RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Pijany przewoził bale drewna. O mały włos nie doszło do tragedii

Pijany kierowca zatrzymany na autostradzie A4 (fot. Policja)
Pijany kierowca zatrzymany na autostradzie A4 (fot. Policja)

Nawet do 2 lat pozbawienia wolności grozi 50-letniemu kierowcy, który stracił panowanie nad samochodem ciężarowym przewożącym ładunek drewa. Ładunek – bale drewniane – rozsypały się na jezdnię oraz pobocze. Na szczęście inne samochody na drodze zdążyły wyhamować i nie doszło do tragedii. Jak się okazało, kierowca miał ponad 3 promile alkoholu we krwi.

O krok od tragedii. Incydent na plaży podczas Air Show [WIDEO]

Jeden z zabytkowych samolotów wojskowych rozbił się o fale w odległości ok. 5 m od brzegu Cocoa Beach podczas Air Show na Florydzie. Mimo pełnej...

zobacz więcej

Do niebezpiecznego wypadku doszło w piątek po godzinie 18.30, na dolnośląskim odcinku autostrady A4. Kierowca prowadzący ciągnik siodłowy z ładunkiem wielkich bali drewna, w pewnym momencie stracił panowanie nad autem i uderzył w bariery energochłonne. Pojazd wpadł z jezdni, a na jezdnię i pobocze, wysypało się drewno.

Na szczęście inni kierowcy jadący autostradą, zdążyli wyhamować i nie doszło do tragedii. „Droga zablokowana była częściowo przez kilka godzin, a czynności wykonane przez mundurowych z udziałem kierującego tirem, potwierdziły fakt, że ma on ponad 3 promile alkoholu w wydychanym powietrzu” – poinformowała policja.

50-latek który doprowadził do wypadku, trafił do jednego z miejscowych szpitali w związku z doznanymi obrażeniami ciała. Utracił już prawo jazdy, a o jego dalszym losie zadecyduje sąd.

Za prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości kierowcy grozi kara nawet do 2 lat pozbawienia wolności.

Czytaj także: Tesla na autopilocie w płomieniach. Dwie osoby nie żyją

źródło:
Zobacz więcej