RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Sprawa sędziego Tuleyi. Manasterski: Podważono istnienie Izby Dyscyplinarnej

Mamy jednoznaczny sygnał: pan sędzia Tuleya nic nie musi robić. Może sobie po prostu chodzić po świecie i ignorować prokuratora – uważa Miłosz Manasterski. Publicysta i szef Agencji Informacyjnej skomentował w ten sposób decyzję Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego ws. sędziego Igora Tuleyi, która nie wyraziła zgody na doprowadzenie go siłą do prokuratury, gdzie usłyszałby zarzuty.

Jest decyzja ws. wniosku o zgodę na zatrzymanie sędziego Tuleyi

Izba Dyscyplinarna SN nie wyraziła zgody na zatrzymanie i doprowadzenie do prokuratury warszawskiego sędziego Igora Tuleyi w celu postawienia...

zobacz więcej

W ocenie publicysty mamy do czynienia z „podważaniem istnienia prokuratury jako takiej”, ale tym orzeczeniem sędzia podważył też istnienie Izby Dyscyplinarnej, w której sam zasiada.

– Bo po co Izba Dyscyplinarna, która nie jest w stanie zmusić sędziego do tego, by został pociągnięty w jakikolwiek sposób do odpowiedzialności? – zastanawiał się Manasterski. Podkreślił, że w sprawie Tuleyi chodzi o uchylanie się od składania zeznań.

Manasterski uważa, że orzeczenie w tej sprawie będzie z jednej strony powodem odwołania prokuratury, a z drugiej – będzie analizowane przez prawników.

Czytaj także: Poseł PiS o decyzji Izby Dyscyplinarnej: Może sparaliżować wymiar sprawiedliwości

źródło:
Zobacz więcej