RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Karnkowski: Platforma zbiera podpisy

Nie Trzaskowski potrzebuje Budki, a Budka – Trzaskowskiego (fot. arch.PAP/Jakub Kaczmarczyk)
Nie Trzaskowski potrzebuje Budki, a Budka – Trzaskowskiego (fot. arch.PAP/Jakub Kaczmarczyk)

Na początku lutego tego roku Borys Budka z Rafałem Trzaskowskim wspólnie wystąpili na bardzo nietypowej konwencji Platformy Obywatelskiej. Choć to pierwszy z nich jest liderem ugrupowania, widać było, że nie Trzaskowski potrzebuje na tej scenie Budki, a Budka – Trzaskowskiego.

Karnkowski: Przygoda z kablem i polityka fake newsów

Okazuje się, że w samym środku trzeciej fali pandemii, część dziennikarzy znudziła się już nawet kreowaniem kolejnych afer i uznała, że pora zacząć...

zobacz więcej

Tego dnia panowie ogłosili swój pomysł na „koalicję 276”, czyli współpracę całej dzisiejszej opozycji w celu zdobycia w kolejnym sejmie liczby mandatów, wystarczającej nie tylko do uzyskania większości, umożliwiającej stworzenie rządu, lecz i większej, koniecznej do obalenia prezydenckiego weta. Andrzej Duda prezydentem będzie przecież do roku 2025, co przy zachowaniu konstytucyjnych terminów wyborów, pozwoliłoby mu przez około półtora roku blokować próby odwracania pisowskich reform przez ewentualną nową władzę.

„Koalicja 276” nie miała szczęśliwego startu z co najmniej dwóch powodów – pomysł rzucono, gdy niewypałem okazywał się właśnie szumnie zapowiadany „ruch Trzaskowskiego” (zapytać polityka PO, jak brzmi oficjalna nazwa tego tworu to do dziś ulubiona zabawa co okrutniejszych dziennikarzy), nie konsultowano też go w żaden sposób z partnerami z opozycji, którzy do nowego tworu zapisani zostali na wyrost. Poza koalicją, o której nikt poza nimi nie wiedział, panowie wezwali również do likwidacji TVP Info i niemal natychmiast Platforma zaczęła zbierać podpisy pod stosownym projektem ustawy. Planowano, że w trzy miesiące będzie ich 100 tysięcy, jednak bardzo szybko okazało się, że pary starczyło na dużo, dużo mniej i o akcji zaczęto mówić jako kolejnej porażce ugrupowania.

Plan odbudowy i recepta na kryzys

PiS wraz z pozostałymi partiami Zjednoczonej Prawicy przechodzi przedłużający się trudny moment. Niespójne głosowania, wynoszone poza kuluary...

zobacz więcej

Podpisów było mniej nawet niż jego członków. Poseł Mirosław Suchoń, wtedy jeszcze w Koalicji Obywatelskiej , mówił, że nawet wśród działaczy nie ma przekonania do tego pomysłu i nie wiadomo, skąd wzięła się ta propozycja. Możliwe też, że część działaczy pamięta jeszcze mielenie zbiorów z poprzednich takich akcji.

Podpisów w sprawie likwidacji TVP Info nie zebrano, a o „koalicji 276” mówią już tylko politycy innych partii opozycji, gdy chcą złośliwie wyśmiać kolejne przejawy arogancji Platformy. Ta w sondażach zjechała poniżej ruchu Hołowni, a inny ruch – Trzaskowskiego, ze spodziewanych 10 milionów na razie doliczył się niecałych 19 tysięcy zgłoszeń przez internet. Nic dziwnego, że, według „Wprost” stronicy Grzegorza Schetyny zaczęli zbierać zupełnie inne podpisy, tym razem domagające się odejścia Borysa Budki z fotela przewodniczącego. Ciekawe, czy zbiorka idzie szybciej niż ta dotycząca kanału newsowego Telewizji Polskiej?

Przeczytaj także: Szczepienia wśród rodzin pracowników dużych firm? Wiceminister zdrowia komentuje

źródło:
Zobacz więcej