RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Lockdown nie ma względu na gwiazdki Michelin. Restauracja robi burgery, by przetrwać

Za burgera od Sidneya Schutte trzeba zapłacić 21 euro (fot. Shutterstock/Joshua Resnick)
Za burgera od Sidneya Schutte trzeba zapłacić 21 euro (fot. Shutterstock/Joshua Resnick)

Restauracja Spectrum w luksusowym hotelu Waldorf Astoria w Amsterdamie słynie z wykwintnych dań, które opracował jej znany szef kuchni Sidney Schutte. Przed pandemią nikt nawet nie pomyślałby o tym, żeby w menu tego eleganckiego lokalu znalazły się hamburgery. Przed robieniem tak pospolitego dania kucharze tej wyróżnionej dwiema gwiazdkami Michelina restauracji bronili się nawet w trakcie lockdownu. W końcu jednak zaczęli robić i... odnieśli sukces.

Firma Alibaba ukarana w Chinach gigantyczną grzywną. Naruszyła zasady konkurencji

Chiński gigant e-commerce, koncern Alibaba, został w sobotę ukarany grzywną w wysokości 18,3 mld juanów (2,8 mld USD) za naruszenie zasad...

zobacz więcej

Dyrekcja hotel Waldorf Astoria w Amsterdamie początkowo sprzeciwiała się pomysłowi oferowania burgerów na wynos. Jednak rzeczywistość nieco zweryfikowała kulinarny snobizm i 10 marca w menu zadebiutował burger „Waldorf Signature”.

Zanim to jednak nastąpiło, szef kuchni musiał się nieźle nagłowić nad tym, co zrobić, żeby tak pospolite danie było na tyle wyjątkowe, by pasować do klimatu hotelu i jego restauracji Spectrum.

– Musiał wymyślić coś wyjątkowego i wymyślił. Sposób, w jaki przygotowujemy to danie i to, jak je podajemy, jest zupełnie inny niż w przypadku każdego innego burgera – powiedział Roberto Payer, kierownik hotelu Waldorf Astoria w Amsterdamie.

Próby, przygotowania i stres


Sam szef kuchni Spectrum wspomina, że tworzenie idealnego burgera wymagało wielu przygotowań, prób i było bardzo stresujące.

Zobacz także: Oto nowy kulinarny hit. Podpowiadamy, jak go przygotować

– Byłem zdenerwowany, martwiłem się, czy to będzie dobre. Miałem świadomość, że to musi być najlepszy burger, jaki można kupić w Amsterdamie, że musi być po prostu doskonały – powiedział Sidney Schutte.

Na pustyni w Kalifornii stoi „niewidzialny dom” [WIDEO]

Kto wybiera się na zwiedzanie Parku Narodowego Joshua Tree, powinien zarezerwować chwilę czasu na to, by zobaczyć położoną nieopodal niezwykłą...

zobacz więcej

Ostatecznie postanowił, że między połówkami francuskiej bułki brioche umieści soczysty kawałek wołowiny od krów rasy holsztyńsko–fryzyjskiej, trochę boczku Duke of Berkshire, dojrzały holenderski ser i świeże warzywa. Tak przygotowany hamburger zapakowany jest w złote lub czarne pudełka, żeby klient wiedział, że to kulinarne dzieło z restauracji Spectrum.

Pomysł (a także wykonanie) okazał się strzałem w dziesiątkę. Burger „Waldorf Signature”, choć pojawił się niedawno, ma już bardzo wysokie na Uber Eats i cieszy się ogromną popularnością – każdego tygodnia kuchnia odbiera kilkaset zamówień. A nie jest to danie tanie, bo za burgera od Sidneya Schutte trzeba zapłacić 21 euro.

„Pandemiczny” burger zostanie w menu?


I wszystko wskazuje na to, że kiedy obostrzenia zostaną zniesione i restauracje znów będą mogły działać normalnie, szefostwo hotelu Waldorf Astoria będzie miało poważny dylemat – czy zostawić „pandemicznego” burgera w menu, czy też go wrócić do serwowania wyłącznie wykwintnych dań.

źródło:

Zobacz więcej