RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

„Kopacz się dobrze bawiła w obliczu tragedii”, „Ci ludzie nigdy nie mogą wrócić do władzy”

W wyemitowanym w TVP filmie dokumentalnym Ewy Stankiewicz pt. „Stan zagrożenia” przedstawiono nieznane dotychczas szerszej publice relacje i zeznania świadków, wypowiedzi ekspertów oraz dokumenty dotyczące katastrofy smoleńskiej. Szczególne poruszenie wywołały fotografie Ewy Kopacz zrobione prawdopodobnie w moskiewskim prosektorium w trakcie identyfikacji ofiar katastrofy. Nieznane wcześniej fotografie skomentowali goście „Strefy starcia”.

„Nieprawdziwe i zmanipulowane informacje”. Prokuratura Krajowa o tekście „GW”

Jest komunikat Prokuratury Krajowej po kolejnym tekście w „Gazecie Wyborczej” na temat katastrofy smoleńskiej. Śledczy zarzucają dziennikowi...

zobacz więcej

– To wygląda jak na bankiecie, na jakimś balu; coś nieprawdopodobnego – stwierdził wiceminister Funduszy i Polityki Regionalnej Waldemar Buda, odnosząc się do dwóch ujęć pokazujących Ewę Kopacz w fartuchu i rękawiczkach pozującą do zdjęcia, prawdopodobnie z pracownikami prosektorium, stojącą obok zwłok ofiar katastrofy smoleńskiej. Na drugim zdjęciu uchwycono byłą minister zdrowia, jak w tym samym stroju pije kawę lub herbatę.

– Tu nie trzeba żadnych słów, nie trzeba nic dopowiedzieć. Trzeba spojrzeć na twarz i zobaczyć, że pani Kopacz się dobrze bawiła w obliczu dramatycznej tragedii, jaka spotkała cały naród. Coś niebywałego. To trzeba zobaczyć – dodał poseł PiS.

Bronić byłej minister zdrowia próbował z kolei poseł Lewicy Maciej Gdula. – Ciężko mi to oceniać. To wygląda na zdjęcie robione przez kogoś, kto poprosił Kopacz o zrobienie sobie wspólnej fotografii. Czasami jest tak, że zdjęcia wykonane gdzieś na szybko, trochę... – stwierdził poseł.

Ewa Kopacz uśmiecha się w prosektorium


– To jest pozowane zdjęcie, proszę spojrzeć – zauważył Buda.

– No tak, pozowane, ale nie widzę na tym drugim zdjęciu, żeby Ewa Kopacz była jakoś szczególnie uśmiechnięta – kontynuował obronę Gdula, na co wiceminister Buda odparł, że „na pewno nie jest zasmucona, no umówmy się”.

Zobacz takżeKonsekwencje i sankcje za Smoleńsk? Krasnodębski o możliwych decyzjach Polski i sojuszników

Oburzenia postawą posła Lewicy nie krył Dominik Tarczyński. – Nie wierzę w to co słyszę. Pan Gdula powiedział, że „czasami, zdjęcia robione na szybko...”, czy pan widzi, jakie to jest miejsce? – pytał eurodeputowany PiS.

Czy Polacy powinni się obawiać Rosji? Szczerski: Sytuacja jest napięta

Sytuacja jest bardzo napięta. Mamy tutaj kilka motywacji ze strony rosyjskiej – powiedział w programie „Woronicza 17” w TVP Info prof. Krzysztof...

zobacz więcej

– Jestem oburzony tym, z jaką łatwością porównuje pan to zdjęcie do jakiegoś przelotnego zdjęcia na dworcu PKP. To są ofiary ogromnej tragedii. Oni są w fartuchach, a nie „z walizką w przelocie” – stwierdził.

– Ci ludzie nigdy nie mogą wrócić do władzy. Ich mentalność, nawet w tak traumatycznych doświadczeniach i momentach, sprawia, że są w stanie pić kawkę i pozować do zdjęć. Gdyby mnie ktokolwiek w takim miejscu poprosił o zdjęcie, to nie powiem, co bym zrobił, bo jesteśmy w telewizji – podsumował europoseł PiS.

– To moment, w którym przeżywaliśmy wszyscy dramatyczną historię, tragedię; natomiast tam jest dużo zabawy i uśmiechu w tych zdjęciach – podkreślił Buda. Wiceminister przypomniał, że Ewa Kopacz była oficjalnym przedstawicielem Rządu RP w Moskwie – jako minister zdrowia w rządzie Donalda Tuska była odpowiedzialna za nadzorowanie procesu identyfikacji ciał ofiar katastrofy smoleńskiej.

„To będzie komentowane bardzo długo”


– Przecież pani minister była delegowana jako przedstawiciel rządu polskiego, żeby nadzorować proces. Pierwszy raz widzę te zdjęcia, ale myślę, że to się bardzo dużym echem odniesie i będzie komentowane bardzo długo – podsumował Buda.

Proces identyfikacji zwłok ofiar i sekcje zwłok prowadzone przez rosyjskich śledczych skończyły się skandalem. Jak wykazały ekshumacje ciał ofiar katastrofy, prowadzone zarówno za czasów rządów PO-PSL, jak i za rządów Zjednoczonej Prawicy, doszło do profanacji zwłok i wielu pomyłek w ich segregacji i umieszczaniu w trumnach.

Zobacz takżeSoboń: Rząd Tuska pozbawił nas możliwości weryfikacji materiału dowodowego

źródło:
Zobacz więcej