RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Za tę szczepionkę będzie Nobel

Skuteczność nowej szczepionki na malarię wynosi 77 proc. (fot. J.Mitchell/Getty Images, zdjęcie ilustracyjne)
Skuteczność nowej szczepionki na malarię wynosi 77 proc. (fot. J.Mitchell/Getty Images, zdjęcie ilustracyjne)

Szczepionka przeciw malarii dostosowana do podawania dzieciom wykazała ponad 70-procentową skuteczność w badaniu klinicznym fazy 2. Czekaliśmy na to 100 lat. I każdy, kto ma Boga w sercu, powinien mieć dziś łzy w oczach. Jesteśmy na drodze do pokonania największego dziś zakaźnego zabójcy dzieci na świecie – zarodźca malarii. To pierwsza realnie skuteczna szczepionka przeciw jednokomórkowemu pasożytowi (inne są przeciw bakteriom i wirusom).

Ta choroba zabija prawie pół miliona osób rocznie. Przełom w pracach nad szczepionką

77 procent. Taką skuteczność ma szczepionka przeciw malarii, nad którą pracują naukowcy z Uniwersytetu Oksfordzkiego. To przełom, choć do masowej...

zobacz więcej

Ta sama grupa z University of Oxford i Jenner Institute, która opracowała szczepionkę AstraZeneca-Oxford przeciw COVID-19 (Vaxzevria), poinformowała, że wymyślona przez nich szczepionka przeciw malarii, R21/Matrix-M, wykazała 77 proc. skuteczności u dzieci w ciągu 12 miesięcy obserwacji. Stało się to w przeddzień Światowego Dnia Chorych na Malarię.

Produkt już został licencjonowany do Serum Institute of India w Pune. Cytując Duńczyka z „Vabanku”, mam ochotę powiedzieć: „Jak się nam to uda, to się chyba upiję!”.

Bo ile to już było prób (i błędów), pomysłów i rozwiązań, które miały nauczyć nasz układ odporności, unieszkodliwiania jednokomórkowego potwora i radzenia sobie z nim? Przez ostatnie dziesięciolecia badano klinicznie około 100 preparatów szczepionki przeciwmalarycznej.

Taka skuteczność nikomu się nie śniła


Nikomu dotąd nie przyśniła się nawet skuteczność wyższa od 75 proc. Nad szczepionką przeciw malarii od ery ojców mikrobiologii pracuje się od momentu odkrycia zarodźca, ale on jest wyjątkowo dobrze przystosowany, aby sobie radzić z naszymi liniami obrony. My produkujemy przeciwciała, a on dosłownie zmienia skórę i tak w kółko – ucieka przed naszym układem odporności. Kolejne zatem próby uzyskania szczepionki przeciw malarii kończyły się fiaskiem.

Nie da się mówić, że nic się nie dzieje

Minął rok i na procesy związane z pandemią mogą już zacząć patrzeć ewolucjoniści. Czyli specjaliści od zmiany rozwojowej, od adaptacji, od selekcji...

zobacz więcej

Malaria ukształtowała gatunek Homo sapiens sapiens. Szczególnie jej wpływowi zawdzięczamy to, że mamy rozmaite grupy krwi i są one nierównomiernie rozdystrybuowane geograficznie, czyli różne dominują w różnych geograficznych szerokościach. To także zarodziec odpowiada za wyselekcjonowanie w populacji Afrykańczyków mutacji powodującej anemię sierpowatą.

Odziedziczenie tego zmutowanego wariantu hemoglobiny po obu rodzicach oznacza w warunkach afrykańskich śmierć. Jeśli jednak tę mutację dostaniemy tylko po mieczu lub kądzieli, będzie nas to chronić w sporym stopniu przed malarią – a zatem daje konkretny i wysoki zysk ewolucyjny.

Pisałam o malarii wielokrotnie – także na tych łamach, bo to temat pasjonujący, a w Pierwszym Świecie – zaniedbany, bo malaria dotyka dzieci w Trzecim Świecie.

Choroba tropików


Dziś malaria jest praktycznie wyłącznie chorobą tropików, a zatem rejonów częstokroć biednych i cywilizacyjnie zapóźnionych. Choć w Polsce przypadki tzw. zimnicy odnotowywano – i to wcale nie tylko u wracających zza mórz misjonarzy – jeszcze po II wojnie światowej.

Zasadnicze ograniczenie lokalnej północnoeuropejskiej czy amerykańskiej malarii wiąże się z masowymi melioracjami pól i w związku z tym zmniejszeniem populacji komara zdolnego do przenoszenia znacznie mniej groźnej od afrykańskiej odmiany malarii, wywoływanej przez zarodźca Plasmodium vivax.

Walka z komarami. Powstaje mapa niebezpiecznych gatunków

Na Węgrzech powstała strona internetowa umożliwiająca tworzenie mapy rozprzestrzeniania się inwazyjnych gatunków komarów. Jej celem jest...

zobacz więcej

Jest też jasne, że jednym z następstw globalnego ocieplenia może być rozprzestrzenienie się i do naszej strefy klimatycznej komara widliszka Anopheles gambiae, niezbędnego w cyklu życiowym najgroźniejszych gatunków zarodźca malarii – Plasmodium falciparum. I choć my nie pojedziemy między zwrotniki złapać malarię, malaria prędzej czy później może złapać nas na miejscu.

A to jest choroba na która się dziś po prostu umiera. 400 tys. ludzi rocznie, głównie małych dzieci. Leczenie jest coraz trudniejsze, bo zarodziec masowo uodparnia się na stosowane leki.

Poza tym żyje schowany wewnątrz naszych erytrocytów, gdzie większość leków nie jest go w stanie dosięgać. Profilaktyka przeciwmalaryczna to codzienne, ograniczone czasowo ze względu na poważną toksyczność zażywanie leków typu hydroksychlorochina (pamiętamy ją z nieskutecznej walki z COVID-19 i wielkiego medialnego szumu zrobionego wokół niej rok temu przez pewnego profesora medycyny tropikalnej z Marsylii).

Szczepionki nie było od dekad


Szczepionki przeciw malarii skierowanej do najbardziej narażonych na śmierć małych dzieci, a nie do amerykańskich marines, nie było zatem, choć usilnie pracowano nad nią od dekad. Nie tak dawne tego typu wysiłki firmy GSK opisywałam w Tygodniku TVP przy okazji opowieści o jednym z naukowych pogromców malarii, nominowanym do Nagrody Nobla Wojciechu Krotoskim.

WHO alarmuje. Przez epidemię COVID-19 wzrośnie śmiertelność na malarię

Ponad 409 000 ludzi na całym świecie – większość z nich to dzieci w najbiedniejszych częściach Afryki – zostało zabitych przez malarię w zeszłym...

zobacz więcej

23 kwietnia 2019 r. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) rozpoczęła pilotaż „polowy” pierwszej na świecie szczepionki przeciw malarii dostosowanej dla dzieci. Najpierw jej darmowa dystrybucja odbywała się w Malawi, potem w Ganie i Kenii.

Szczepionka pochodziła z laboratoriów brytyjskiej firmy farmaceutycznej GSK i daleka była od ideału. Dla swej 40-procentowej skuteczności ochronnej wymagała aż czterech dawek dla każdego dziecka. W warunkach medycyny afrykańskiej to wielkie wyzwanie.

A program pilotażowy miał objąć 360 tys. dzieci rocznie. W Afryce rokrocznie na malarię umiera ich ćwierć miliona.

200 szczepionek, jedno uratowane życie


Teoretyczne wyliczenia mówiły, że podając tę szczepionkę GSK 200 dzieciom, powinniśmy ocalić jedno życie i dużo, dużo zdrowia. Nad szczepionką firmy GSK pracowano ponad 30 lat. Zaczęto dokładnie wtedy, gdy dr. Krotoskiego nominowano do Nagrody Nobla. Malaria była wtedy i jest teraz największym wyzwaniem dla współczesnej medycyny chorób zakaźnych.

Zobacz też: Naukowcy z Nowego Jorku odkryli niepokojący wariant koronawirusa

Dziś mamy na łamach „Lancetu” w ramach tzw. preprintów, w których to prestiżowe czasopismo medyczne umieszcza teksty uznane przez nie za wielce interesujące, (nawet, zanim zostaną skierowane do druku) wielką i wspaniałą wiadomość.

Malaria rozszyfrowana

Wojna przeciw malarii trwa. Uczeni odkryli przedziwną strategię ofensywną wroga. Czy opracują nową broń?

zobacz więcej

Połączone wysiłki Uniwersytetu Oxfordzkiego i firmy Novavax (o której rewolucyjnej technologii szczepionkowej skierowanej przeciw COVID-19 pisałam niedawno na tych łamach, doprowadziły do opracowania szczepionki przeciw malarii, która w badaniach klinicznych fazy 2. wykazała skuteczność 77 proc. To niemal dwa razy tyle, co poprzednio badany preparat.

Szczepionka z Oxfordu jest na bazie tzw. białka okołosporozoitowego. Jest skierowana przeciw najbardziej zabójczemu zarodźcowi malarii – Plasmodium falciparum.

Praca nad R21 polega najpierw stworzeniu genetycznego konstruktu dającego w efekcie cząstki DNA złożone z genu HBsAg oraz z centralnego powtórzenia i C-końca białka okołosporozoitowego (CSP) zarodźca. HBsAg znają ci wszyscy, którzy badali się na okoliczność zakażenia żółtaczką typu B. To białko powierzchniowe wywołującego ją wirusa.

Antygen żółtaczki z antygenem malarii


Taki konstrukt następnie umieszczono w komórkach drożdży gatunku Hansenula polymorpha. Dzięki temu drożdże produkują białko, które jest połączeniem N-końca antygenu HBsAg10 i sporego kawałka białka CSP malarii aż do C-końca. Takie jest mieszane natychmiast z adiuwantem i podawane jako szczepionka.

Połączono tu genetycznie bardzo silny antygen z żółtaczki ze słabym antygenem malarii. W ten sposób nawet niewielka dawka szczepionki, wzmocniona wyjątkowym w swym działaniu saponinowym adiuwantem Novavaxu na bazie naturalnych wyciągów z mydłodrzewu, działa tak wyśmienicie.

Zarazy świata bogatego i biednego

Koronawirus uderzył przede wszystkim w społeczeństwa wysoko rozwinięte, które zapomniały, co to jest masowa śmierć spowodowana zarazą, wojną czy...

zobacz więcej

Gregory M. Glenn, prezes ds. Badań i rozwoju, Novavax stwierdził, że „Adiuwant Matrix-M zarówno minimalizuje wymagane dawki, a tym samym zwiększa liczbę dostępnych dawek i stymuluje wysoce skuteczną odpowiedź immunologiczną, która może chronić najbardziej wrażliwą populację, czyli dzieci”.

Badanie zostało przeprowadzone w Jednostce Badań Klinicznych w Nanoro w Burkina Faso (CRUN / Institut de Recherche en Sciences de la Sante (IRRS)). Obejmowało 450 uczestników w wieku od 5 do 17 miesięcy, rekrutowanych z rejonu Nanoro (24 wioski i około 65 tys. mieszkańców).

Dzieci podzielono na trzy grupy; dwie pierwsze otrzymywały R21 / Matrix-M z niską lub wysoką dawką adiuwantu Matrix-M. Trzecia grupa otrzymała jako kontrolę szczepionkę przeciw wściekliźnie.

Poważnych odczynów poszczepiennych brak


Szczepionki podawano od początku maja do początku sierpnia 2019 r., głównie przed szczytem sezonu malarycznego. W grupie otrzymującej wyższe dawki adiuwantu w badaniu wykazano skuteczność na poziomie 77 proc. W grupie otrzymującej niższą dawkę adiuwantu – 71 proc. Badanie trwało 12 miesięcy i nie zaobserwowano żadnych poważnych niepożądanych odczynów poszczepiennych.

Przeczytaj także: Dwa nowe przypadki zakażenia wirusem ebola w Demokratycznej Republice Konga

Geny a COVID-19. Jaka jest rola interferonów?

Dlaczego jedni chorują na COVID-19 ciężko, wręcz śmiertelnie, a inni lekko, wręcz bezobjawowo? Odpowiedzią mogą być geny, zwłaszcza te jakoś...

zobacz więcej

Teraz czas na badania trzeciej fazy klinicznej, na kilkunastu tysiącach ochotników. W 2019 r. odnotowano niemal 230 mln nowych przypadków malarii.

Adrian Hill, profesor wakcynologii na Uniwersytecie Oksfordzkim, który wraz z firmą AstraZeneca prowadził również projekt szczepionki COVID-19, oświadczył: „Dzięki zobowiązaniu naszego partnera handlowego, Instytutu Serum w Indiach, do produkcji co najmniej 200 mln dawek rocznie w nadchodzących latach szczepionka może mieć duży wpływ na zdrowie publiczne, jeśli zostanie zarejestrowana przez organa do tego powołane.”

Najważniejsze dla tego sukcesu oksfordzkie badania wakcynologiczne, które zaowocowały już także tanią i skuteczną szczepionką przeciw COVID-19, zostały zasponsorowane gigantyczną dotacją prywatną 3,5 mln funtów od Lakshmiego Mittala, prezesa ArcelorMittal i jego rodziny w lipcu 2020.

Powtórzę raz jeszcze: jak to się uda, to się chyba upiję. Ze szczęścia. A potem raz jeszcze szampan, gdy będzie Nobel. Bo za takie coś będzie na pewno.

źródło:
Zobacz więcej