RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Poseł nadzorował eksperymenty na ludzkich płodach? Dziennikarz: Wzbudzał kontrowersje

Kontrowersje wokół prof. Maksymowicza (fot. PAP/EPA, zdjęcie ilustracyjne)
Kontrowersje wokół prof. Maksymowicza (fot. PAP/EPA, zdjęcie ilustracyjne)

Otrzymaliśmy niepokojące informacje o możliwych eksperymentach medycznych wykonywanych na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim pod nadzorem prof. Wojciecha Maksymowicza, które dotyczą płodów – powiedział w ubiegłym tygodniu rzecznik Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz. Dziennikarz śledczy Adam Socha z olsztyńskiej „Debaty”, który opisywał – jak twierdzi – eksperymenty prof. Maksymowicza od ponad roku, przedstawił na łamach portalu niezalezna.pl, inne kontrowersje związane, jak pisze, z działalnością posła Porozumienia.

Eksperymenty medyczne na płodach pod nadzorem posła? Nowe informacje z MZ

Otrzymaliśmy niepokojące informacje o możliwych eksperymentach medycznych wykonywanych na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim pod nadzorem prof....

zobacz więcej

Andrusiewicz pytany był o doniesienia Interii o tym, że MZ domaga się informacji na temat eksperymentów prowadzonych na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim w zakresie neurologii. – Jest to bardzo delikatna materia, bo dotyczy płodów. Niestety powzięliśmy informacje, które zostały do nas skierowane, o możliwym bardzo nieetycznym – delikatnie rzecz ujmując – postępowaniu na uniwersytecie, stąd nasza pilna reakcja – powiedział rzecznik MZ.

Rektor UWM prof. Jerzy Przyborowski odnosząc się do zarzutów wobec prof. Maksymowicza oświadczył, że „wszystkie prace badawcze, w których uczestniczą ludzie lub wykorzystywany jest ludzki materiał biologiczny, prowadzone są za zgodą i pod nadzorem składającej się ze specjalistów Komisji Bioetycznej, funkcjonującej przy Collegium Medicum UWM w Olsztynie”.

– Formułowane w drastyczny sposób oskarżenia godzą w dobre imię naszej uczelni i jej pracowników; podważają też społeczną rolę i sens prowadzenia badań naukowych; głęboko wierzę, że są nieprawdziwe – powiedział.

Dziennikarz o działalności prof. Maksymowicza


Dziennikarz Adam Socha, który od ponad roku pisał – jak twierdzi – o eksperymentach prof. Maksymowicza, opublikował na łamach portalu niezalezna.pl inne informacje nt. działalności posła Porozumienia.

„Eksperymentować z komórkami zaczął prof. Maksymowicz, jako kierownik Kliniki Neurochirurgii i Neurologii Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego, w 2013 roku. Otrzymał wówczas prawie 10 mln zł dotacji na poszukiwanie leku na choroby neurodegeneracyjne, jak stwardnienie rozsiane czy straszną, śmiertelną chorobę stwardnienie zanikowe boczne (SLA). Eksperyment przeprowadzono najpierw na zwierzętach, a następnie do programu przyjęto około 200 pacjentów, głównie chorych na SLA” – pisze dziennikarz. Jak dowiadujemy się z tekstu, prof. Maksymowicz w 2017 r. ogłosił, że „u 7 osób z grupy 11 pacjentów chorych na SLA odnotowano znacznie spowolnienie postępowania choroby”. Do dziś, kontynuuje Socha, nie ukazało się jednak żadne naukowo zweryfikowane potwierdzenie tego wyniku.

Studenci kierunków medycznych mogą pomóc w walce z epidemią koronawirusa

Studenci ostatnich lat studiów medycznych mogą zgłosić się do pomocy w walce z rozprzestrzenianiem się koronawirusa w Polsce – powiedział...

zobacz więcej

Socha pisze też, że dr hab. Joanna Wojtkiewicz, kierownik Banku Komórek Macierzystych UWM, która pracowała pry tych badaniach, miała zaprzeczyć, by terapia odniosła jakieś efekty. Napisała o tym nawet artykuł naukowy, ale prof. Maksymowicz – jak przekonuje Socha – zablokował jego publikację.

Tymczasem prof. Maksymowicz miał pozytywnie zaopiniować projekt na stosowanie mezenchymalnych komórek, mający na celu uzyskanie leku na SLA. „W 2019 roku prof. Wojciech Maksymowicz ogłosił w licznych wywiadach w mediach że chce zastosować, jako pierwszy na świecie, wykorzystanie komórek macierzystych z rdzenia kręgowego i mózgowia zmarłych płodów ludzkich po samoistnych poronieniach dla ich implantacji do mózgu chorych w śpiączce po ciężkich uszkodzeniach mózgu oraz na SLA. Wysłałem pytania do profesora o wyniki tego eksperymentu. Nie otrzymałem odpowiedzi” – pisze Socha.

W 2020 r. prof. Maksymowicz ogłosił natomiast, że mezenchymalne komórki zostaną wykorzystane przy leczeniu ciężkiej niewydolności płuc. „Protest na ręce wicepremiera Jarosława Gowina i ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego wystosowali Komitet Biotechnologii, Polskie Towarzystwo Immunologii Klinicznej i Doświadczalnej, Komitet Immunologii i Etiologii Zakażeń PAN. Negatywną opinię na temat stosowania komórek mezenchymalnych u chorych na Covid-19 wydały również dwa prestiżowe towarzystwa naukowe: International Society for Stem Cell Research oraz International Society for Cell & Gene Therapy” – czytamy na niezalezna.pl.

Czytaj także: Poseł Maksymowicz odchodzi z klubu PiS

źródło:
Zobacz więcej