RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Budka zajął ostatnie miejsce w sondażu. Pereira: To skutek jego działań

Przewodniczący PO Borys Budka jest uważany za lidera opozycji przez 2 proc. respondentów – wynika z sondażu pracowni Social Changes dla portalu wPolityce.pl. – Jego wynik nie zaskakuje, bo jest po prostu skutkiem jego działań, polityki, którą przyjął – powiedział w programie „Salon Dziennikarski” w TVP Info szef portalu tvp.info Samuel Pereira.

Trzaskowski zamiast Budki? Poseł KO: Trzeba pomyśleć o zmianie personalnej [WIDEO]

„Wprost” podaje, że działacze Platformy Obywatelskiej chcą, aby Rafał Trzaskowski dokonał aksamitnego przejęcia władzy w partii i zastąpił Borysa...

zobacz więcej

Najwięcej wskazań – 17 proc. – uzyskał lider ruchu Polska 2050, Szymon Hołownia. Drugie miejsce zajął prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski (14 proc.), a trzeci był poseł Konfederacji, Krzysztof Bosak (5 proc.).

Kolejne miejsce zajął Donald Tusk, uzyskując 4 proc. głosów. Po 2 proc. otrzymali lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz, lider Nowej Lewicy Włodzimierz Czarzasty i lider PO Borys Budka. 49 proc. respondentów stwierdziło, że żadna osoba nie zasługuje na miano lidera opozycja nie ma lidera.

Pereira: Wynik Budki nie zaskakuje


Wyniki sondażu skomentował w programie „Salon Dziennikarski” w TVP Info szef portalu tvp.info Samuel Pereira. – Jego (Borysa Budki – red.) wynik nie zaskakuje, bo jest po prostu skutkiem jego działań, polityki, którą przyjął – powiedział. Zaznaczył, że poprzednik Budki na stanowisku lidera PO, Grzegorz Schetyna, nie miał „może charyzmy medialnej, ale potrafił pilnować swojej partii, swojego zaplecza i jednocześnie je poszerzać”.

– Stworzył przecież (Schetyna – red.) Koalicję Europejską, więc miał przynajmniej te zdolności polityczno-strategiczne. Borys Budka nie zaproponował tak naprawdę niczego nowego, oprócz wprowadzenia swoich ludzi do władz partii, wypromowania takich najbardziej agresywnych, wykrzyczanych posłów i działaczy – ocenił Pereira.

Nykiel: Wyborca PiS rozdaje głosy odpowiedzialnie


Redaktor naczelna portalu wPolityce.pl Marzena Nykiel stwierdziła z kolei, że jeśli doszłoby dziś do rozpadu obozu Zjednoczonej Prawicy, to będzie to skutkowało poważnymi konsekwencjami. – Wydaje mi się jednak, że ten silny trzon z Prawa i Sprawiedliwości powinien wziąć pod uwagę, że sprawy ideowe, fundamentalne (…) są jednak kluczowe tutaj, bo wyborca PiS to człowiek specyficzny, bardzo świadomy obywatelsko i politycznie oraz odpowiedzialnie rozdający głowy – powiedziała.

Bogumił Łoziński, zastępca redaktora naczelnego tygodnika „Gość Niedzielny” zaznaczył, że Zjednoczonej Prawicy nie opłaca się w żaden sposób rozbijać koalicji, chyba, że „nie chce rządzić dalej”. – Co więcej, nie jest opłacalne obecnie przejęcie władzy przez opozycję, która jest nieprzygotowana generalnie do rządzenia – powiedział oceniając, że jedyną osobą, której może zależeć na wcześniejszych wyborach jest Szymon Hołownia, mający obecnie dobre notowania.

Czytaj także: Budka polubił pogardliwy wpis o dziennikarce TVN

źródło:
Zobacz więcej