Hartwich się uspokoiła, rozmawiała z szefem rządu. – Pamiętajmy, że obowiązują pewne zasady, których musimy przestrzegać, a pani poseł jest znana z niekonwencjonalnych – tak to nazwijmy – zachowań i działań. Stąd miała miejsce ta sytuacja, w której zaprosiłem panią poseł i prosiłem od początku, żebyśmy usiedli i porozmawiali – wyjaśnił.

Dworczyk zaznaczył, że rozmowa z Hartwich trwała około 15 minut. – Nie przyjmowała argumentów, które przedstawiałem. Ja to rozumiem i szanuję – stwierdził minister. 

Hartwich żąda przeprosin ws. szczepień

„Korea Północna” – niespełnione marzenie Iwony Hartwich

Polska polityka wzbogaciła się o nową gwiazdę – poseł Iwonę Hartwich. Po milczącym i zapomnianym przez opinię publiczną półrocznym zajmowaniu...

zobacz więcej

W rozmowie z mediami Iwona Hartwich wskazywała, że powodem jej działania była kwestia szczepień.

– Panu Dworczykowi powiedziałam, żeby przeczytał choć jedną moją interpelację od początku do końca, gdzie w niej jasno mówię: trzeba jak najszybciej zaszczepić osoby niepełnosprawne w stopniu znacznym, te zależne, niezdolne do samodzielnej egzystencji – tam, gdzie jest potrzebny drugi opiekun – mówiła Hartwich wyliczając czynności, które musi wykonać opiekun względem osoby niepełnosprawnej.

Zobacz także:  „Kradzież” pieniędzy dla osób niepełnosprawnych? Szokujące słowa Iwony Hartwich

Podkreśliła przy tym, że dziennie otrzymuje po 80-100 telefonów od rodzin z całej Polski w tej sprawie. – Jako poseł muszę coś z tym zrobić. Musiałam tu przyjść, mocno zaprotestować – podkreślała.

– Ustaleń nie ma żadnych – przyznała jednak po spotkaniu Hartwich. – Pan Dworczyk zapytał się mnie, czego oczekuję, skoro za dwa tygodnie już te szczepienia będą dostępne dla wszystkich pełnoletnich Polaków. Więc ja oczekuję od tego rządu, od pana Dworczyka, od pana Morawieckiego tak naprawdę trochę człowieczeństwa i tak naprawdę przyzwoitości i wyjścia chociaż na koniec i by przeprosić za to, że te osoby do tej pory, od wielu miesięcy nie są zaszczepione – mówiła posłanka KO.

Po spotkaniu z posłanką KO szef KPRM mówił m.in. dziennikarzom, że za 12 dni wszyscy pełnoletni Polacy będą mieli e-skierowania i będą mogli się szczepić i przypomniał, że po I kwartale przyjęto decyzje dotyczącą dalszych szczepień w Polsce. – Ta decyzja zakładała, że szczepimy populacyjnie, co pozwoli uzyskać odporność zbiorową – wskazał.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej