RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Nowe fakty ws. rosyjskiego ataku w Czechach. Wiadomo, co było celem

Wybuch nastąpił za wcześnie? (fot. Shutterstock/dade72)
Wybuch nastąpił za wcześnie? (fot. Shutterstock/dade72)

Celem wybuchu w składzie amunicji w 2014 r. mogło być zniszczenie dostawy dla bułgarskiego handlarza bronią – informują w poniedziałek czeskie media. Według tamtejszych służb w sprawę zaangażowani byli oficerowie rosyjskiego wywiadu. Z tego powodu w sobotę z Czech wydalono 18 rosyjskich dyplomatów. Rosja odpowiedziała wyrzuceniem z kraju 20 czeskich przedstawicieli.

Zdrajcy w mundurach, czyli bułgarski problem NATO

Macki siatki rosyjskich szpiegów sięgnęły wywiadu wojskowego, ministerstwa obrony i parlamentu. W ręce Moskwy trafiło dużo tajnych informacji, w...

zobacz więcej

Na rosyjski trop w sprawie wybuchów w składzie amunicji w Vrbieticach śledczy wpadli, kontrolując akta dotyczące wydawania zgody na wejście do kompleksu magazynów - informują w poniedziałek czeskie media. Przeglądający dokumenty pracownik wywiadu skojarzył wizerunki osób wchodzących na ten teren z opublikowanymi w 2018 r. zdjeciami dwóch oficerów GRU podejrzewanych o próbę otrucia w Wielkiej Brytanii Siergieja Skripala i jego córki Julii. Dwóch Rosjan miało przyjechać do Czech na pięć dni przed eksplozją w październiku 2014 r., która zabiła dwie osoby. Czeska policja wydała za nimi listy gończe i ściga ich jako podejrzanych o spowodowanie wybuchu.

GRU, bułgarski handlarz bronią i nowiczok


Według źródeł dziennika „Lidove Noviny” prowadząca dochodzenie Prokuratura Okręgowa w Brnie analizuje scenariusz, w którym Rosjanie chcieli zniszczyć znajdującą się w składzie dostawę broni dla bułgarskiego handlarza Emiliana Gebrewa. Agenci podłożyli ładunek wybuchowy, którego zapalnik prawdopodobnie zawiódł i uruchomił się zbyt wcześnie. Celem Rosjan było późniejsze wywołanie eksplozji, najprawdopodobniej miało do niej dość dopiero w Bułgarii, i być może również zabicie konkretnych osób – informuje gazeta. Oficjalnie prokuratura nie komentuje na razie postępów w śledztwie.

Gebrew, według wielu źródeł, dostarczał broń i amunicję podczas konfliktu na Ukrainie, a także w Syrii. W 2015 r. próbowano go otruć (najprawdopodobniej nowiczokiem) razem z synem w restauracji w Sofii, a później w jego domu nad Morzem Czarnym. Bułgarskie służby i policja przeprowadzenie tych operacji przypisują GRU. Poszukiwani są trzej oficerowie rosyjskiego wywiadu. Jednym z nich jest osoba poszukiwana również przez czeską policję w sprawie wybuchu z 2014 r. Zobacz także: Wróg Putina uduszony psią smyczą. Kolejny mord na Wyspach Wicepremier, minister spraw wewnętrznych Jan Hamaczek potwierdził bliską współpracę z partnerami z Bułgarii.

Dyplomatyczny konflikt się zaostrza


Po informacji o uzasadnionych podejrzeniach o udziale rosyjskich agentów w wybuchu w 2014 r., rząd Czech zdecydował w sobotę o wydaleniu 18 dyplomatów z rosyjskiej ambasady w Pradze, którzy zostali zidentyfikowani jako pracownicy wywiadu. W ramach retorsji Rosja wydała nakaz opuszczenia placówki w Moskwie do północy w poniedziałek 20 Czechom.

Zobacz także: Czechy rozważają dalsze kroki wobec Rosji

źródło:

Zobacz więcej