RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Poseł PiS o decyzji Izby Dyscyplinarnej: Może sparaliżować wymiar sprawiedliwości

Każdy inny obywatel już po drugim wezwaniu zostałby dorowadzony na przesłuchanie przez policję – mówił o decyzji Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego ws. sędziego Igora Tulei poseł PiS Krzysztof Sobolewski. Ocenił, że konsekwencją orzeczenia może być paraliż w sądownictwie.

Jest decyzja ws. wniosku o zgodę na zatrzymanie sędziego Tuleyi

Izba Dyscyplinarna SN nie wyraziła zgody na zatrzymanie i doprowadzenie do prokuratury warszawskiego sędziego Igora Tuleyi w celu postawienia...

zobacz więcej

Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego nie wyraziła zgody na zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie do prokuratury sędziego Igora Tuleyi w celu postawienia mu zarzutów dotyczących ujawnienia tajemnicy ze śledztwa – o co wnioskowała prokuratura. Decyzja jest nieprawomocna.

Szef Komitetu Wykonawczego PiS, poseł Krzysztof Sobolewski ocenił, że taka decyzja jest „bardzo złym przykładem dla obywateli”. – Po trzykrotnym wezwaniu sędzia staje ponad prawem i nie stawia się do prokuratury na przesłuchanie; każdy inny obywatel już po drugim wezwaniu zostałby doprowadzony na przesłuchanie przez policję – mówił polityk.

Sobolewski o reformie wymiaru sprawiedliwości


W ocenie posła reforma wymiaru sprawiedliwości wymaga kontynuacji. – To sygnał dla naszego obozu, aby taką kontynuację przeprowadzić i to jak najszybciej. Taka kontynuacja reformy będzie tylko możliwa, jeśli będzie jedność w obozie Zjednoczonej Prawicy i będziemy mieli większość w Sejmie – wskazał. Dalej mówił, że po takiej decyzji Izby Dyscyplinarnej „każdy inny sędzia może stwierdzić, że prokuratura nie ma wobec niego podstaw, żeby wzywać na przesłuchanie i nie będzie się stawiał”. – To może doprowadzić do paraliżu wymiaru sprawiedliwości – mówił.

Przełomowy wyrok francuskiego sądu. „Tylko polska opozycja odrzuca suwerenność”

Rada Stanu potwierdziła w uzasadnieniu decyzji w sprawie zbierania danych przez operatorów komórkowych, że francuska konstytucja pozostaje...

zobacz więcej

Wniosek w sprawie warszawskiego sędziego Igora Tuleyi został skierowany do Izby Dyscyplinarnej SN w połowie marca. Prokuratura Krajowa informowała wtedy, że w związku z tym, iż sędzia Tuleya po raz trzeci – mimo prawnego obowiązku – nie stawił się na przesłuchanie w prokuraturze, Wydział Spraw Wewnętrznych PK wystąpił do Izby Dyscyplinarnej o zgodę na jego przymusowe doprowadzenie.

W listopadzie na wniosek prokuratury Izba Dyscyplinarna SN prawomocnie uchyliła immunitet sędziemu. Powodem wniosku prokuratury było podejrzenie ujawnienia informacji ze śledztwa oraz danych i zeznań świadka, które miały narazić bieg postępowania.

Chodziło o śledztwo ws. obrad Sejmu w Sali Kolumnowej z 16 grudnia 2016 r., które zostało dwukrotnie umorzone przez prokuraturę. W grudniu 2017 r. Sąd Okręgowy w Warszawie pod przewodnictwem sędziego Tuleyi uchylił decyzję prokuratury o pierwszym umorzeniu śledztwa. Sędzia zezwolił wówczas mediom na rejestrację ustnego uzasadnienia postanowienia sądu.

Tuleya mówi o bitwie


Sam sędzie Tuleya mówił po decyzji ID, że to mała bitwa, którą dziś wygraliśmy, ale wojna w obronie praworządności jeszcze trwa. Dodał, że jego immunitetu też w pierwszej instancji nie został uchylony, odnosząc się do tego, że czwartkowa decyzja jest nieprawomocna.

źródło:
Zobacz więcej