RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Publicysta o atakach PO na Fundusz Odbudowy: Szantażuje rząd kosztem Polaków

Prawo i Sprawiedliwość uzgodniło z Lewicą kluczowe kwestie Krajowego Planu Odbudowy – poinformowali politycy obu stron. – Zajrzały wreszcie promienie słońca do polskiej polityki – ocenia publicysta Jerzy Jachowicz. W TVP Info komentował m.in. twardy sprzeciw Platformy Obywatelskiej, której przedstawiciele zarzekają się, że nie poprą w Sejmie projektu partii rządzącej. Czy ostatecznie PO zmieni zdanie? Jachowicz nie ma złudzeń.

„Lewica ma szansę spełnić marzenia PO”. Czarzasty przypomina projekt KO

Tak sobie pomyślałem że Lewica ma szansę spełnić marzenia naszych przyjaciół z PO. Ale nie wiem, czy zdoła? – napisał na Twitterze przewodniczący...

zobacz więcej

Krajowy Plan Odbudowy – będący podstawą do skorzystania przez Polskę z instrumentów unijnego Funduszu Odbudowy po pandemii COVID-19 – to dokument przygotowany w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej. Nad jego kluczowymi założeniami trwa debata, w której uwagi zgłosili m.in. przedstawiciele Lewicy.

Spór opozycji o Fundusz Odbudowy


Zakłada on, że Polska będzie miała do dyspozycji około 58 mld euro. Wcześniej potrzebna jest jednak zgoda Sejmu w sprawie ratyfikacji decyzji o zwiększeniu zasobów własnych UE, koniecznej dla uruchomienia Funduszu Odbudowy. W obliczu sprzeciwu zgłaszanego przez parlamentarzystów Solidarnej Polski, Prawo i Sprawiedliwość od pewnego czasu negocjowało warunki KPO m.in. z Lewicą.

W Sejmie we wtorek rano premier Mateusz Morawiecki, przedstawiciele rządu oraz klubu PiS spotkali się z politykami Lewicy. – Wynegocjowaliśmy na spotkaniu z premierem m.in., że w ramach KPO 850 mln euro trafi na wsparcie szpitali powiatowych, 30 proc. trafi do samorządów, 300 mln euro trafi na wsparcie dla poszkodowanych branż. Rząd zgodził się na wszystkie warunki – powiedział po spotkaniu na konferencji prasowej europoseł Lewicy Robert Biedroń.

Publicysta o porozumieniu PiS i Lewicy


– Rząd nie miał potrzeby stawiać oporu, bo te postulaty były dosyć oczywiste, m.in. te pieniądze dla samorządów – komentował publicysta Jerzy Jachowicz. Wskazywał przy tym, że „wraz z promieniami słońca zajrzały wreszcie promienie do polskiej polityki i to dzięki obydwu stronom: dzięki Lewicy i rozumiejącej jej postulaty stronie rządowej”. Gość TVP Info przypomina przy tym, że ogromne pieniądze, które zasilą polską gospodarkę, muszą jeszcze poczekać na akceptację krajowych uzgodnień przez Brukselę. Jego zdaniem niepewność związana z tym, czy polski parlament zaakceptuje Fundusz Odbudowy, jest już nieaktualna, a Lewica dzięki wynegocjowanym postulatom zagłosuje razem z PiS.

Lubnauer: A nam zostanie kakao


Przedstawiciele Lewicy są z tego powodu krytykowani przez polityków Koalicji Obywatelskiej. Katarzyna Lubnauer w wywiadzie dla Wirtualnej Polski oceniła, że PiS zależy na rozegraniu opozycji. – Jeżeli chcemy uzyskać realne zapewnienie, że te pieniądze z Funduszu Odbudowy zostaną przekazane wszystkim Polakom, musimy zmienić ten rząd, a Lewica pozwala tylko temu rządowi przetrwać – tłumaczyła. Czytaj więcej o sporze Lewica vs KO: „Traktujecie obywateli jak mięso armatnie w walce o władzę”

Czy Platforma Obywatelska zmieni podejście i w Sejmie zagłosuje za Funduszem Odbudowy, czego zresztą jeszcze niedawno (w grudniu ubiegłego roku) domagała się choćby Lubnauer? – PO żądała, by wszystkie pieniądze przechodziły przez samorządy i wytykała, że PiS rozdziela je tylko dla miast, w których rządzi; to było nieprawdą i takie żądania nie mogły zostać spełnione – komentuje Jachowicz.

„PO szantażuje rząd kosztem Polaków”


W ocenie publicysty, „PO powinna zrozumieć, że nie może szantażować rządu politycznymi gierkami, kosztem niepewności, stresu ogromnej liczby Polaków”, którzy interesują się tym, czy pieniądze z Funduszu Odbudowy wpłyną do polski.

Lewica odpowiada na ataki PO: Chamskie ciosy poniżej pasa

Kamila Gasiuk-Pihowicz z Platformy Obywatelskiej zarzuciła Lewicy wspieranie PiS i oczekiwanie pewnych stanowisk za przychylność dla działań rządu....

zobacz więcej

Nie ma jednak złudzeń, że w Sejmie PO nie zagłosuje za projektem PiS. – Platforma goni własny ogon i jest tak zaplątana w poetykę opozycji totalnej, że (zaneguje – red.) wszystko, co zaproponuje rząd – konstatuje.

PO boi się sukcesu PiS?


Wyjaśnia też, skąd tak zdecydowana postawa polityków PO, by nie dopuścić do przyjęcia projektu. Jak wskazuje, pierwsze transze unijnych funduszy wpłynęłyby jeszcze w tej kadencji rządu, wzmacniając jego pozycję i notowania. To z kolei mogłoby utrudnić szanse PO na dojście do władzy w 2023 r.

– Pamiętajmy, że to Mateusz Morawiecki kilka ładnych godzin tylko i wyłącznie z Angelą Merkel i z prezydentem Francji negocjował tę kwotę. To także osobisty dorobek i wkład Morawieckiego, który reprezentuje obóz władzy – podsumowuje Jachowicz.

Zobacz także: Kontrowersje po wpisie Giertycha. „Najobrzydliwszy polityczny tweet”

źródło:
Zobacz więcej