RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

„Spiegel” o protestach opozycji w Birmie: tłumione niemiecką bronią

1 lutego birmańska armia obaliła demokratycznie wybrany rząd (fot. AKyaw Htet/SOPA/LightRocket/Getty Images)
1 lutego birmańska armia obaliła demokratycznie wybrany rząd (fot. AKyaw Htet/SOPA/LightRocket/Getty Images)

Wojsko w Birmie brutalnie tłumi protesty, używając broni dostarczonej niegdyś przez Niemcy. Niemieckie firmy do dziś robią dobre interesy z reżimem – pisze tygodnik „Spiegel”.

Birma: Policja strzela do protestujących

Birmańska policja oddała w piątek strzały, by rozgonić protesty przeciwko sprawowaniu w kraju władzy przez armię. Nasilają się aresztowania...

zobacz więcej

„Generał Ne Win rządził Birmą przez dwie i pół dekady. Ścigał przeciwników, strzelał do protestujących studentów. Niemniej jednak Niemcy utrzymywały z nim doskonałe stosunki. Podczas zimnej wojny rząd federalny walczył o niezaangażowany kraj: nie tylko dostarczano pistolety maszynowe i karabiny, ale nawet zakładano fabryki zbrojeniowe z pomocą państwowej firmy zbrojeniowej Fritza Wernera” – pisze „Spiegel”.

„Chociaż Ne Win nie żyje od 2002 r., generałowie nadal sprawują władzę w Birmie. W lutym odsunęli od władzy de facto szefową rządu Aung San Suu Kyi. Od tego czasu junta brutalnie tłumi protesty. Broń użyta w atakach na ludzi jest nadal tą, którą Niemcy kiedyś sprzedały Ne Winowi, dostarczoną lub wyprodukowaną tam na podstawie licencji” – zauważa gazeta.

Kto organizuje w Birmie święto piwa?


Greenpeace przeanalizował zdjęcia z protestów w ostatnich tygodniach. Widać, jak żołnierze celują w demonstrantów z karabinów G3. Opracowane w Niemczech, są montowane na wojskowych ciężarówkach, które przemierzają ulice Rangunu.

Niemieckie firmy, wydaje się, nie mają nic przeciwko temu, co dzieje się w Birmie, „zwłaszcza po nieśmiałym otwarciu kraju przez juntę w 2011 r. do Birmy zaczęli napływać przedsiębiorcy: banki, kancelarie prawne, producenci tekstyliów. Pracownicy Fundacji Hannsa Seidla, która jest blisko związana z CSU, organizują w Rangunie od 2014 roku święto piwa Oktoberfest” – pisze tygodnik. „Sponsorem corocznej imprezy był powiązany z wojskiem Browar Dagon, którego pracownicy również wlewali piwo do kufli. Współorganizatorem uroczystości był lokalny dyrektor kojarzonej ze skandalami firmy Wirecard” – wylicza gazeta.

Birma. Junta zniosła limit czasu przetrzymywania w areszcie

Armia, która obaliła rząd Birmy, zawiesiła przepis ograniczający czas przetrzymywania podejrzanych w areszcie bez nakazu sądowego do 24 godzin –...

zobacz więcej

Niemiecka poczta Deutsche Post założyła wraz z Ministerstwem Poczty Birmy Myanmar DHL Limited 25 lat temu, „właśnie wtedy, gdy przez kraj przetaczała się kolejna fala aresztowań. Deutsche Post nie odpowiada na pytanie, w jakim stopniu junta czerpie zyski ze wspólnego przedsiębiorstwa. Zgodnie z umowami Birma ma 51 proc. udziałów w spółce”.

„Spiegel” zauważa, że „ożywienie w kraju wspierała też państwowa grupa bankowa KfW z Frankfurtu. Np. 30 mln dolarów amerykańskich przekazano firmie Irrawaddy Green Towers (IGT), która buduje wieże telefonii komórkowej. IGT i jego wykonawcy zostali „dokładnie sprawdzeni”” – twierdzi KfW.

„W rzeczywistości wykonawcami są firmy telekomunikacyjne należące do państwa lub przypisane do wojska” – informuje tygodnik.

Technologia może zostać wykorzystana przez juntę


„Działacze opozycji obawiają się, że technologia telekomunikacyjna może zostać teraz wykorzystana przez juntę do polowania na protestujących za pomocą danych. Jeszcze w 2017 r. snajperzy podobno strzelali do protestujących ze słupów IGT” – zwraca uwagę „Spiegel”.

Atak na Groty a ukraiński przetarg. „Niemieckie media w interesie niemieckich firm”

Po serii artykułów Onetu atakujących polski karabinek Grot pojawiają się pytania, czy to przypadek, że awantura wybuchła teraz, gdy Ukraińcy...

zobacz więcej

Kolejny przykład podawany przez tygodnik: „Wojskowa strona internetowa dsinfo.org, zajmująca się dezinformacją i propagandą, jest obsługiwana przez firmę hostingową Hetzner z siedzibą w Gunzenhausen, która zapewnia jej miejsce do przechowywania danych. Hetzner dał do zrozumienia, że adres IP, o którym mowa, jest „przypisany do jednego z naszych klientów”, ale mimo „mechanizmów sprawdzających” zazwyczaj „nie mają wiedzy” o klientach” – napisano.

Firma elektroniczna Rohde & Schwarz została oskarżona przez organizację Justice for Myanmar o „dostarczanie oprogramowania do szyfrowania komunikacji wojsku Birmy. Ani firma, ani Ministerstwo Gospodarki nie chciały odpowiedzieć na pytanie, czy eksport został zatwierdzony przez rząd federalny, powołując się na tajemnicę handlową” – pisze „Spiegel”.

Równowaga między moralnością a zyskiem


Na koniec tekstu w „Spieglu” promyk nadziei: „Niektóre firmy wydają się przywracać równowagę między moralnością a zyskiem. Na przykład dostawca browarów Krones z Górnego Palatynatu wycofał się z Birmy już w 2017 r. Dopóki struktury własnościowe w browarach takich jak Dagon nie będą „etycznie zdrowe”, „nie będą robić interesów z tymi firmami””.

1 lutego birmańska armia obaliła demokratycznie wybrany rząd i od tamtej pory brutalnie tłumi masowe protesty społeczne i strajki, które ogarnęły cały kraj. Policja i wojsko regularnie używają przeciwko demonstrantom ostrej amunicji. Jak podał portal Myanmar Now, z rąk policji i wojska zginęło w kraju ponad 600 osób.

źródło:

Zobacz więcej