RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Biden odwiedzi Słowację, a nie Polskę? „Dziecinne zachowanie opozycji”

Wizyta Bidena w Europie, jakie państwa odwiedzi? (fot. Doug Mills/Getty Images, tt/@JachiraKlaudia)
Wizyta Bidena w Europie, jakie państwa odwiedzi? (fot. Doug Mills/Getty Images, tt/@JachiraKlaudia)

Bratysławska „Pravda” poinformowała, że Joe Biden podczas podróży do Europy ma odwiedzić Słowację jako pierwszy kraj w Europie Środkowo-Wschodniej. „Biden woli się spotkać z Czaputową, która walczy o prawa człowieka, niż z Dudą, który je łamie” – pisze posłanka KO Aleksandra Gajewska. Wiadomo jednak, że celem wizyty amerykańskiego prezydenta nad Dunajem ma być konferencja bezpieczeństwa GLOBSEC. – Dużo ważniejsze jest nie to, kto gdzie przyjedzie i kogo odwiedzi, ale konsekwentna polityka sojuszników wobec agresywnej polityki Putina – komentuje wiceszef MSZ Paweł Jabłoński.

Koronawirus szaleje w Indiach, a loty bez zmian? Giertych i posłanki KO powielają fake newsa

Pandemia koronawirusa szaleje w Indiach; kraj ten zajmuje drugie miejsce na świecie pod względem liczby zakażeń. Posłanka KO Aleksandra Gajewska...

zobacz więcej

Słowacki dziennik „Pravda” poinformował, że w czerwcu prezydent USA Joe Biden ma odbyć swoją pierwszą podróż do Europy, w tym do państw Europy Środkowej i Wschodniej. Według nieoficjalnych informacji tego medium decyzja o tym, do którego państwa lub państw przyleci amerykański prezydent, zapadnie w ciągu najbliższych dwóch tygodni.

Przypomnijmy, jak poinformował Jens Stoltenberg, kolejny szczyt NATO odbędzie się 14 czerwca 2021 r. w Brukseli. To właśnie na to spotkanie ma w pierwszej kolejności przybyć Biden.

Bratysławska „Pravda” podaje, że prawdopodobnym celem wizyty w Europie Środkowej i Wschodniej będą Słowacja albo Bałkany, przy czym bardziej realnym scenariuszem jest, że to Słowacja będzie celem podróży Bidena; informację taką miał potwierdził gazecie urzędnik Departamentu Stanu USA.

Nagroda dla Słowacji?


„Jeśli prezydent USA przyjedzie do Bratysławy, poinformujemy o tym władze słowackie w ciągu dwóch tygodni, czyli najpóźniej na początku maja” – mówi źródło, na które powołuje się „Pravda”. Gazeta sugeruje, że wizyta miałaby być nagrodą dla tego państwa za to, że jest najbardziej demokratyczne w regionie.

„W regionie Słowacja jest państwem, które zachowało pewne standardy demokratyczne lepiej niż prawie jakikolwiek inny kraj. Obserwujemy pogorszenie sytuacji na Węgrzech i w pewnym stopniu w Polsce. Doświadczyliśmy problemów w Słowenii i Bułgarii. Słowacja nadal może być uważana za drogowskaz demokracji w regionie” – powiedział ekspert ds. Europy Wschodniej Jörg Forbrig.

Joński rozważa wspólny start z Hołownią, ale „nie zajmuje się w ogóle Hołownią”

W jakich kwestiach ugrupowanie Szymona Hołowni różni się od Koalicji Obywatelskiej? – Nie wiem, nie zajmuję się w ogóle Szymonem Hołownią –...

zobacz więcej

Jak przekazała w poniedziałek słowacka agencja informacyjna NewsNow, prezydent Słowacji Zuzanna Czaputowa zaprosiła prezydenta USA Joego Bidena, by ten odwiedził jej kraj. Rzecznik słowackiej prezydent nie poinformował jednak o dacie wysłania zaproszenia.

„Gdyby prezydent USA przyjął zaproszenie i przyjechał na Słowację, byłby to wielki sukces słowackiej dyplomacji” - zaznaczył rzecznik.

Biden ma przylecieć na konferencję GLOBSEC


„Pravda” podaje jednak, że Biden ma odwiedzić Słowację przy okazji organizowania w Bratysławie prestiżowej konferencji bezpieczeństwa GLOBSEC; właśnie tam miałby spotkać się z Czaputową. Na konferencji GLOBSEC obecni będą też premier Mateusz Morawiecki, minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau i Krzysztof Szubert z NCBR.

Politycy opozycyjni i niektóre liberalne media już zasugerowały, że planowana wizyta Bidena na Słowacji oznacza, że amerykański prezydent woli odwiedzić „bardziej demokratyczną” Słowację niż Polskę, która ma „problemy z praworządnością”.

Narracja opozycji


„Prezydent Biden podczas wizyty w Europie Środkowo-Wschodniej woli się spotkać z Czaputową, która walczy o prawa człowieka, niż z Dudą, który je łamie. Zaskoczeni?” – napisała posłanka KO Aleksandra Gajewska. W tym samym tonie wypowiada się posłanka KO Klaudia Jachira. „Biden woli się spotkać z Czaputową, która walczyła o prawa człowieka, niż z Dudą, który je łamał. Kogoś to dziwi?” – pisała. Podobną narrację przyjęła „Gazeta Wyborcza” w publikacji „Biden przyjedzie do Europy Wschodniej. Ale nie do Warszawy, tylko do Bratysławy?”. „Ewentualne spotkanie z prezydent Zuzaną Czaputową byłoby czytelnym sygnałem wspierania przez Amerykanów przywódców w regionie szanujących praworządność” – pisze gazeta.

O planowanym szczycie NATO i wizycie w Europie prezydenta USA oraz o narracji opozycji portal tvp.info rozmawiał z wiceministrem polskiej dyplomacji Pawłem Jabłońskim .

Praworządność po holendersku. Rząd zataił kluczowe informacje

Politycy koalicji rządzącej celowo ukrywali przed izbą niższą parlamentu informacje o aferze z zasiłkami, która spowodowała upadek gabinetu na...

zobacz więcej

Dyplomata zaznacza, że najważniejszym wydarzeniem w stosunkach USA z Polską i Europą w najbliższym czasie jest szczyt NATO i planowana na nim obecność prezydenta Joego Bidena.

– To właśnie Sojusz ma do odegrania kluczową rolę, jeśli chodzi o agresywne działania Rosji, w tym zwłaszcza groźby wobec Czech i Ukrainy – komentuje polityk.

Jabłoński zwraca uwagę, że również forum GLOBSEC, które ma odbyć się w Bratysławie, jest „bardzo istotnym wydarzeniem, jeśli chodzi o bezpieczeństwo w naszym regionie”.

W tej chwili jednak dużo ważniejsze jest nie to, kto gdzie przyjedzie i kogo odwiedzi, ale konsekwentna polityka sojuszników wobec agresywnej polityki Putina – dodał Jabłoński.

Jabłoński: Niepoważne podejście opozycji do polityki międzynarodowej


Pytany o komentarz do wypowiedzi niektórych polityków ocenił, że „to przejaw niepoważnego podejścia do polityki międzynarodowej, w gruncie rzeczy dość dziecinnego przenoszenia sporów wewnętrznych na sprawy zagraniczne”.

– Można się spierać w kraju, ale jeśli chodzi o sojusz Polski i innych państw europejskich z USA, opozycja i rząd powinny mówić jednym głosem, bo tu chodzi o strategiczny interes państwa – stwierdza nasz rozmówca. Polska dyplomacja jest bardzo aktywna w tych sprawach. W kontekście Ukrainy, koncentracji wojsk i bardzo groźnej eskalacji ze strony Rosji nie ma w Europie bardziej zaangażowanego ministra spraw zagranicznych niż minister Rau. Nasze działania koordynujemy z Amerykanami, min. Rau rozmawiał o tym kilkukrotnie z sekretarzem stanu Antonym Blinkenem. MSZ i cały rząd myśli tu właśnie kategoriami strategicznymi – i dobrze byłoby, gdyby takimi kategoriami myślała również opozycja – kończy Jabłoński.

źródło:
Zobacz więcej