RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Zmarł w ramionach ojca. Marsz protestu po zabójstwie Polaka w Chicago

Tragedia wstrząsnęła chicagowską Polonią (fot. Kamil Krzaczynski/Getty Images)
Tragedia wstrząsnęła chicagowską Polonią (fot. Kamil Krzaczynski/Getty Images)

W najbliższą niedzielę ulicami Chicago przejdzie marsz przeciwko przemocy. To reakcja na tragiczną śmierć 28-letniego Polaka, który w niedzielę wielkanocną został zastrzelony na oczach swojego ojca.

Polak brutalnie zamordowany w Chicago. Szokujący powód

W Wielkanoc w Chicago zginął 28-letni Polak. Kłótnia, do której doszło na parkingu, przerodziła się w bójkę i zakończyła śmiertelnym postrzeleniem...

zobacz więcej

– Upadli obaj na ziemię. Widziałem, że Kuba go uderzył raz i usłyszałem dwa strzały. Wziąłem go za głowę i mówię: „Kuba, oddychaj. Pogotowie już jedzie.” On miał oczy otwarte, ręce rozrzucone – mówi w rozmowie z TVP Info ojciec zamordowanego chłopaka. Syn umarł w jego ramionach.

A poszło o błahą sprawę: przypadkowe uderzenie drzwiami w sąsiedni samochód. Kobieta, która w nim siedziała, zadzwoniła po partnera. Doszło do kłótni, która przerodziła się w bójkę. W końcu przeciwnik Polaka sięgnął po broń. Padły dwa strzały. Wtedy Kuba nie miał już szans. Sprawca uciekł. Chicagowska policja twierdzi, że jest na jego tropie.

W miejscu śmierci Kuby już od kilkunastu dni płoną znicze, składane są też świeże kwiaty. Ta tragedia wstrząsnęła chicagowską Polonią i mieszkańcami tego miasta. Przelała też czarę goryczy. Najwyższy czas powiedzieć „nie” przemocy.

– Nie przyjechaliśmy tutaj po to, żeby nasze dzieci, synowie, przyjaciele, byli zabijani. Przyjechaliśmy po lepszy świat, lepsze jutro dla siebie i dla naszych dzieci. Wierzę, że ten protest zapoczątkuje zmiany na lepsze – mówi jedna z inicjatorek marszu, Magdalena Kamuda.

Na razie statystyki przemocy w Wietrznym Mieście są coraz gorsze. Tylko w tym roku od kul zginęło już 860 osób. O ponad 200 więcej niż w całym 2020 r. Wojny gangów, przemoc, narkotyki, prostytucja – to codzienność życia zaledwie 7 km od centrum, w dzielnicy West Side. Niedawno policja zastrzeliła uzbrojonego… 13-latka.

Przyczyny to dewaluacja wartości rodzinnych i postulowane przez lewicę ograniczanie finansowania policji.

Organizatorzy marszu mają nadzieję, że wymuszą pozytywne zmiany.

-> Przeczytaj także: Polak zamordowany w Chicago. Ujawniono nagranie, zrozpaczona rodzina apeluje

źródło:
Zobacz więcej