RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

9 mieszkań posła PO. „Jeśli czegoś się boi, to nie wystąpi o kontrolę CBA” [WIDEO]

Politycy PiS-u chcą, żeby opozycja wystąpiła o zbadanie oświadczenia majątkowego posła PO Roberta Kropiwnickiego. – Poseł, który chętnie przyłączył się do watahy szczującej na prezesa Orlenu Daniela Obajtka, sam ma 9 mieszkań. Gdyby zarobił na nie uczciwie, to nie ma problemu. Jeśli jest inaczej, a niektóre źródła wskazują, że coś może być nie tak, to żeby oczyścić się z podejrzeń powinien zrobić to co prezes Obajtek. Wnioskować do CBA o dokładnie sprawdzenie oświadczenia. Chyba, że poseł czegoś się boi. Wtedy pewnie tego nie zrobi – powiedział tvp.info poseł PiS Robert Gontarz.

Mieszkania posła Kropiwnickiego. „Może z PO poprosiliby CBA o sprawdzenie”

Skoro część posłów Platformy Obywatelskiej szukała nieruchomości prezesa Orlenu Daniela Obajtka, to może poprosiliby CBA o sprawdzenie oświadczeń...

zobacz więcej

Afera wokół spółki samorządowej zarządzanej m.in. przez Kropiwnickiego


Poseł Robert Kropiwnicki poinformował w oświadczeniu majątkowym o posiadaniu 9 mieszkań. O sprawę był pytany w RMF FM. – Proszę pamiętać, że jestem posłem zawodowym dopiero od 2015 roku. Wcześniej długo pracowałem, byłem posłem niezawodowym i pracowałem w spółce, w której zarabiałem dużo lepiej niż poseł – tłumaczył Kropiwnicki. Dziennikarz dopytywał, o jaką spółkę chodzi. Poseł PO zdradził, że o samorządową. Nie zgodził się jednak ze stwierdzeniem, że była to „partyjna robota”, bo musiał ciężko pracować „po 10-12 godzin na dobę, żeby rozwijać region”.

Kropiwnicki od 2002 pracował w Agencji Rozwoju Regionalnego Arleg. Rok później został prezesem – opisywał portal legnica.naszemiasto.pl. Jak wskazywali dziennikarze, na tym stanowisku zarabiał około 5,5 tys. zł netto. W grudniu 2010 roku trafił do Sejmu, a kilka miesięcy później zrezygnował z funkcji prezesa Arlegu. W 2014 roku „Gazeta Wyborcza” opisała aferę, która – jak mówiły tytuły artykułów dziennika – groziła końcem PO w Legnicy. „Politycy Platformy Obywatelskiej w Legnicy stworzyli układ służący finansowaniu prywatnych przedsięwzięć z pieniędzy publicznych. Korzystali na tym członkowie partii, ich rodziny i znajomi. Płynęły do nich pieniądze z Agencji Rozwoju Regionalnego Arleg, a także z unijnych dotacji. Afera skończyć się może rozwiązaniem struktur PO w Legnicy” – pisała wówczas „GW”.

Dziennik wskazywał też, że „pieniądze z Arlegu trafiały na konta prywatnych spółek. m.in. do Agencji Rozwoju Społecznego, w której udziały miała partnerka życiowa Kropiwnickiego Dorota Struska”. Sąd koleżeński PO choć odstąpił od wymierzenia kary wobec Kropiwnickiego i (przyp. red. zarządzającego później spółką) Rabczenki, to uznał część zarzutów wobec nich za zasadne – opisywała „Polska Times”. – Jest bardzo dobrze. Sąd nie uznał naszej winy, oddalił zarzuty. Stwierdził, że to jest tak, jakbyśmy przeszli przez ulicę na czerwonym świetle, ale wtedy, gdy była ona pusta – cieszył się z werdyktu Kropiwnicki.

Zobacz także: Dziewięć mieszkań Kropiwnickiego. „Zarobiłem”. O co chodziło w aferze „Arlegu”?

Aleksander Miszalski z PO o aferze z 2014 roku: To było bardzo dawno temu


Kropiwnicki powinien pójść w ślady Obajtka i wystąpić o kontrolę CBA? – Ja nie wiem w ogóle co tu porównywać? Majątek Roberta Kropiwnickiego nawet jeżeli nie założymy, że ma 700 tys. zł do spłaty, jest 10 razy mniejszy niż Daniela Obajtka. Obajtek większości tych nieruchomości dorobił się będąc wójtem, a nie prezesem Orlenu i ma ich 39, a nie 9 małych mieszkań, kawalerek po 30 metrów. Jedna nieruchomość Obajtka, Pałac w Łężkowicach jest warta dwa razy tyle co wszystkie mieszkania Kropiwnickiego – przekonywał poseł Platformy Obywatelskiej Aleksander Miszalski. A afera ze spółką samorządową? – Nie znam sprawy z tamtego czasu. To było bardzo dawno temu. Z tego, co sami państwo piszecie, to zostało wtedy wyjaśnione – stwierdził poseł Miszalski.

Tomasz Rzymkowski z PiS: PO widzi źdźbło trawy w oku bliźniego, a nie widzi belki we własnym oku


To są normalne standardy Platformy Obywatelskiej, o których wiedzą doskonale Polacy, dlatego Polacy nie wybierają PO, żeby znowu wróciła do władzy. Mają świadomość tego, z czym się wiąże ich powrót do władzy. Właśnie z tego typu standardami. Widzimy źdźbło trawy w oku bliźniego, a nie widzimy belki we własnym oku w Polsce. Tak działa opozycja w Polsce – ocenił Tomasz Rzymkowski, wiceminister edukacji i nauki.

Obajtek składa wniosek do CBA, by skontrolowali jego finanse

Prezes PKN Orlen Daniel Obajtek składa wniosek do Centralnego Biura Antykorupcyjnego o weryfikację jego finansów. Wniosek ma zostać złożony jeszcze...

zobacz więcej

Arkadiusz Iwaniak z Lewicy: Za 5,5 tys. zł miesięcznie pensji nie da się kupić 9 mieszkań


Poseł Kropiwnicki twierdzi, że zdobył pieniądze na mieszkania dzięki pracy w samorządowej spółce. Czy to realne, biorąc pod uwagę, że lokalne media pisały o 5,5 tys. zł pensji? – Myślę, że wszystkie nasze majątki, wszystkich posłów są weryfikowane. Nie znam tej sprawy, ale rozumiem, że pan poseł jest w stanie udokumentować swoje przychody i to, czy odpowiadają one wydatkom. To jest największy problem. Ja nie dyskwalifikowałbym osoby, która swoje pieniądze inwestuje, bo zaradność to ważna cecha. Ja nie znam zarobków posła Kropiwnickiego z tamtych czasów, ale jeśli rzeczywiście było to 5 tysięcy złotych, to nie da się kupić za te pieniądze 9 mieszkań. Myślę, że służby tym się zajmą i wyjaśnią. Nieważne, czy to Daniel Obajtek, Arkadiusz Iwaniak, czy Robert Kropiwnicki. Za każdym razem powinno być tak samo– stwierdził poseł Arkadiusz Iwaniak z Lewicy.

Zobacz także: „Wszyscy się śmialiście z Obajtka”. Poseł PO tłumaczy się z dziewięciu mieszkań

Ryszard Czarnecki z PiS: Może poseł Kropiwnicki jest urodzony pod szczęśliwą gwiazdą


Może poseł Kropiwnicki miał po prostu dużo szczęścia. Przypomnę, że były prezydent Warszawy z ramienia tej samej formacji, były poseł Kongresu Liberalno-Demokratycznego ponad 130 razy wygrywał pieniądze w kasynach.Jeżeli Piskorski miał takiego farta w kasynach, to może Kropiwnicki miał farta w kartach, grał w totolotka, jak kiedyś Lech Wałęsa. Po prostu facet urodzony pod szczęśliwą gwiazdą – żartował eurodeputowany PiS Ryszard Czarnecki.

źródło:
Zobacz więcej