RAPORT:

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Bunt pracowników fabryki MAN w Austrii. „To sprawa godności”

„Na włosku wisi nie tylko 2,4 tys. miejsc pracy w MAN” (fot. Shutterstock)
„Na włosku wisi nie tylko 2,4 tys. miejsc pracy w MAN” (fot. Shutterstock)

Pracownicy zamykanej fabryki MAN w Steyr w Austrii nie przyjęli pakietu ratunkowego. „To bunt godności” - pisze tygodnik „Zeit”.

Strajk na europejską skalę. Rozszerza się protest w Amazonie

We wtorek tysiące pracowników hurtowni Amazon w Niemczech zastrajkuje, domagając się poprawy warunków pracy. Dołączą do kolegów z Hiszpanii i...

zobacz więcej

„63 proc. pracowników fabryki MAN odrzuciło plan przejęcia zakładu przez przemysłowca Siegfrieda Wolfa. MAN chce zamknąć zakład, Wolf przedstawił plan ratunkowy, a jednak pracownicy zmietli ten plan z powierzchni ziemi. Jest to coś w rodzaju buntu godności.” - pisze „Zeit”.

„Mają tupet” – brzmiała reakcja niektórych osób na decyzję pracowników zakładów MAN, giganta w dziedzinie pojazdów użytkowych, który należy do niemieckiej grupy Volkswagen. Nawet w samym Steyr było dużo głosów, które nie do końca rozumiały decyzję pracowników.

– Pracownik Steyr jest dumny – mówi gazecie Ernst Schoenberger. 67-latek jeszcze kilka lat temu był członkiem rady zakładowej w firmie MAN i przez pół wieku był świadkiem historii zakładu. – W końcu mówimy tu o środkach do życia – podkreśla.

„Koncepcja Wolfa przewidywała, że przedsiębiorstwo będzie w przyszłości produkować dla rosyjskiego koncernu samochodów ciężarowych Gaz, ale nadal także dla MAN. Pracownicy mieli zrezygnować z około 15 proc. swoich zarobków netto. Obecnie pracownik na linii produkcyjnej zarabia średnio 2,5 tys. euro netto. Pensje spadłyby do około 2,1 tys. euro. W zakładzie pracuje około 2,4 tys. pracowników; Wolf chciał się zadowolić tysiącem mniej. Czy można się z tym w ogóle zgodzić?” – pisze tygodnik.

„Tak się nie robi”


„Przychodzi inwestor i mówi, że zmniejszę wasze dochody, zlikwiduję prawie połowę waszych miejsc pracy i nawet nie mówię wam, których z was to dotknie - czy to takie zaskakujące, kiedy ludzie mówią, że tak się nie robi? Jasne, w MAN-ie nie zarabia się źle, ale pracownicy pracują na trzy zmiany i są dobrze wykwalifikowanymi pracownikami, na których jest zapotrzebowanie. To również kryje się za zeszłotygodniowym głosowaniem pracowników na „nie”: jest to coś w rodzaju buntu godności przeciwko kulturze zarządzania, która kieruje się zasadą »bierzesz albo nie«” - pisze „Zeit”.

Teraz „wisi na włosku nie tylko 2,4 tys. miejsc pracy w MAN, ale ponad 8 tys. u dostawców i wiele innych miejsc pracy w mieście, które liczy niespełna 40 tys. mieszkańców” – konstatuje tygodnik. -> Przeczytaj także: Polska znów „zieloną wyspą” w statystykach Eurostatu. Chodzi o zatrudnienie

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej