RAPORT

Wojna na Ukrainie

Podpalenie i ataki na pro-liferów. „Szkoda, że matki was nie wyskrobały”

Kolejne ataki na aktywistów pro-life (fot. PAP/Tomasz Gzell)
Kolejne ataki na aktywistów pro-life (fot. PAP/Tomasz Gzell)

W Krakowie podpalono samochód z antyaborcyjnymi hasłami. Fundacja Pro-Prawo do Życia zbiera podpisy pod nową inicjatywą ustawodawczą. Jak tłumaczą, są za to brutalnie atakowani. Jedna z działaczek z Małopolski przyznaje, że zwolennicy aborcji życzyli jej by była zgwałcona, a ostatnio ubolewali, że jej „nie wyskrobano”. Z drugiej strony coraz więcej Polaków wspiera działania pro-liferów. – Mam wrażenie, że robią to o wiele chętniej. Może to być związane z tym, że nawet Polacy o umiarkowanych poglądach mają już dosyć tej proaborcyjnej nagonki i manifestacji – mówią portalowi tvp.info.

Spłonął samochód z antyaborcyjnymi hasłami. Policja bada sprawę

W Nowej Hucie w Krakowie spłonął zaparkowany żuk z antyaborcyjnymi zdjęciami i hasłami. Policja wyjaśnia okoliczności zdarzenia.

zobacz więcej

W Nowej Hucie w Krakowie spłonął zaparkowany samochód z antyaborcyjnymi zdjęciami i hasłami. Auto zaparkowane było na wysokości os. Handlowego przy al. Jana Pawła II. Do pożaru doszło w nocy z soboty na niedzielę. Straż ugasiła ogień.

– Samochód był zaparkowany zgodnie z przepisami. Został tam ustawiony przed świętami Wielkiej Nocy. Nie stał tam nielegalnie, nie utrudniał ani nie blokował ruchu. Mimo to w ostatnich tygodniach był regularnie niszczony. Pojawiały się na nim wulgarne napisy i w związku z tym był czyszczony. Widać było, że komuś przeszkadza – mówi portalowi tvp.info Katarzyna Uroda z Fundacji Pro-Prawo do Życia.

Zobacz także:  Pro–life. Maleńczuk uznany winnym przez sąd, ale…

Przyznaje, że wraz z innymi osobami prowadzą nową inicjatywę i zbiórkę podpisów. – W związku z tym zdarzają się ataki werbalne, słowne – dodaje i relacjonuje, że oprócz „życzeń” gwałtu usłyszała również niedawno: „Szkoda, że matki was nie wyskrobały”

Wassermann o zdjęciu Kopacz: Nie w pełni władz umysłowych albo cyniczna

Ewa Kopacz pozująca w prosektorium po katastrofie smoleńskiej? Takie zdjęcie zaprezentowane w dokumencie „Stan Zagrożenia” Ewy Stankiewicz obiegło...

zobacz więcej

– Sprawa podpalenia jest zgłoszona na policję. Funkcjonariusze wykonują czynności celem wykrycia sprawców. Wiem, że sprawdzany jest m.in. monitoring. Mam nadzieję, że uda się wykryć osoby odpowiedzialne i sprawa trafi do sądu. Można się z kimś nie zgadzać i mieć inne poglądy, ale podpalenie samochodu to już nie tylko niszczenie mienia, ale stwarzanie zagrożenia dla zdrowia i życia ludzi. To poważna sprawa – podkreśla.

„Wielu ludzi samych podchodzi, by zapytać o szczegóły”


Fundacja zbiera podpisy pod projektem „Zabijanie nie może być bezkarne”. Na zgromadzenie 100 tys. głosów poparcia mają trzy miesiące. Akcja trwa w wielu polskich miastach.

Zobacz także:  Nie mogą ścierpieć billboardów pro-life. Na ratunek wzywają „biedne, chore dzieci”

– W ubiegłym tygodniu przez dwa dni zbieraliśmy podpisy na warszawskiej „Patelni” – mówi nam z kolei Jan Bienias, który jeździ furgonetką Fundacji Pro-Prawo do Życia od ponad dwóch lat. W tym czasie widział m.in. atak Michała Sz. „Margot”, po którym sprawą zainteresowała się policja.

Kierowca furgonetki pro-life do Trzaskowskiego: Mamy dokumenty. Idziemy na policję

Jan Bienias jeździ furgonetką Fundacji Pro-Prawo do Życia od niemal 2 lat. W rozmowie z portalem tvp.info przyznaje, że widział już wiele, ale...

zobacz więcej

Teraz aktywista przyznaje, że wciąż dochodzi do pewnych incydentów. – W ostatnich dniach poszczególne osoby próbowały wyrwać nam karty do podpisów lub je zniszczyć. Najczęściej były to młode osoby pod wpływem lewicowej propagandy proaborcyjnej. Na szczęście na miejscu była policja, która odpowiednio interweniowała – mówi.

Ocenia, że agresję w wielu osobach wyzwalają m.in. artykuły „Gazety Wyborczej” sugerujące, że „kobieta w ciąży nie będzie leczona, gdy to leczenie ma uratować jej życie”. – Niektóre media kłamią i jakaś grupa osób jest podatna na takie manipulacje – ocenia.

Zobacz także:  Dramat Marty Lempart. Te zdjęcia mówią wszystko

Jan Bienias podkreśla, że w poniedziałek i wtorek po południu również będzie zbierał podpisy w centrum Warszawy.

– Bo ogólnie wygląda to bardzo fajnie. Wielu ludzi samych podchodzi, by zapytać o szczegóły inicjatywy, złożyć podpis i wyrazić poparcie. Mam wrażenie, że robią to o wiele chętniej. Może to być związane z faktem, że nawet Polacy o umiarkowanych poglądach mają już dosyć tej proaborcyjnej nagonki, strajków i manifestacji. Większość obywateli nie dopuszcza aborcji na życzenie – twierdzi.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej