RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Wałęsa usunął nagranie z żoną. „Wszystko kontrolowałem”

„Nikt inny nie był przygotowany na takie szybkie przegranie tego materiału” (fot. Forum/ Lukasz Dejnarowicz)
„Nikt inny nie był przygotowany na takie szybkie przegranie tego materiału” (fot. Forum/ Lukasz Dejnarowicz)

Były prezydent Lech Wałęsa usunął z Facebooka nagranie, na którym jego żona Danuta mówiła, by „rodziną się, kurde, zajął”. Teraz były prezydent oznajmił, że to była wpadka „kontrolowana”. I oskarżył o wszystko Instytut Pamięci Narodowej.

Przeprosiny za „Bolka”? Sąd Najwyższy rozstrzygnął spór Wałęsy z Wyszkowskim

Izba Kontroli Nadzwyczajnej Sądu Najwyższego uchyliła w środę wyrok z 2011 r., w którym nakazano byłemu opozycjoniście z czasów PRL Krzysztofowi...

zobacz więcej

Pod koniec marca Wałęsa zamieścił na Facebooku kilkunastominutowe nagranie. Mówił na nim do swoich sympatyków o obradach Okrągłego Stołu.

– Bardzo uważaliśmy, ja szczególnie. Mimo wszystko nagrali nasze alkoholowe wyczyny z różnych kamer, potem pokazywali, jak my chlaliśmy; nie było pijaństwa... – opowiadał.

W pewnym momencie wywód Wałęsy został przerwany. Do pokoju, w którym nagrywał wideo, weszła jego żona Danuta i rzuciła do niego: „Rodziną się, kurde, zajmij!”.

Skonfudowany Wałęsa zdążył powiedzieć tylko „dziękuję” i przerwał nagranie. Po krótkim czasie usunął je z Facebooka.

Wałęsa wszystko wyreżyserował?


O tę wpadkę były prezydent był pytany przez „Dziennik Bałtycki”. Znów zaskoczył; oznajmił, że wpadka była „kontrolowana”.

Trzynasta emerytura. Lech Wałęsa poinformował, na co ją przeznaczy

Lech Wałęsa nie wyklucza, że gdy w kwietniu dostanie trzynastą emeryturę, odda ją potrzebującym. W rozmowie z „Super Expressem” wyznał, że jest...

zobacz więcej

„Przecież ja nie nagrywam tego na żywo i nie puszczam od razu. Słuchając tego nagrania pomyślałem: dlaczego to nie mogłoby zostać? Przecież jest fajne. I puściłem, żeby pokazać, że ja też mam problem z sobą i z żoną. A poza tym był też drugi cel wypuszczenia tego materiału” – powiedział.

„Chciałem sprawdzić, czy jestem kontrolowany i kto mnie kontroluje oraz jak szybko nastąpi reakcja. Wstawiłem ten materiał, ale szybko zdjąłem, żeby zobaczyć, kto go przede wszystkim wychwyci” – mówił Wałęsa.

Na tym się nie skończyło. Jego zdaniem to Instytut Pamięci Narodowej „wyłapał” nagranie i udostępnił w sieci. „To on mnie kontroluje. Nikt inny nie był przygotowany na takie szybkie przegranie tego materiału. A oni są tak przygotowani, tak mnie pilnują, że natychmiast pojawiło się to w mediach” – wyznał.

źródło:
Zobacz więcej