RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Soloch o wizycie Bidena: Nie traktujemy tego jako ważny sygnał do Polaków

Prezydent USA Joe Biden ma przyjechać do Europy (fot. A.Wong/Getty Images)
Prezydent USA Joe Biden ma przyjechać do Europy (fot. A.Wong/Getty Images)

– Niczego to nie dowodzi, poza tym, że znajdujemy się w kręgu bliskich sojuszników Stanów Zjednoczonych, chociażby przez obecność amerykańską, wojskową na terenie Polski, a nie na terenie Słowacji – powiedział w Radiu ZET, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Paweł Soloch komentując doniesienia, że prezydent USA planuje odwiedzić Bratysławę.

Prezydent USA zaprosił Andrzeja Dudę na szczyt klimatyczny

Prezydent USA Joe Biden zaprosił prezydenta Andrzeja Dudę do udziału w kwietniu w wirtualnym szczycie przywódców największych światowych...

zobacz więcej

W mediach pojawiła się informacja, że prezydent USA Joe Biden ma przyjechać do Europy i odwiedzić Bratysławę. Pytany o tę sprawę w szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Paweł Soloch wskazał, że to jest decyzja administracji amerykańskiej.

Nie odwiedzi także innych stolic, nie tylko Warszawy. Odwiedzi właśnie tę jedną – zauważył.

Pytany czy to dowodzi, że wypadliśmy z kręgu najbliższych sojuszników USA, odpowiedział, że „niczego to nie dowodzi”.

Bliscy sojusznicy USA


– Poza tym, że znajdujemy się w kręgu bliskich sojuszników Stanów Zjednoczonych chociażby przez obecność amerykańską, wojskową na terenie Polski, a nie na terenie Słowacji – wskazał.

Podkreślił, że Joe Biden nie odwiedzi też Paryża, ani Londynu czy Sztokholmu. Zdaniem Solocha przez tę wizytę waga i znaczenie Polski z perspektywy amerykańskiej nie ulega zmianie ani pomniejszeniu. Nie traktujemy tego, jako jakiś ważny sygnał skierowany do Polaków. To jest ważny sygnał skierowany do Słowaków, ale nie do pozostałych Europejczyków – podkreślił szef BBN.

Amerykańskie myśliwce w Polsce. Pentagon podał przyczynę

Rzecznik Pentagonu John Kirby potwierdził, że pojawienie się w Polsce kilkudziesięciu samolotów bojowych F-15 i F-16 to element ćwiczeń....

zobacz więcej

Paweł Soloch był też pytany o sytuację na Ukrainie. Przyznał, że jest poważna. Podkreślił, że Krzysztof Szczerski jest w kontakcie z administracją prezydenta USA i konsultował się ostatnio właśnie na tematy ukraińskie.

– Jest klimat gotowości z dwóch stron, żeby działania wobec tego, co się dzieje na wschodzie, zintensyfikować we współpracy z Amerykanami – ocenił.

Zaznacza też, że Ukraina potrzebuje pomocy w dwóch wymiarach: „zdecydowanej akcji dyplomatycznej Zachodu, czyli sankcje i naciski, a drugim rodzajem odpowiedzi są demonstracje wojskowe”.

– Na terenie Polski mieliśmy niedawno wizytę samolotów B1, teraz pojawiły się amerykańskie F. To sygnał z poziomu wojskowego w stosunku do Moskwy – wyliczał minister.

źródło:
Zobacz więcej