RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

„Nikt nie wpływał na decyzje załogi”. Oświadczenie kancelarii prezydenta ws. lotu z 2020 r.

„Kancelaria Prezydenta RP nie bagatelizuje tego wydarzenia” (fot. arch.PAP/Rafał Guz)
„Kancelaria Prezydenta RP nie bagatelizuje tego wydarzenia” (fot. arch.PAP/Rafał Guz)

Ze strony pasażerów nikt nie wpływał w jakikolwiek sposób na decyzje załogi – oświadczył rzecznik prezydenta Błażej Spychalski. To komentarz do publikacji Wirtualnej Polski ws. rzekomego incydentu podczas lotu z prezydentem Andrzejem Dudą na pokładzie.

Kuriozalna wpadka dziennikarza śledczego WP

Położony na warszawskim Żoliborzu dom prezesa PiS zniknął z popularnej usługi Google Street View. Wychwycił to dziennikarz śledczy Wirtualnej...

zobacz więcej

Wirtualna Polska podała, że „dotarła do stenogramów rozmów, z których wynika, że prezydent lub ktoś z jego otoczenia naciskał na pilotów, a ci w konsekwencji złamali przepisy podczas lotu z Zielonej Góry do Warszawy”.

Według portalu „niebezpieczny incydent, do którego doszło podczas lotu Andrzeja Dudy latem 2020 r., próbowali zatuszować urzędnicy, władze LOT-u, szef agencji odpowiedzialnej za bezpieczeństwo lotów, doradca prezydenta Dudy oraz dwóch wiceministrów”.

„UJAWNIAMY Jak dwóch wiceministrów, rzecznik prezydenta Andrzeja Dudy, całe szefostwo LOT-u i człowiek odpowiedzialny za bezpieczeństwo lotów tuszowali niebezpieczny incydent z udziałem prezydenckiego samolotu. Czyli o tym, że nic nas Smoleńsk nie nauczył” – napisał na Twitterze dziennikarz Wirtualnej Polski Szymon Jadczak.

Oświadczenie rzecznika prezydenta


Do publikacji tego medium odniósł się rzecznik prasowy prezydenta Błażej Spychalski. Pisze, że był na pokładzie samolotu Embraer 175, który leciał 2 lipca 2020 r. z Babimostu do Warszawy.

Szymon Jadczak odchodzi z TVN24: Okazało się, że człowiek to tylko pozycja w Excelu

Trochę przykro, że na końcu mojej przygody z TVN24 okazało się, że człowiek to tylko pozycja w Excelu, a niektórzy wciąż nie mogą pogodzić się,...

zobacz więcej

„W samolocie, poza Prezydentem RP, znajdowało się kilkanaście osób. Zgodnie z moją najlepszą wiedzą, wszelkie standardy bezpieczeństwa zostały zachowane – podobnie jak przy innych podróżach samolotem z udziałem Prezydenta RP” – oświadczył Spychalski.

Dalej podkreślił, że „ze strony pasażerów nikt nie wpływał w jakikolwiek sposób na decyzje załogi”. „KPRP zamawia usługę, którą realizuje LOT, on też zabezpiecza podróż. Lot był zamówiony z należytą starannością, a zmiana godziny wylotu została przez nas zakomunikowana przewoźnikowi ze znacznym wyprzedzeniem” – dodał rzecznik.

W kolejnej części oświadczenia Spychalski zaznacza, że Kancelaria Prezydenta RP nie bagatelizuje tego wydarzenia, „sprawa jest wyjaśniana przez odpowiednie, powołane do tego instytucje”. „Szczegóły lotu były także przedmiotem analizy wewnętrznej w PLL LOT i w tym zakresie odsyłamy do oświadczenia spółki” – poinformował.

„Jednocześnie jeżeli nastąpiło naruszenie procedur, to oczekujemy podjęcia stosownych działań przez odpowiednie organy państwa” – zakończył.

źródło:
Zobacz więcej