RAPORT

Prorosyjska era Tuska

Sąsiedzkie porachunki – rodzina spalona żywcem. Jest akt oskarżenia

To miała być nauczka dla braci Ż. z ulicy Św. Wincentego we Wrocławiu. Sąsiad, który wojował z nimi od miesięcy zwrócił się o pomoc do „Gilosa” i „Bambo”, którym sprzedawał czystą turecką heroinę. Na polecenie młodych bossów, dwaj narkomani podpalili drzwi mieszkania rodziny Ż. Sąsiedzki zatarg, skończył się śmiercią czterech osób.

Morderstwo pensjonariusza w noclegowni. Przełom po 10 latach

Policja zatrzymała dwóch mężczyzn podejrzanych o zabójstwo 60-letniego mieszkańca Suwałk, ówczesnego pensjonariusza jednej z miejscowych...

zobacz więcej

To była jedna z trudniejszych spraw prowadzonych przez Dolnośląski Wydział Zamiejscowy Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej we Wrocławiu i funkcjonariuszy CBŚP. Jeden z tzw. gadaczy (skruszony przestępca, który licząc na nadzwyczajne złagodzenie kary składa obszerne wyjaśnienia) powiedział śledczym, że dwaj bossowie gangu narkotykowego mają na sumieniu spalenie czteroosobowej rodziny Ż. w 2007 r..

Zlecenie podpalenia mieli przyjąć Andrzej A. ps. Gilos oraz Tomasz M. ps. Bambo. Obecnie to czołowi gangsterzy dolnośląskiego półświatka, specjalizujący się w handlu narkotykami. Wówczas mieli 23 i 24 lata. Jednak to nie oni byli bezpośrednimi wykonawcami podpalenia.

Śledczy ustalili, że tragiczny pożar wybuchł 24 lutego 2007 r. około godziny 2 nad ranem. Ogień błyskawicznie rozprzestrzenił się po poddaszu, odcinając rodzinie Ż. drogę ucieczki. Prokuratura Rejonowa dla Wrocławia Śródmieścia uznała, że był to nieszczęśliwy wypadek i po trzech miesiącach umorzyła postępowanie. Mało tego, w 2014 r. akta sprawy zostały zmielone. Gdyby nie „skrucha” gangstera walczącego o niższy wyrok, osoby zamieszane w tę zbrodnię uniknęłyby kary.

Policja rozwiązała sprawę serii morderstw sprzed 20 lat. Sześć osób zatrzymanych

Krakowscy policjanci z Centralnego Biura Śledczego Policji rozwiązali sprawy sześciu zabójstw sprzed wielu lat. Jednego dnia funkcjonariusze...

zobacz więcej

Biegli potwierdzili


Biegli z zakresu pożarnictwa, którzy przeanalizowali tragiczne zdarzenie, potwierdzili podejrzenia śledczych. Ogień rozprzestrzenił się po mieszkaniu zbyt szybko, aby mógł to być wypadek.

Prokuratorowi i policjantom udało się odtworzyć tło i okoliczności tragicznego zdarzenia. Według przyjętej wersji śledztwa, wszystko zaczęło się od zatargu dwóch braci Ż. z jednym z sąsiadów. Ponoć poszło o rozliczenia finansowe.

Traf chciał, że ten ostatni handlował turecką heroiną, uważaną za jedną z najczystszych w Polsce. Jego klientami byli między innymi „Gilos” i „Bambo”. Mężczyzna zwrócił się do nich z prośbą o „ukaranie” braci Ż. Młodzi gangsterzy wybrali do tej roboty dwóch swoich dilerów. Jako że uliczni handlarze „herą”, byli mocno uzależnieni od oferowanego towaru, przekonano ich odpowiednim honorarium i możliwością kupna narkotyku po preferencyjnej cenie.

Kolejny gangster z zarzutami za spalenie mieszkania z rodziną w 2007 r.

Kolejny wrocławski gangster usłyszał zarzuty w sprawie spalenia żywcem czteroosobowej rodziny w 2007 r. 36-letni mężczyzna doprowadzony z więzienia...

zobacz więcej

Wniosek o ENA


Wykonawcy zlecenia mieli w 2007 r. po około 20 lat. Jednym z nich był Damian N. ps. Mietek. Drugi sprawca też został ustalony, jednak dotąd nie usłyszał zarzutów, ponieważ odsiaduje kilkuletni wyrok w Niemczech, zaś władze tego kraju jeszcze nie rozpatrzyły wniosku o Europejski Nakaz Aresztowania, wobec tego mężczyzny.

Ustalono, że sprawcy oblali benzyną drzwi wejściowe do lokalu, w którym spała rodzina Ż. Ponadto wlali paliwo przez szparę w drzwiach do wnętrza mieszkania, po czym podłożyli ogień i uciekli. Pożar błyskawicznie rozprzestrzenił się po lokalu. Czworo członków rodziny Ż. nie miało żadnych szans na ucieczkę czy ratunek.

Przed kilkoma dniami prokurator dolnośląskich „pezetów” skierował do sądu akt oskarżenia przeciwko Andrzejowi A. ps. Gilos, Tomaszowi M. ps. Bambo oraz Damianowi N. ps. Mietek, zarzucając między innymi o zabójstwo członków rodziny Ż. w wyniku umyślnego podpalenia mieszkania, a także zagrożenia dla życia i zdrowia pozostałych mieszkańców kamienicy. Podejrzani odpowiedzą także za obrót znacznymi ilościami heroiny. Sąsiad braci Ż. nie znalazł się wśród oskarżonych, gdyż wedle nieoficjalnych informacji, nie dożył wyjaśnienia sprawy.

Trzem oskarżonym mężczyznom grozi dożywotni pobyt za kratami.
src="https://s.tvp.pl/repository/attachment/4/4/6/446ae7032ad7145311025c27ebb077441541685773263.jpg" width="100%">

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej