RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Największy sukces w karierze Polki. „Fajnie być mistrzynią”

Beata Pacut została mistrzynią Europy w judo (fot. PAP/EPA/NUNO VEIGA)
Beata Pacut została mistrzynią Europy w judo (fot. PAP/EPA/NUNO VEIGA)

Beata Pacut zdobyła w niedzielę w Lizbonie złoty medal mistrzostw Europy w judo w wadze do 78 kg, odnosząc największy sukces w karierze. – To bardzo fajne uczucie, być mistrzynią – powiedziała zawodniczka Czarnych Bytom po powrocie do kraju.

Radwańska wraca do reprezentacji Polski. Zagra po raz pierwszy od sześciu lat

Dziś kobieca reprezentacja Polski w tenisie rozpoczyna rywalizację z Brazylią w kwalifikacjach Pucharu Billie Jean King. Do składu reprezentacji...

zobacz więcej

Poprzedni złoty medal ME dla Polski wywalczył w 2007 roku w Belgradzie Robert Krawczyk (81 kg). Dziś jest klubowym trenerem Pacut.

– Bardzo się cieszę z sukcesu i tego, że historia zatoczyła koło. Fajnie, że współpraca z trenerem przyniosła taki efekt. Czarni Bytom piszą historię – dodała bardzo zadowolona judoczka.

Przed wylotem do Portugalii zapowiadała, że jedzie po medal, celując w najwyższy stopień podium.

– Łatwo nie było, bo to jednak zawody wysokiej rangi seniorskiej, tym niemniej krok po kroku, walka po walce, dotarłam do finału. Myślę, że w nim również miałam przewagę, no i tym samym zdobyłam złoto – oceniła.

W niedzielnym finale wygrała w dogrywce z Holenderką Guusje Steenhuis.

– Taka walka z dogrywką to pojedynek zarówno fizyczny, jak i psychiczny. Szczerze mówiąc, nie odczuwałam zmęczenia fizycznego. Widziałam, że Holenderka już troszeczkę siada psychicznie. Po prostu realizowałam swój plan. Konsekwentnie się go trzymałam i dzięki temu dowiozłam walkę do końca. Rywalka dostała trzecią karę, co dało mi wygraną – powiedziała.

Gamrot: Jesteśmy urodzonymi wojownikami, to nasza polska mentalność

Kolejny polski wojownik podbija prestiżową federację UFC. W ślady Jana Błachowicza i Joanny Jędrzejczyk idzie Mateusz Gamrot, które odniósł swoje...

zobacz więcej

Po przyjeździe do domu będzie miała cztery dni przerwy w zajęciach.

– Potem jedziemy na camp do Holandii, następnie będą dalsze treningi w klubie i przygotowania do mistrzostw świata, a tak naprawdę, to już do igrzysk olimpijskich, bo MŚ są niejako „po drodze” – stwierdziła mistrzyni, pewna olimpijskiego startu.

Dwa tygodnie przed ME 25-letnia Pacut zajęła drugie miejsce w prestiżowym turnieju Grand Slam w tureckiej Antalyi; w finale przegrała z trzykrotną medalistką mistrzostw świata Japonką Shori Hamadą.

W Lizbonie w eliminacjach pokonała Izraelkę Inbar Lanir. Później w ćwierćfinale rywalką była trzecia Francuzka Fanny Estelle Posvite, mająca na koncie brązowe medale MŚ i ME.

Pacut w imprezach mistrzowskich stawała na podium (MŚ, ME), ale w młodszych kategoriach, nie w seniorach. Pierwszą niespodziankę w Lizobie sprawiła wygrywając przez ippon z Posvite. W półfinale pokonała, znów przed czasem, kolejną Francuzkę Audrey Tcheumeo, wicemistrzynię olimpijską z Rio de Janeiro, byłą mistrzynię świata i wielokrotną złotą medalistkę ME.

W finale zawodniczka Czarnych Bytom stoczyła bardzo zacięty pojedynek ze Steenhuis, byłą wicemistrzynią globu i Igrzysk Europejskich oraz ME. W regulaminowym czasie żadna judoczka nie zdobyła punktów, zaś w dogrywce Holenderka otrzymała trzecią karę, co oznaczało jej dyskwalifikację i triumf Pacut.

Czerwcowe mistrzostwa świata odbędą się w Budapeszcie.

źródło:

Zobacz więcej