RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Samochód rodziny królewskiej trafi na aukcję. Fanem takich aut był książę Filip

Range rover, który od 2013 roku należał do księżnej Kate i księcia Williama, zostanie wystawiony na licytację (fot. Bonhams)
Range rover, który od 2013 roku należał do księżnej Kate i księcia Williama, zostanie wystawiony na licytację (fot. Bonhams)

22 maja odbędzie się licytacja range rovera, który należał wcześniej do brytyjskiej rodziny królewskiej. Eksperci wyceniają, że ten 8-letni samochód może osiągnąć cenę od 190 tys. do nawet 230 tys. dolarów.

Portret autorstwa Jana Matejki wystawiony na aukcję

Obraz Jana Matejki „Portret prof. dr. Karola Gilewskiego” będzie licytowany 2 czerwca na aukcji Domu Aukcyjnego Polswiss Art. „Arcydzieło wyceniono...

zobacz więcej

Luksusowy range rover, który od 2013 roku należał do księcia i księżnej Cambridge, zostanie wystawiony na licytację w domu aukcyjnym Bonhams w Oxfordshire w Anglii. Jednak to nie Kate i William go teraz sprzedają, ale człowiek, który odkupił samochód od rodziny królewskiej w lipcu 2020 roku. Jak podaje portal people.com, obecny właściciel auta skonsultował z ekspertami domu aukcyjnego, jakiej kwoty może się spodziewać. Ocenili, że podczas licytacji może paść od 42 tys. do nawet 56 tys. dolarów (od ok. 190 tys. do 230 tys. złotych).

Co wiadomo o samochodzie?


Jest to range rover w najwyższej wersji vogue SE w kolorze bałtyckiego błękitu, z 20-calowymi felgami i napędem na cztery koła. Wnętrze auta zostało wykończone skórą w dwóch odcieniach – migdałowym i espresso. Przebieg ma niewielki, bo zaledwie 39 tysięcy mil (nieco ponad 60 tysięcy kilometrów), a dom aukcyjny Bonhams zapewnia, że pojazd jest w doskonałym stanie i ma pełną historię serwisowania.

Jak przystało na książęce auto, ma ono bogate wyposażenie: podgrzewane przednie i tylne siedzenia, panoramiczny szklany dach, stopnie boczne, zdalny system otwierania drzwi garażowych, szereg dodatkowych funkcji bezpieczeństwa, a także lodówkę na napoje. Gratką dla fanów rodziny królewskiej może być także to, że auto zachowało oryginalne tablice rejestracyjne: OY13 TBU.

Zobacz także: Papieskie samochody na charytatywnej aukcji


Jak podaje dom aukcyjny, rodzina królewska jest związana z brytyjską marką Land Rover od siedmiu dekad i wielu Windsorów wsiadało za kierownicę różnych modeli tych aut. Ich fanem był książę Filip. Według informacji podanych ostatnio przez Pałac Buckingham zmarły książę Edynburga bardzo interesował się inżynierią i technologią, przez 18 lat według własnego pomysłu udoskonalał land rovera defendera TD 130 – tego samego, na którym przewieziono trumnę z jego ciałem do kaplicy św. Jerzego na zamku Windsor.

źródło:
Zobacz więcej